Greenpeace patroluje Puszczę Białowieską

• W Puszczy Białowieskiej ruszyły patrole leśne Greenpeace.
• Celem patroli jest sprawdzenie, czy prowadzona w puszczy gospodarka leśna nie narusza stref ochronnych UNESCO.
• Ekolodzy tłumaczą wprost, że organizacja patroli ma związek z planami Lasów Państwowych.
Greenpeace patroluje Puszczę Białowieską
fot.wikipedia.org/Konrad Kurzacz

Dokumentacja stanu ochrony Puszczy Białowieskiej to główny cel rozpoczętych w czwartek 25 lutego  w puszczy leśnych patroli organizacji ekologicznej Greenpeace. Jednocześnie głos naukowców ws. puszczy publikuje prestiżowy tygodnik "Nature".

"Celem patroli jest sprawdzenie, czy prowadzona w puszczy gospodarka leśna nie narusza stref ochronnych UNESCO" - poinformowano w komunikacie. Cała Puszcza Białowieska jest obiektem Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Ekolodzy tłumaczą wprost, że organizacja patroli ma związek z planami Lasów Państwowych, które w ramach przygotowanego aneksu do Planu Urządzania Lasu dla Nadleśnictwa Białowieża na lata 2012-2021, chcą pozyskiwać w puszczy więcej drewna niż dotychczas.

Obecnie można pozyskać 63,4 tys. metrów sześciennych w ciągu 10 lat, a leśnicy chcą to zwiększyć do 188 tys. metrów sześciennych. Leśnicy uzasadniają to gradacją kornika drukarza w drzewostanach świerkowych.

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku podawała wcześniej, że w 2015 r. w puszczańskich nadleśnictwach zinwentaryzowano ok. 200 tys. świerków zasiedlonych przez korniki. Łączna masa tego drewna to 260 tys. metrów sześć, a "rozpad drzewostanów" z udziałem świerka, wskutek gradacji korników, nastąpił na łącznej powierzchni ok. 4 tys. ha.

O pozostawienie puszczańskiej przyrody bez ingerencji człowieka apelowało wcześniej wiele środowisk naukowych i organizacji. Decyzja należy do ministra środowiska.

W ramach rozpoczętych leśnych patroli Greenpeace chce na miejscu, w puszczy, sprawdzić kilkadziesiąt obszarów cennych przyrodniczo objętych ochroną UNESCO. Mają to być głównie miejsca, w których zabroniona jest wycinka drzew, również cięć sanitarnych.

"Patrole Greenpeace kontrolują miejsca, w których prowadzona była gospodarka leśna od czasu wpisania całej Puszczy Białowieskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Sprawdzona będzie także zgodność proponowanego aneksu do Planu Urządzenia Lasu dla Nadleśnictwa Białowieża z wymogami UNESCO" - czytamy w komunikacie.

Dyrektor Greenpeace Polska Robert Cyglicki podkreśla w nim, że jako obiekt światowego dziedzictwa UNESCO, Puszcza Białowieska wymaga ochrony zachodzących w niej naturalnych procesów biologicznych.

"Puszcza zabliźnia swoje rany po intensywnej eksploatacji w czasach PRL i nie powinniśmy jej w tym przeszkadzać. Dlatego jesteśmy na miejscu i monitorujemy obszary lasu objęte planowaną wycinką" - zaznaczył.

Z prowadzonych obserwacji ma powstać raport, w którym będzie oceniony stan Puszczy Białowieskiej - jak to określono - "pod kątem wykonanych i zaplanowanych działań gospodarczych od momentu wpisania jej w całości na listę UNESCO". Dokument ma trafić zarówno do premier Beaty Szydło jak również do ministra środowiska Jana Szyszko.

"Naukowcy od dawna dostrzegają szczególne walory przyrodnicze puszczy oraz doceniają jej naturalny charakter. Ich zdanie podziela UNESCO. Niestety, polskie przepisy w pełni chronią puszczę jedynie na jednej trzeciej jej powierzchni - w parku narodowym i rezerwatach" - podkreśla Greenpeace i przypomina, że pozostała część puszczy to las gospodarczy. Administrują nim trzy nadleśnictwa Lasów Państwowych. Ekolodzy uważają, że Puszcza Białowieska powinna być "w całości objęta specjalną ochroną, na jaką zasługuje".

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do M.: Ty też tylko piszesz ale za to GŁUPOTY. Minister Szyszko jest wieloletnim PROFESOREM NAUK LEŚNYCH I PRZYRODNICZYCH. Jak czytam twoje "wypociny", to widzę, że nie masz nawet "zielonego" pojęcia o Lasach Państwowych i "produkcji" drewna, puszczach i "lasach go...spodarczych". Mieszasz nie tylko pojęcia ale również głupotę z nauką o przyrodzie i lasach. Nie ma czegoś takiego jak "las gospodarczy". Jest tylko las a puszcza wchodzi w skład lasu, tak jak bór. W puszczy, tak jak w całym lesie musi odbywać się normalna - planowa gospodarka leśna z wyjątkiem obszarów uznanych jako Park Narodowy lub Rezerwat Przyrody. Greenpeace i UNESCO mogą mieć tylko pobożne życzenia aby w lesie, na terenie puszczy, rezerwatu przyrody i parku narodowego narodowego w Polsce i na całym świecie, WODA była CZYSTA a trawa ZIELONA. Zaś kiedy TĘCZA, po deszczu i burzy nad lasami, nie będzie, Ich zdaniem, miała właściwych kolorów, to niech nie mają pretensji do Ministra Szyszko i PiS, tylko do swoich bogów, którzy Im płacą pieniądze na "patrolowanie puszczy" i inne awantury przeciwko Polskiemu Rządowi i Polakom. Ale ty i tak, dalej nie będziesz wiedział o co chodzi i za parę judaszowych srebrników byłbyś gotów, tę głupotę ciągnąć dalej. Polska, zajmuje czołowe miejsce w Europie w zakresie ochrony lasów przed szkodnikami, ochrony przyrody i właściwej gospodarce leśnej. Corocznie sadzi się w Polsce wielokrotnie więcej drzew niż wycina. Kornika, nie wytępisz inaczej, jak tylko przez wycinkę drzew. rozwiń

leśnik, 2017-06-30 17:23:55 odpowiedz

Do Ryszard: Oni coś robią, a ty co robisz, poza pisaniem komentarzy?

M., 2016-02-26 15:44:07 odpowiedz

Niestety, pisowski minister OŚ jest leśnikiem, więc nie zajmuje się ochroną lasów, tylko produkcją drewna i nie rozumie, że puszcza to nie las gospodarczy. Miejmy nadzieję, że to pokolenie wkrótce wymrze, razem z niektórymi emerytami.

M., 2016-02-26 15:19:40 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE