Duszpasterz do samorządowców: Partyjna etykieta często przeszkadza w zgodzie

  • Michał Wroński
  • 15-04-2017
  • drukuj
O tym, jakie refleksje powinna samorządowcom przynieść Wielkanoc, o sporach i sztuce dyskutowania na argumenty rozmawiamy z ks. kan. Stefanem Janem Cegłowskim, duszpasterzem samorządowców w diecezji płockiej.
Duszpasterz do samorządowców: Partyjna etykieta często przeszkadza w zgodzie
Ks. kan. Stefan Jan Cegłowski. (fot. katedraplock.pl)

• Samorządowiec jest zobowiązany do tego, aby szukać rozwiązania, sposobu dotarcia do innego człowieka w taki delikatny, a jednocześnie efektywny sposób, jak czynił to Jezus – mówi ks. kan. Stefan Jan Cegłowski, duszpasterz samorządowców w diecezji płockiej.

• Ważne jest, by w boju dnia codziennego nie pozostawiać spalonego terenu, blizn i zniszczeń. Niestety przeszkodą może tu być partyjna etykieta – ocenia ks. kan. Cegłowski.

• Samorządowcom życzy nadziei, wiary i radości w ich pracy, ale też troszkę dystansu do siebie i uznania także tych wartości i tego dobra, które jest wokół nich.

*****

Co z okazji świąt Wielkiej Nocy duszpasterz samorządowców może powiedzieć samorządowcom? O czym ważnym przypomnieć? Na co zwrócić uwagę?

- Samorządowcy to ludzie bardziej niż przeciętni zaangażowani w życie społeczne, a to zaangażowanie wymaga poświecenia. W tym kontekście warto zatem przypomnieć słowa o miłości bliźniego. W pierwszym liście św. Jana czytamy, że „nie można kochać Boga, którego nie widzimy, jeżeli człowieka, którego widzę, będę nienawidził.” Myślę, że samorządowcy to ludzie, którzy z tym przykazaniem powinni mieć do czynienia na co dzień. Pamiętajmy, że Chrystus – jeżeli już potępiał - to czyn, a nie człowieka. I samorządowiec jako człowiek też jest zobowiązany do tego, aby szukać rozwiązania, sposobu dotarcia do innego człowieka w taki delikatny, a jednocześnie efektywny sposób, jak czynił to Jezus.

A zatem wezwanie do zgody, kompromisu…

- Nie tylko. Nie przekonuję do zgody za wszelką cenę. Są sprawy, na które nie można się godzić. To natomiast jest wezwanie do tego, aby nawet w sytuacji konfliktu, cenić człowieka. Nie pogrążać go, nie niszczyć. Niedawno czytano ewangelię o kobiecie cudzołożnej, do której Jezus powiedział: ja cię nie potępiam, idź nie grzesz więcej. To powinna być dla nas wskazówka. A jeszcze istotniejsze są te słowa, gdy – widząc podchodzących ludzi z kamieniami - Jezus odwołuje się do sumienia, mówiąc: kto z was jest bez grzechu niech rzuci kamieniem.

Obserwując zajadłość i gorącą temperaturę chociażby sporów na sesjach rad miejskich, można odnieść wrażenie, że dyskutanci takich zahamowań w miotaniu „kamieniami” nie mają.

- Dyskusja zakłada, że jeden człowiek słucha drugiego. I znów można przypomnieć ten fragment Pisma, które mówi: „a jeżeli u was jeden drugiego kąsa, to baczcie, żebyście się wzajemnie nie pozagryzali".

W poprzedzający Wielkanoc Wielki Post wpisują się takie pojęcia jak pojednanie i pokuta. Chyba nie zaszkodziłoby, gdyby w samorządowych realiach czasem ktoś wyciągnął rękę do adwersarza i przeprosił za zbyt krewkie słowa. Nawet jeśli co do istoty sprawy zdania nie zmienił.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

JAKIM PRAWEM Pan Cegłowski wtrąca się w sprawy państw?

Qwasyx, 2017-04-25 11:40:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE