PARTNER PORTALU
  • BGK

Gdańsk, Paweł Chorąży: mówienie o metropoliach w Polsce to przesada

  • pt/pap    23 listopada 2016 - 16:12
Gdańsk, Paweł Chorąży: mówienie o metropoliach w Polsce to przesada

Metropolie w Polsce, tylko Warszawa i Śląsk? (Fot. : pixabay.com).

• Mówienie o metropoliach w Polsce wydaje się mocno na wyrost i trochę oderwane od rzeczywistości, a wg obiektywnych wskaźników - można mówić o jednej, najwyżej dwóch metropoliach w skali Europy - powiedział wiceminister rozwoju Paweł Chorąży.
• Prof. Witold Orłowski, powiedział, że 12 polskich metropolii wytwarza ok. 60 proc. PKB, jest w nich ponad 65 proc. polskich studentów i znajdują się w nich wszystkie uczelnie najwyżej notowane w kraju.




Paweł Chorąży przyznał, że "ma problem z mówieniem o metropolii w Polsce". W jego ocenie, "wydaje mu się to jednak bardzo mocno na wyrost i trochę oderwane od rzeczywistości". "Gdybyśmy spytali mieszkańców większości polskich dużych miast, czy oni uważają, że mieszkają w metropolii, to myślę, że większość z nich wybuchnęłaby śmiechem w najlepszym wypadku" - argumentował.

Powiedział, że wg obiektywnych wskaźników, Polska może pochwalić się jedną, najwyżej dwiema metropoliami w skali Europy, a nie ma żadnej metropolii w skali światowej. Przyznał, że bardziej mu odpowiada mówienie o "dużych miastach i obszarach funkcjonalnych".

Zauważył, że "chyba za dużo jest takiego postrzegania, które jest mówieniem w kategorii wyrywania sobie (...) pieniędzy i (...) w gruncie rzeczy z obecnej perspektywy unijnej musimy zmagać się z problemem, żeby tłumaczyć różnym kategoriom miast, że te drugie nie są faworyzowane".

Wiceminister podkreślił, że nie neguje specyficznej polityki wobec dużych miast. "W Polsce nie da się problemów rozwojowych rozwiązać za pomocą jednego pakietu adresowanego do danej grupy miast" - wyjaśnił. Ocenił, że w przypadku dużych miast trzeba kontynuować dyskusję, aby usprawnić w tych miastach współpracę.

12 polskich metropolii

Prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny w firmie PwC, powiedział, że 12 polskich metropolii wytwarza ok. 60 proc. PKB, jest w nich ponad 65 proc. polskich studentów i znajdują się w nich wszystkie uczelnie najwyżej notowane w kraju.

Prezydent Szczecina Piotr Krzystek zauważył, że "metropolia jest jednym z elementów, który jest niezbędny do tego, aby Polska mogła sprawnie się rozwijać".

"Nie ma konkurencji, tylko jest sztuka ułożenia relacji i podzielenia zasobów, które są ograniczone, w sposób jak najbardziej racjonalny - i to powinien być nasz cel" - tłumaczył. "Potrzebujemy siebie nawzajem (...) nasze metropolie wymagają pewnego wsparcia legislacyjnego ze strony również rządowej, bo my borykamy się z szeregiem problemów i staramy się je lokalnie rozwiązywać" - dodał.

Prezydent Sopotu i wiceprezes zarządu Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot Jacek Karnowski podkreślił, że wg naukowców, także zagranicznych, w Polsce jest od siedmiu do 12 metropolii, wśród których są najsilniejsze dwie: warszawska i śląska. "Metropolie są faktem (...) są motorem postępu, mimo że jesteśmy malutką metropolią w porównaniu np. z Nowym Jorkiem" - dodał.

Metropolia Trójmiasto

Kilka miesięcy temu Stowarzyszenie złożyło aplikację do premier Beaty Szydło o to, aby następną ustawą metropolitalną w kraju była ustawa dla obszaru położonego wokół Trójmiasta. Karnowski powiedział, że do tej pory nic się nie wydarzyło w tej sprawie. "Nam ta ustawa jest potrzebna, bo my się dusimy bez tego dokumentu (...) nie mamy możliwości współpracy" - dodał.

Tymczasem prezydent Słupska Robert Biedroń w globalizacji miast widzi więcej zagrożeń niż potencjału rozwojowego. "Ponad połowa ludzkości mieszka w miastach, a globalizujące się miasta to globalizujące się problemy, których dziś politycy nie są w stanie rozwiązywać" - argumentował. Uważa, że "trzeba pamiętać o tym, że dziś populiści są wybierani tam, gdzie jest największe rozgoryczenie, czyli poza dużymi metropoliami (...) bo tam są realne problemy społeczne, których dziś nie dostrzegamy".







KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.