PARTNER PORTALU
  • BGK

Konwent Marszałków: Marszałkowie przeciw zmianom w systemie wdrażania PROW

  • pt/pap    29 września 2016 - 19:24
Konwent Marszałków: Marszałkowie przeciw zmianom w systemie wdrażania PROW

• Obradujący w Luboradzy Konwent Marszałków przyjął w czwartek stanowisko, w którym sprzeciwia się planowanym zmianom w systemie wdrażania Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.
• Zdaniem samorządowców zmiany ograniczą wpływy regionów.




Ograniczenie wpływu regionów i centralizacja systemu wdrażania środków unijnych to - zdaniem marszałków województw - główny cel zapowiadanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zmian kompetencji w zakresie wdrażania PROW na lata 2014-2020.

"Z niepokojem przyjęliśmy informację, że odpowiedzialność za Lokalne Grupy Działania może przejść na szczebel centralny, co ograniczy wpływy regionów w realizacji projektów ze środków unijnych" - powiedział przewodniczący konwentu, marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.

Lokalne Grupy Działania

"Będziemy ostro protestować. Nikt mnie nie przekona, że w Warszawie lepiej wiedzą co jest dobre dla naszych lokalnych grup działania, niż tutaj na Pomorzu Zachodnim" - podkreślił.

Lokalne Grupy Działania to stowarzyszenia przedstawicieli różnych lokalnych organizacji działających na obszarach wiejskich, liczących łącznie nie więcej niż 150 tys. mieszkańców.

Marszałkowie województw zabrali również głos w sprawie uregulowań w zakresie braku możliwości tworzenia list rezerwowych dla podmiotów starających się o dofinansowanie w ramach Programu Obszarów Wiejskich.

"Zależy nam szczególnie na konkursach dotyczących budowy dróg gminnych i powiatowych, które cieszą się gigantycznym zainteresowaniem. Tworzymy listy do wysokości alokacji. Jednocześnie w wyniku przetargów pozostają nam oszczędności rzędu 50 proc., których nie możemy uruchomić w ramach listy rezerwowej. Musimy czekać 2 lata, aż projekty zostaną zakończone i zrobimy nowy konkurs" - tłumaczy Geblewicz.

Prawo wodne

Samorządowcy po raz trzeci zabrali też głos w sprawie Prawa wodnego. Ich zdaniem przeprowadzenie planowanych zmian wymaga co najmniej roku czasu. Założenia rządowe wskazują, że prawo ma obowiązywać od początku 2017 r.

Jak zaznaczył Geblewicz prace legislacyjne nad nowelą Prawa wodnego budzą w samorządowcach, ale też w obywatelach dużo obaw. "Sygnalizowany poważny wzrost stawki za wodę i wodę deszczową, będzie miał wpływ zarówno na koszt utrzymania mieszkańca, ale też na producentów wód i ryb" - podkreślił.

Dodał, że marszałkowie wyrażają zaniepokojenie związane z centralizacją działań dotyczących melioracji. "Wiemy jak ważne są to inicjatywy dla obszarów wiejskich. Obawiamy się, że inwestycje w zakresie melioracji przestaną być realizowane" - wyjaśnił Geblewicz.

Projektowane przepisy wdrażać będą do polskiego prawa przepisy unijne - kontrowersyjny art. 9 Ramowej Dyrektywy Wodnej (RDW), który mówi o tzw. zwrocie kosztów usług wodnych. Bez implementacji tego artykułu, nie będzie się można starać o fundusze unijne np. na infrastrukturę przeciwpowodziową. Opłatami za pobór wody zostaną objęci zarówno rolnicy, energetyka, hodowcy ryb, czy przedsiębiorcy, którzy wykorzystują duże ilości wody do swojej produkcji.

Projekt został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów, jednak rząd - mimo zapowiedzi, że najprawdopodobniej zajmie się projektem pod koniec lipca - dotąd tego nie zrobił.

Nowelizacji Prawa wodnego sprzeciwili się już w sierpniu marszałkowie województw. W przyjętym stanowisku Konwent Marszałków napisał, że przyjęcie ustawy drastycznie wpłynie na opłatę za wodę oraz spowoduje powrót do centralizacji zarządzania gospodarka wodną. Przedstawiciele resortu środowiska ocenili wówczas stanowisko konwentu marszałków jako "w znacznej mierze działanie pozamerytoryczne".







KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.