PARTNER PORTALU
  • BGK

Mieszkańcy przeciw powiększeniu Opola

  • PAP/JS    15 kwietnia 2016 - 20:08
Mieszkańcy przeciw powiększeniu Opola

Według organizatorów manifestacji wzięło w niej udział ok. 2 tys. osób. Zdaniem policji - ok. 1,5 tys. (fot. Bartek Wawraszko/Wikipedia/CC BY-SA 3.0)

• Mieszkańcy podopolskich gmin, o których tereny miasto Opole chce powiększyć swoje granice, manifestowali przeciw temu.
• Zaapelowali też do wojewody opolskiego, do którego trafił wniosek miasta ws. powiększenia, by nie przekazywał go do MSWiA.




Według organizatorów manifestacji wzięło w niej udział ok. 2 tys. osób. Zdaniem policji - ok. 1,5 tys. Manifestanci przeszli z Pl. Wolności w Opolu pod ratusz, a później pod urząd wojewódzki. Były wspólne śpiewy, wykrzykiwano hasła sprzeciwu, niesiono transparenty np. z napisami "Naszych wsi będziemy bronić jak wolności" czy "Uszanujcie naszą wolę".

Zobacz: Gminy Opolszczyzny ostro o samorządzie Opola

Jak powiedział PAP jeden z organizatorów protestu Piotr Libawski, mieszkańcy podopolskich wsi chcą przekonać wojewodę, do którego pod koniec marca trafił wniosek miasta Opola o poszerzenie granic, by "posłuchał głosu ludzi", zaopiniował go negatywnie i nie przesyłał do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Manifestanci przekazali wicewojewodzie Violetcie Porowskiej pismo rolników z podopolskich gmin, którzy obawiają się np. utraty - po powiększeniu miasta - dopłat na rozwój obszarów wiejskich.

Na portalu społecznościowym, na którym m.in. organizowali się manifestanci, napisano, że była to "Ostatnia pokojowa manifestacja w obronie gmin". Pytany o to Libawski wyjaśnił, że dalsze działania mieszkańców tych gmin zależą "od rozwoju sytuacji". Podał, że gdyby wniosek miał być dalej rozpatrywany i procedowany, to nie wyklucza np. organizacji blokad dróg czy wyjazdu na protesty do Warszawy.

Powiększenie Opola to propozycja prezydenta miasta Arkadiusza Wiśniewskiego, który chce włączyć w jego granice tereny 13 sołectw (całych lub ich części) z 5 podopolskich gmin: Dąbrowy, Dobrzenia Wielkiego, Komprachcic, Prószkowa i Turawy. Dzięki temu miasto zyskałoby blisko 9,5 tys. mieszkańców (dziś liczy ok. 119 tys.) i ponad 5,3 tys. ha. Zdaniem prezydenta dałoby to możliwość rozwoju Opola.

Propozycja ta, przedstawiona późną jesienią ub. roku, wzbudziła spore emocje wśród mieszkańców tych gmin. Organizowali oni już wcześniej protesty i blokady dróg w tej sprawie.

W każdej z gmin, których tereny miałyby być włączone do Opola, odbyły się konsultacje społeczne. Przeciw włączeniu tych terenów do Opola we wszystkich gminach opowiedziało się ponad 90 proc. głosujących. W powiecie opolskim, na terenie którego znajdują się m.in. te gminy, przeciw było ponad 96 proc. głosujących. W konsultacjach społecznych przeprowadzonych w tej sprawie w Opolu 57 proc. głosujących mieszkańców opowiedziało się za powiększeniem. Przeciw było 19 proc. W konsultacjach tych wzięło udział ok. 6,9 tys. mieszkańców Opola. Frekwencja wyniosła ok. 6 proc.

Opolska rada miasta na sesji w marcu - choć nie jednogłośnie - opowiedziała się za powiększeniem Opola. Dzięki temu miasto mogło do końca marca (taki był ostateczny, wynikający z przepisów termin) złożyć wniosek w tej sprawie do MSWiA za pośrednictwem wojewody opolskiego.







KOMENTARZE (2)

  • Opolanin, 2016-04-23 09:03:16

    Do OPO: Tylko ,że te pod opolskie sołectwa które miałyby być przyłaczone do Opola to nie są pipidówki.Dla pipidówki przyłączenie do miasta było by awansem i szansą rozwoju. Te pod opolskie sołectwa to bogate, dobrze zainwestowane i uzbrojone tereny. Dla Opola to tylko skok na kasę .Bo tam ic nie trz...eba robić- drogi, kanalizacja, wodociagi,......itd -wszystko jest. I co najważniejsze - to mieszkańcy tych sołectw nie chcą do Opola.  rozwiń
  • OPO, 2016-04-19 14:58:37

    Trzeba mieszkańcom podmiejskich gmin uświadomić, że większy może więcej i że żadna krzywda im się nie stanie!!! dalej mieszkać będą jak na wsi. Zmieni się tylko nazwa z jakiegoś pipidówka na Opole. I tyle. Wniosek: uświadamiać mieszkańców i być cierpliwym.