Czy Łeba to letnia stolica Polski? Za taką się uważa

Łeba nie jest wśród miast, które idą śladem innych i kopiują pewne działania, ale w gronie tych, które nadają ton. Uważamy się za letnią stolicę polskiego wybrzeża i to nas do czegoś zobowiązuje – mówi Piotr Krupiński, wiceburmistrz Łeby.
Czy Łeba to letnia stolica Polski? Za taką się uważa
Zapowiada się kolejny dobry sezon nad polskim morzem (fot leba.eu)

Łeba miasto żywiołów – to Wasze hasło promocyjne. Tym największym żywiołem to chyba są turyści?

Piotr Krupiński, wiceburmistrz Łeby: - Na pewno są jednym z nich (śmiech). Łeba jest tak położona, że odczuwamy tu siłę żywiołów: wody, powietrza – mamy wiatry, sztormy. Do tego obok mamy park narodowy. No i do tego rzeczywiście turyści! Stąd nasze hasło,

Mamy wciąż jeszcze czerwiec, a nad morzem już tłumy. Sezon zapowiada się chyba bardzo dobrze?

- Na to wygląda. Mamy już chyba powoli nad polskim morzem taką stałą tendencję rosnącą. Nasze morze wróciło do łask. Na pewno nie będzie tych turystów mniej, a czy więcej niż przed rokiem? Zobaczymy, chociaż bardzo byśmy chcieli. Patrząc dzisiaj na jedną drogę, którą turyści wjeżdżają do Łeby można powiedzieć, że już jest spory ruch i zapowiada się, że będzie to dobry sezon.

Musicie w ogóle jeszcze coś robić i się wysilać. Przecież kwatery i tak są pełne?

- Tak oczywiście nie możemy stawiać sprawy. Chodzi o to, żeby turyści wyjeżdżali od nas zadowoleni, chcieli tu wracać i polecali nas innym. Poza tym musimy się starać i robić wszystko, żeby ten letni sezon wydłużyć. Do tego jest potrzebna dobra opinia, a ona się bierze z tego co mamy do zaoferowania.

Baza noclegowa też musi być coraz lepsza, bo standardy i oczekiwania turystów się podnoszą. Poza tym jak wszystkie gminy, nie tylko turystyczne, dążymy do tego, żeby Łeba była ładniejsza, żeby lepiej i przyjemniej się tu żyło. Mamy więc co robić.

A teraz macie „żniwa”?

- Mają je podmioty gospodarcze, które u nas działają, a jest tych małych i bardziej złożonych firm wiele, my jak urząd staramy się robić wszystko, by ułatwić im życie i funkcjonowanie. Krótko mówiąc, by chcieli u nas robić biznes.

Dla urzędu i urzędników w takim mieście jak wasze wakacje to chyba bardzo trudny okres?

- Trudny, ale to nie jest tak, że teraz pracujemy przez dwa miesiące a potem leżymy. W sumie to cały rok jest trudny, bo ledwie kończy się sezon to go bilansujemy i rozpoczynamy przygotowania do następnego. Jeśli przez osiem miesięcy dobrze się przygotujemy do wakacji to przechodzimy ten czas w miarę spokojnie, może nie gładko, ale bez większych wstrząsów.

W jakim stopniu o funkcjonowaniu Łeby decyduje turystyka?

- Nie mamy tu wielkiego przemysłu, rybołówstwo wobec ograniczeń jakie wprowadzono w połowach też nie jest branżą, która może nas napędzać, więc turystyka jest zdecydowanie najważniejsza. Myślę, że stanowi jakieś 70-75 procent naszego potencjału i naszych wpływów.

Nadmorskie gminy rywalizują o turystów?

- Na pewno w jakiś sposób tak, ale my nie oglądamy się na innych. Mamy swoją koncepcję i ją od lat realizujemy. Łeba nie jest wśród miast, które idą śladem innych i kopiują pewne działania, ale w gronie tych, które nadają ton. Uważamy się za letnią stolicę polskiego wybrzeża i to nas do czegoś zobowiązuje. W pewnych rzeczach jesteśmy liderami, przykładem niech będzie plaża dla turystów z  psami. To my wyznaczamy trendy i inni podążają za nami.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Radomiak : Od 12 lat jeżdżę do Łeby, kiedy Ty byłeś w Łebie. Miasteczko rozwija się z roku na rok.

renata_moroz@wp.pl, 2017-07-03 20:20:23 odpowiedz

ŁEBA to dwie ulice na krzyż poza nimi w pozostałych dziadostwo i pustki biedne miasto , jedyny mocny plus to czyste duże plaże nic po za tym ,

Radomiak , 2017-07-03 11:48:22 odpowiedz

wioska łupiąca turystów i tyle. gdzie tam jej do Darłowa o Ustce nie wspominając

turysta, 2017-07-01 16:19:30 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE