PARTNER PORTALU
  • BGK

Mieszkańcy Wilamowic chcą, by ich język uznano za regionalny

  • pt/pap    27 września 2016 - 21:23
Mieszkańcy Wilamowic chcą, by ich język uznano za regionalny

Język wilamowski zaczął się odradzać po 1989 r. Od połowy lat 90. działa stowarzyszenie Wilamowianie, który go krzewi. (fot.wilamowice.pl)

• Mieszkańcy Wilamowic k. Bielska-Białej chcą uznania ich języka za regionalny. Według nich tylko tak można go uchronić przed wymarciem.
• Posłowie z sejmowej komisji mniejszości narodowych rozmawiali o tym na wyjazdowym posiedzeniu w Wilamowicach.




Język wilamowski pojawił się wraz z osadnikami z zachodu Europy, którzy w połowie XIII w. założyli Wilamowice. "Jego nazwa własna brzmi +wymysioeryś+. Jest średniowieczną odmianą języków teutońskich. (…) Najbliższy jest mu niemiecki, jidysz i luksemburski" - podkreślił dr Tomasz Wicherkiewicz z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, który od wielu lat bada ten język. Współcześnie posługuje się nim kilkadziesiąt osób.

"Za wpisaniem do ustawy języka jako regionalnego kryje się tak naprawdę ochrona. Byłyby większe środki na jego pielęgnację. Dziś istnieje on tylko dzięki ogromnej pracy i wysiłkowi lokalnej społeczności. Sprzyjają im władze samorządowe. Żeby ta mowa jednak nie zginęła, trzeba pomocy państwa" - powiedziała szefowa komisji Danuta Pietraszewska (PO).

Przedłużyć życie języka

Szef rady miejskiej Stanisław Nycz podkreślił, że obowiązkiem współczesnych jest "przedłużyć życie języka". "Jeżeli potrafiono od XIII w. do tego czasu go zachować, to jest to wielką wartością. Nam łatwiej byłoby, gdyby uznano go za język regionalny. Subwencja państwa ułatwiłaby mu przetrwanie i rozwój" - wyjaśnił.

Wiceburmistrz Wilamowic Stanisław Gawlik dodał, że magistrat od pewnego czasu ponosi koszty nauczania języka, ale gminy nie stać na wszystkie wydatki. "Dla nas ważna jest subwencja. (…) Chcąc rewitalizować ten język, wspierać go, pomagać młodym się uczyć, ale na to trzeba pieniędzy" - podkreślił.

To już kolejne podejście Wilamowian do uznania ich języka za regionalny. Posłowie z komisji mniejszości narodowych zajmowali się tym w poprzedniej kadencji. Przed jej końcem nie znowelizowano jednak ustawy o mniejszościach narodowych, która wspomina o językach regionalnych. Za taki uznawany jest tylko kaszubski. W bieżącej kadencji prace muszą rozpocząć się od początku.

We wtorek przedstawicielka MSWiA Teresa Kaczmarek zaprezentowała stanowisko resortu na temat możliwości uznania wilamowskiego za język regionalny. Choć mowa spełnia ustawowe kryteria: różni się od polskiego i posługuje się nią grupa mniejszościowa, to jednak istnieją wątpliwości.

"Wedle opinii większości lingwistów tradycyjna mowa mieszkańców Wilamowic nie jest bowiem odrębnym językiem lecz dialektem języka niemieckiego" - głosi stanowisko podpisane przez wiceministra Sebastiana Chwałka. Resort nie jest w stanie stwierdzić, czy istnieje prawna możliwość uznania wilamowskiego za odrębny język i zapowiedział zlecenie ekspertyz.

Ze stanowiskiem MSWiA polemizował dr Tomasz Wicherkiewicz, jeden z nielicznych badaczy wilamowskiego. Podkreślił, że nie spotkał się z opinią jakiegokolwiek lingwisty, który uznałby go za dialekt niemieckiego.

"Z punktu widzenia językoznawstwa historycznego, gdybyśmy uznali wilamowski za dialekt języka niemieckiego, to powinno się za taki uznać również jidysz, ponieważ odległość lingwistyczna jest mniej więcej taka sama. (…) W wilamowskim jest tyle polonizmów, tyle niezwykłych artefaktów, nawet ze średniowiecznej polszczyzny, że dopiero to w sumie tworzy odrębny system językowy " - mówił.







KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.