PARTNER PORTALU
  • BGK

Mniejszość Niemiecka w ofensywie. Poskarżyła się na Opole, a teraz będzie partią?

  • Agnieszka Widera-Ciochoń    22 maja 2017 - 12:33
Mniejszość Niemiecka w ofensywie. Poskarżyła się na Opole, a teraz będzie partią?
- Skarga mniejszości niemieckiej do komisji petycji Parlamentu Europejskiego dotyczy podejrzenia nieprawidłowości, niejasności w polskim systemie podziału władzy oraz naruszania praw mniejszości. Chodzi o dwujęzyczne tablice w gminach - mówi Roman Kolek (fot:mniejszoscniemiecka.eu)

- Zachęcamy mieszkańców, by nie patrzyli na przedstawicieli regionu z perspektywy partii politycznych, które w mojej ocenie wszystkie, podkreślę wszystkie, zawiodły - mówi Roman Kolek, wicemarszałek opolski. Dodaje jednak, że przedwyborcze zapowiedzi PiS zmuszają mniejszość niemiecką do nowych politycznych inicjatyw.




• Roman Kolek, wicemarszałek i przewodniczący Klubu Radnych Mniejszości Niemieckiej w sejmiku woj. Opolskiego z krytyką podchodzi do propozycji PiS, które skutkują zmianą granic administracyjnych.

• Każda taka zmiana powinna się odbywać z poparciem społecznym - mówi powołując się na Europejską Kartę Samorządu Terytorialnego.

• Odpowiada dlaczego mniejszość niemiecka ws. powiększenia Opola skarży się aż w Parlamencie Europejskim i dlaczego uczestniczy w marszach protestacyjnych.

• Zapowiada możliwe zmiany w funkcjonowaniu mniejszości, tak by jej reprezentanci mieli większe szanse w przyszłych wyborach samorządowych.

*****

Jak bumerang wrócił niedawno pomysł zwiększenia liczby województw w Polsce o: warszawskie, częstochowskie i środkowopomorskie. Ale z informacji MSWiA, na jakie powoła się media wynika, że nie nastąpi to wcześniej jak po kolejnych wyborach. Pana zdaniem to realne?

Roman Kolek:  Są pewne nastroje subregionie, obszary w których tendencja do tworzenia nowych regionów jest dość silna, ale gdyby zapytać wszystkich marszałków województw, to uważają oni że zmiana granic administracyjnych jest absolutnie złą drogą. Regiony w Polsce są w wielkości odpowiadającej możliwości dobrego zorganizowania regionalnej wspólnoty i właściwej dystrybucji środków z UE. A oto chodzi. Dzięki temu jesteśmy w stanie zorganizować lepiej czy to system opieki medycznej, czy socjalnej. W silosowanym systemie jak w naszym kraju gdy resorty odpowiadają za poszczególne działy, jedynie na poziomie samorządu, regionu zbiega się możliwość wspólnego efektywnego działania.

Nie umniejszając więc chęci i oczekiwań wprowadzenia nowych województw, upatruję w tym aspekt polityczny. To są kolejne deklaracje wyborcze, które należy bardzo mocno ważyć zanim się je przedstawi. Najgorzej jeśli takimi inicjatywami zaburza się funkcjonowanie wspólnoty regionalnej.

Współpraca i równowaga to w opolskim słowa klucze.

- Województwo opolskie zawsze było przykładem regionu, gdzie większości i mniejszości przez lata docierania się żyły w zgodzie. To już niestety przeszłość. Na skutek poszerzenia granic Opola doszło do zaburzeń w życiu wspólnoty. To jest przykład na to jak forsowanie na siłę pewnych rozwiązań, dociskanie kolanem, wykorzystywanie aktów prawnych, które dają takie możliwości rządowi, skutkuje na dole skłóceniem społeczności lokalnej. Jeśli komuś tylko o to chodziło, to z ubolewaniem na to patrzę, bo nie tak sobie wyobrażam życie w regionie.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Północny, 2017-05-23 09:21:08

    Do starik: Na pewno są na Łużycach - w okolicach Görlitz i Cottbus. Niemiecko-łużyckie, sam widziałem. Ze słyszenia wiem też, że są niemiecko-duńskie w Szlezwiku-Holsztynie.
  • starik, 2017-05-22 23:36:14

    Chciałbym się dowiedzieć czy w Niemczech są dwujęzyczne tablice i jeżeli tak, to gdzie.