PARTNER PORTALU
  • BGK

Kraków. Pogrzeb Andrzeja Wajdy

  • pt/pap    19 października 2016 - 14:21
Kraków. Pogrzeb Andrzeja Wajdy
Jacek Majchrowski wpisuje się do księgi kondolencyjnej (fot. Bogusław Świerzowski / krakow.pl)

• W kościele oo. dominikanów w Krakowie wystawiono w środę urnę z prochami Andrzeja Wajdy.
• Przed świątynią stała długa kolejka osób, które chciały oddać hołd reżyserowi.




Urna otoczona białymi kwiatami stoi na niewielkim stoliku, obok są świecie i czarno-biały portret Andrzeja Wajdy. Reżysera żegnają osoby w różnym wieku - starsze, które doskonale pamiętają jego filmy i zupełnie młode. Podchodzący skłaniają głowę, niektórzy przyklękają, część osób robi pamiątkowe zdjęcia.

"Bardzo go szanowałam i lubiłam. Był człowiekiem stanowczym, nie zmieniał poglądów. Ceniłam go za szczerość lojalność i mądrość. Dla młodych artystów z pewnością był autorytetem" - mówiła PAP czekając na wejście do kościoła krakowianka, pani Krystyna.

"Tak jak robił filmy Człowiek z marmuru czy Człowiek z żelaza, to i on chyba takim był człowiekiem: mocnym, zahartowanym, odpornym na wszystko, nie tylko na pogodę, ale i na atmosferę w Polsce" - dodała.

Panu Zygmuntowi najbardziej zapadł w pamięć "Człowiek z marmuru". "Oglądałem wszystkie jego filmy, ale ten był szczególny. To było coś, na co on się odważył, a ówczesne władze się na to zgodziły. Pracowałem na uczelni i pamiętam, jak działacze partyjni wybierali się na projekcję. Po niej opowiadali, że pierwszy raz widzieli publiczność wstającą i bijącą brawo. Ja to też widziałem" - wspominał.

Pożegnać Wajdę przyszły także uczennice VII LO. "Chcemy uczcić człowieka, który przekazał nam trochę historii. Jesteśmy młode, dzięki jego filmom możemy zobaczyć, co działo się w przeszłości. To dla nas taki most pamięci (...) Dla nas młodych ludzi jest wzorem odwagi i samodzielnego myślenia, pokazuje młodym, że myślenia za tłumem nie musi być dla nas wyjściem, możemy tak jak on odważyć się i pomyśleć sami, zrobić tak, jak uważamy" - mówiły dziewczyny.

"Ten człowiek był sumieniem narodu" - podkreślił aktor Jacek Łukaszewski.

Andrzej Wajda zmarł 9 października w Warszawie. Urna z prochami reżysera zostanie złożona w mogile na Cmentarzu Salwatorskim, obok grobu rodzinnego, w który spoczywa m.in. jego matka.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.