PARTNER PORTALU
  • BGK

Kultura i rozwój miast idą w parze. Ale pod pewnymi warunkami

  • Agnieszka Widera-Ciochoń    26 maja 2017 - 12:18
Kultura i rozwój miast idą w parze. Ale pod pewnymi warunkami
Strefa Kultury jest jedną z najlepszych miejscówek w Katowicach. (fot.UM Katowice)

- Jeśli się ma wizję rozwoju miasta, to o kulturze trzeba myśleć biorąc pod uwagę tradycje, ilość szkół, sposób spędzania czasu mieszkańców, a niekoniecznie budować wielkie obiekty, jeśli nie mamy gwarancji, że to utrzymamy – mówi Krzysztof Materna.




• Działania, inwestycje w kulturze nie mogą być efektem mody czy ambicji włodarzy, a ważnym elementem szerszej strategii.

• Każde miasto powinno szukać własnego pomysłu, a nie ślepo kopiować inicjatywy innych, bo może się to skończyć kosztowną klapą.

• Kultura to nie tylko wielkie koncerty, ale i codzienne zajęcia dla dzieci, kultura dla mas nie dla elit, jej dostępność będzie miała wpływ na jakość życia w danym miejscu.

• Temat kultury i rozwoju miast był tematem ciekawego panelu dyskusyjnego podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

 

Z tym, że kultura jest ważna zgadzają się wszyscy. Jak zauważa Artur Celiński, szef zespołu DNA Miasta, autor raportu Miejskie Polityki Kulturalne 2016, wyzwaniem jest definiowanie samego pojęcia kultury i jej roli w życiu lokalnych społeczności.

- Zapytaliśmy pracowników instytucji i wydziałów kultury, jak weryfikuje się ich efekty pracy. 25 proc. respondentów odpowiedziało, że nie ma narzędzi do oceny, a ok 30 proc. stwierdziło, że ocena dokonywana jest poprzez nieformalne relacje. Urzędnicy mają cztery różne rodzaje definicji kultury, różnie definiowany jest też efekt, sukces. Jest interes władzy, interes mieszkańców, interes twórców. Nie można rozpoczynać dialogu o kulturze bez danych, znajomości, efektywności działań, bez mierzenia efektów – twierdzi Celiński.

Efektem kulturalnych inwestycji powinny być zyski, ale nie tylko w wymiarze ekonomicznym

- To oczywiste dla wszystkich, inwestujesz w muzeum, inwestujesz w sale koncertowe i masz zysk z biletów. Ale jest i bardziej ważny, bardziej wytrzymały zwrot z takich inwestycji - to zwrot społeczny – mówi Pete Kercher, założyciel i członek Europejskiego Instytutu Projektowania i Niepełnosprawności, ambasador Design for All Europe. - Inwestowanie w kulturę to zmniejszanie czynnika znudzenia, napięć w społeczeństwie. Każde zmniejszenie tych napięć pozwala zaoszczędzić na środkach bezpieczeństwa, a te bywają kosztowne. Oszczędzamy na policji, na więzieniach, na pomocy społecznej – dodaje.

Inwestycje w kulturę mają wielorakie znaczenie. A efekty nie zawsze widoczne są od razu.

- Czasem wskaźniki PKB na mieszkańca, na region nie są odzwierciedleniem tego, jak żyje się w danym miejscu. To nie poziom PKB jest najważniejszy z punktu widzenia mieszkańca, a jakość życia, komfort - uważa Stanisław Kluza, prezes Banku Ochrony Środowiska. – Mówi się o ekologii życia, związanej też z przyjaznością przestrzeni publicznej, obecnością także kultury. Obecność instytucji podnosi jakość życia.

Ale by mieszkańcy mieli czas na kulturę, potrzebne jest odpowiednie zbilansowanie czasu.

- Niezbędne, ale też nudne czynności, jak obsługa bankowa, czynności w urzędach powinny być wykonywane stosunkowo sprawnie i szybko – dodaje Kluza.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.