Miasta kuszą studentów. Oferują staże, stypendia, tanie mieszkania

Zapewniają stypendia, gwarantują praktyki, staże, pomoc w znalezieniu pracy czy dofinansowanie do akademika lub opłacenie mieszkania. Miasta coraz zacieklej rywalizują o studentów. Nie ma się co dziwić. W czasach, kiedy większość miast się kurczy, każdy nowy mieszkaniec (tym bardziej dobrze wykształcony) jest na wagę złota.
Miasta kuszą studentów. Oferują staże, stypendia, tanie mieszkania
Do stolicy województwa łódzkiego studentów mają przyciągać m.in. staże czy tańsze mieszkania (fot.uml.lodz.pl)

• Miasta zdają sobie sprawę z dramatycznej sytuacji demograficznej. Dlatego starają się przyciągnąć do siebie młodych ludzi. Liczą, że uda im się zatrzymać ich na dłużej. 

• Młodych mają kusić nie tylko nowe kierunki nauczania, ale finansowane przez miasto stypendia, pomoc w znalezieniu pracy, opłaceniu akademika czy zapewnieniu relatywnie taniego mieszkania. Na ten cel są w stanie przeznaczyć miliony złotych. 

• Prof. Piotr Szukalski, demograf z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego, uważa, że samorządy w tej kwestii nie mają wyjścia. – Brak studentów, szczególnie na kierunkach newralgicznych z punktu widzenia rozwoju regionu, może stanowić zagrożenie dla realizacji długofalowej strategii rozwojowej – zaznacza. 

Dane GUS nie pozostawiają złudzeń. W 2016 roku ponad 1,5 tys. gmin zanotowało spadek liczby ludności. Największy dotyczył Poznania. W stolicy Wielkopolski ubyło 1967 mieszkańców. Podobny trend dotyczył Bydgoszczy, która skurczyła się o 856 osób. Zaś Katowice odnotowały spadek mieszkańców o 852 osoby, a Łódź o 832. Na plusie były m.in. Warszawa, Gdańsk, Wrocław czy Rzeszów. Jednak bez względu na wybory migracyjne Polaków, negatywne trendy demograficzne dotyczą całego kraju. Prognozy GUS mówią o tym, że za 35 lat nasz kraj skurczy się o 4,5 mln osób, a połowa z nas będzie w wieku ponad 50 lat. Największe zmiany - na minus - dotyczyć będą osób w wieku produkcyjnym. Dla rozwoju gospodarki, z perspektywy kraju czy konkretnego regionu, oznacza to spore problemy, m.in. wyhamowanie rozwoju i problemy z zatrzymaniem inwestorów. Miasta zdają sobie z tego sprawę. Stąd ich działania, które mają zminimalizować spadek liczby ludności. Jednym z rozwiązań, jakie wprowadzają w życie, jest przyciąganie do siebie studentów. Co oferują młodym, by skutecznie zainteresować ich nie tylko pięcioletnią nauką, ale też zapuszczeniem u siebie korzeni? 

Kuszenie studenta, czyli miasto, nauka i biznes łączą siły 

- Łódź rozwija się dynamicznie i ma dalszy ogromny potencjał w tym kierunku. Niemniej jednak o jej przyszłości decyduje liczba młodych ludzi, którzy chcą się tu kształcić i zamieszkać - tak decyzję o uruchomieniu już w 2008 roku programu "Młodzi dla Łodzi" tłumaczy Monika Karolczak, zastępca dyrektora biura obsługi inwestora i współpracy z zagranicą w łódzkim magistracie. Jak wyjaśnia, program oferujący szereg udogodnień dla młodych ludzi powstał po to, aby zachęcić ich do wiązania swojej przyszłości z Łodzią, wspierać rozwój kariery zawodowej łódzkich studentów oraz zapewnić lokalnym przedsiębiorcom i potencjalnym inwestorom wysoko wykwalifikowanych pracowników. Poza samorządem, o ściągnięcie do Łodzi młodych walczą również największe lokalne uczelnie państwowe oraz ponad 250 łódzkich firm.  

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.