Dialog między rządem a samorządem. Komisja Wspólna nie spełnia swej funkcji?

  • Michał Wroński
  • 09-10-2017
  • drukuj
Między samorządowcami a władzą centralną iskrzyło „od zawsze”. Dokładanie nowych zadań przy braku zapewnienia dla nich odpowiedniego finansowania i lekceważeniu uwag płynących z gmin i powiatów – takie zarzuty samorządy stawiały rządom wszystkich opcji politycznych. W obecnej kadencji parlamentu – jak nigdy wcześniej – można usłyszeć też jednak o programowym wręcz braku chęci rządzących do konsultowania działań, którego konsekwencje ponoszą samorządy. Na ile te zarzuty są słuszne i czy faktycznie dialog na linii rząd-samorząd przeżywa obecnie kryzys?
Dialog między rządem a samorządem. Komisja Wspólna nie spełnia swej funkcji?
Panel dyskusyjny "Samorząd terytorialny w Polsce i dialog społeczny". (fot. MO / PTWP)

• Do tej pory samorządowcy zarzucali władzom centralnym spychanie zadań na poziom gmin i powiatów bez zapewnienia ich odpowiedniego finansowania. Teraz pojawiają się zarzuty o odbieranie kompetencji i brak konsultacji podczas nowelizacji ważnych dla samorządów przepisów.

• Przedstawiciele administracji rządowej mówią, że wprowadzane zmiany mają na celu uporządkowanie zadań przypisanych poszczególnym instytucjom publicznym i usprawnienie ich pracy.

• W tle tej dyskusji toczy się zaś spór o to, czyja argumentacja jest bardziej upolityczniona.

 

Ten spór istniał zawsze, więc w czym jest problem?

Punkt widzenia zależy oczywiście od punktu siedzenia. Bohdan Paszkowski, w przeszłości będący przez 12 lat sekretarzem Białegostoku, a obecnie wojewoda podlaski, jest zdania, że aktualne napięcie między rządem a samorządem jest naturalną kontynuacją sporu, którego świadkiem był w czasach, gdy znajdował się po „drugiej stronie barykady”.

- Z drugiej strony nasze samorządy się upolityczniły i to widać. Atmosfera, która panuje w kraju, udziela się również w samorządach. One mogą być wykorzystywane, bądź wchodzić niezależnie w spory polityczne – mówi Paszkowski.

Od lewej: Rafał Rudnicki, Maciej Żywno, Czesław Renkiewicz i Bohdan Paszkowski.Fot. : MO / PTWP
Od lewej: Rafał Rudnicki, Maciej Żywno, Czesław Renkiewicz i Bohdan Paszkowski.Fot. : MO / PTWP

Samorządowcy z taką diagnozą zgadzają się... jedynie w połowie. Przyznają, że faktycznie ich relacje z rządami zawsze były niełatwe, a spory były stałym elementem dialogu, lecz twierdzą, że tym razem chodzi o coś więcej.

- W sprawach samorządowych idzie szybka ścieżka legislacyjna, są przygotowywane poselskie projekty ustaw i bez konsultacji czy rozmów na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego parlament przyjmuje rozstrzygnięcia, które nas bezpośrednio dotykają - mówi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.

- Teraz w Komisji Wspólnej dyskutujemy o łańcuchu dla kierownika USC, ale gdy chcemy porozmawiać o sprawach dotyczących samorządu, to słyszymy, że jest już projekt przygotowywany przez posłów - dodaje Tomasz Andrukiewicz, prezydent Ełku. Dlatego postuluje też, by poselskie inicjatywy legislacyjne objąć obowiązkiem konsultacji w KWRiST.

Czytaj: Samorządowcy na manifestacji PO. Mariusz Błaszczak: To przekroczenie granicy apolityczności samorządów

- Komisja Wspólna spotyka się raz w miesiącu i nawet przy intensywnej pracy parlamentu jest w stanie zaopiniować taki projekt. Rządzący mają prawo zmieniać prawo, ale każdy oczekuje, żeby działo się to w atmosferze dialogu – przekonuje Andrukiewicz.

Zarzuty o „polityczność” padają z obu stron

- A ja tego pomijania głosu samorządów nie dostrzegam – odpowiada na takie zarzuty Mariusz Chrzanowski, prezydent Łomży. Skarżącym się samorządowcom radzi, by raczej sami aktywniej zabierali głos przy okazji dokonujących się zmian legislacyjnych.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czy działacz polityczny obsadzony na dobrze płatnym stanowisko to samorządowiec? Nie, samorządowiec to obywatel troszczący sie o interesy wspólnoty lokalnej mieszkańców bez wynagrodzenia. Najęci lub powołani w drodze głosowania powszechnego na odpłatne stanowisko jest zatrudnionym pracownikiem do za...rządzania miastem/gminą, ale nie samorządowcemi. Może być nazwany pracownikiem samorzadowym ale nie samorządowcem. rozwiń

sprawny samorzad 1.8, 2017-10-09 14:50:06 odpowiedz

Problem jest pozorny: samorządy to ostoja platformy, peselu, sld. Czyli właściwie tzw totalnej opozycji. Dlatego też, jak tylko to możliwe, starają się torpedować uchwały rządu, czyli według nich pisowskie. Byle matoł w samorządzie pyskuje, że ustawa jest niekonstytucyjna. Dotyczy to nie tylko rad g...minnych, ale i samorządów wojewódzkich, z marszałkami włącznie. Bywa, że marszałkiem jest facet z jakimś niedookreślonym wykształceniem, ale za to nastroszony jak hetman. rozwiń

qwert, 2017-10-09 14:16:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE