PARTNER PORTALU
  • BGK

Kluby Obywatelskie: Mit bezpartyjnego fachowca

  • pt/pap    31 maja 2016 - 21:43
Kluby Obywatelskie: Mit bezpartyjnego fachowca

Zdaniem Jaśkowiaka ruchy miejskie w Poznaniu były formą sprzeciwu wobec władzy samorządowej i "zapoczątkowały potrzebę zmian" (fot.pixabay.com)

• O roli i wpływie tzw. ruchów miejskich na aktywność obywateli oraz na wybory samorządowe dyskutowano podczas inauguracji Klubu Obywatelskiego we Wrocławiu.
• Powołano również moderatorów klubów we wszystkich dolnośląskich powiatach.




Stworzenie 400 klubów obywatelskich przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zapowiedział w styczniu podczas swojego inauguracyjnego wystąpienia w roli szefa PO. Ogólnopolska inauguracja klubów miała miejsce na początku marca w Krakowie.

Otwierając dyskusję Klubu Obywatelskiego we Wrocławiu Schetyna podkreślił, że kohabitacja polityki i aktywności obywatelskiej to jeden z pomysłów, które należy koniecznie podejmować.

Bezpartyjni samorządowcy

"Trzeba szukać takich dobrych pomysłów i dzielić się już zdobytym doświadczeniem. To bardzo ciekawy temat, jaką przestrzeń zajmują ruchy miejskie i jaki jest ich wpływ na wybory samorządowe; gdzie jest granica dobrej polityki" - wskazał szef PO.

Dyskusję na temat "Ruchy miejskie i ich wpływ na wybory samorządowe" prowadziła radna wojewódzka Aldona Wiktorska-Święcka, w ostatnich wyborach samorządowych kandydatka na prezydenta Wrocławia formacji Bezpartyjni Samorządowcy.

Jednym z gości spotkania był prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, który w 2010 r. w wyborach samorządowych jako lider ruchów miejskich i kandydat porozumienia "My Poznaniacy" zdobył ponad 7 proc. głosów. W 2013 r. wstąpił do PO, by rok później jako kandydat tej partii wygrać wybory prezydenckie w II turze.

Ruchy miejskie

Zdaniem Jaśkowiaka ruchy miejskie w Poznaniu były formą sprzeciwu wobec władzy samorządowej i "zapoczątkowały potrzebę zmian".

"Od 2007 r. narastał sprzeciw wobec polityki, która doprowadzała (do tego), że deweloperzy zabudowywali coraz bardziej zieloną część miasta, która istniała w centrum jeszcze od czasów niemieckich. To był ten impuls" - powiedział Jaśkowiak.

W ocenie prezydenta po latach ruchy miejskie "okrzepły i nauczyły się współpracować ze sobą i władzą, dzięki czemu wnoszą dużą energię w życie miasta".

Drugi z gości - politolog dr Jarosław Flis - zwrócił uwagę, że w Polsce wciąż mocny jest "mit bezpartyjnego fachowca i niechęć do partii politycznych".

"Mówimy o ruchach miejskich, ale kto jest odpowiedzialny za bezruch miejski? W mojej ocenie to partie władzy i wciąż żywy mit bezpartyjnego fachowca jako najlepszego człowieka bez partyjnej etykietki. (...) Ta polska specyfika, czyli równowaga między partią a nie-partią, wciąż będzie miała wpływ na aktywność obywatelską" - mówił Flis.

Partyjna przynależność

Jaśkowiak zaznaczył, że w jego przypadku "partyjna przynależność go nie uwiera i można to połączyć z aktywnością w ruchu miejskim".

"Może dlatego, że decyzja była dojrzała, bo wstąpiłem do PO jako 50-letni mężczyzna. Jeśli zmienił się mój punkt widzenia, to bardziej z powodu samego wyboru na prezydenta, bo rzeczywiście punkt widzenia zależy od puntu siedzenia. (...) Chodzi o odpowiedzialność za zmiany, za koncepcję rozwoju miasta" - mówił prezydent miasta.

Przekonywał, że współpracuje ze wszystkimi środowiskami i stara się wyzwalać aktywność mieszkańców.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (3)

  • samorządowiec od 1990 r, 2016-06-25 11:16:16

    Wójtowie ,szczególnie Ci dłużej panujący ,szczególnie zwracają uwagę na eliminowanie stowarzyszeń z przestrzeni publicznej ,skąd więc mają się brać OBYWATELE ze swoimi pomysłami ,osiągnięciami jak są bez szans przy aplikowaniu o środki .Zasada jest taka ,kto nie z nami ten przeciwko nam ,tkwimy w ty...m zaklętym kręgu od czasów PZPR i nic w tej materii się nie zmienia .Władza raz wybrana nie powinna mieć konkurencji ,żyjemy w czasach ciągłej kampanii wyborczej ,kończy się jeden festyn ,a już się ogłasza następny .Kadencyjność ,kadencyjność ,kadencyjność .....  rozwiń
  • eugeniusz, 2016-06-02 20:14:22

    Racje, racje, racje... Niewiele z tego nie wynika. Proponuję sobie ponownie "poczytać" lekturę z tzw. Kongresów Obywatelskich. Degrengolada w PO zaczęła się od uwag, tez i opinii na nich wygłaszanych. A faktem jest, że nadal większość z nich jest aktualna. Powrót do Kongresów... bezce...nny Pozdrawiam  rozwiń
  • jancz, 2016-06-01 09:19:09

    No tak, już to widzę. Na czas wyborów PO-owcy schowali ślady swojej partyjności i wystąpili jako niezależni. Po wyborach trochę odczekali, by zaraz wspierać pośrednio PO poprzez ogłoszenia w sprzyjających PO mediach, zamawianie druku w wydawnictwach, które sprzyjały PO itp., zatrudnianie osób skolig...aconych z PO-owcami. Przecież to jak lokalna mafia. Nie mam złudzeń. Równie obywatelska tak jak demokratyczna - pod warunkiem, że wygrają swoi. Kolejny kit. Trzeba było nie przegrać wyborów to fart dla swoich trwałby jeszcze przez dziesięciolecia.  rozwiń