PARTNER PORTALU
  • BGK

Nadzwyczajna sesja rady w Katowicach. Ponad 5,5 tys. podpisów w obronie placu Szewczyka

  • PAP / MIW    27 grudnia 2017 - 15:10
Nadzwyczajna sesja rady w Katowicach. Ponad 5,5 tys. podpisów w obronie placu Szewczyka
W najbliższy czwartek katowiccy radni zajmą się sprawą nazwy placu Szewczyka podczas nadzwyczajnej sesji. (fot. twitter.com / UM Katowice)

Ponad 5,5 tys. podpisów złożyli mieszkańcy Katowic, sprzeciwiający się zmianie nazwy położonego centrum miasta placu Wilhelma Szewczyka – śląskiego pisarza, ale też działacza partii komunistycznej w PRL. Decyzją wojewody plac ma nosić imię Marii i Lecha Kaczyńskich.




• W środę (27.12) przedstawiciele katowickich struktur Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, Ruchu Autonomii Śląska i stowarzyszenia BoMiasto złożyli zebrane podpisy pod petycją w tej sprawie u wojewody.

• Kwestią zmiany nazwy placu zajmą się w najbliższy czwartek katowiccy radni podczas nadzwyczajnej sesji.

• Zmiana nazwy pl. Szewczyka na pl. Marii i Lecha Kaczyńskich, była jednym z pierwszych 12 zarządzeń nadzorczych wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka, wydanych w związku z tzw. ustawą dekomunizacyjną 13 grudnia br.

Szef katowickiej PO Jarosław Makowski tuż przed złożeniem podpisów w rozmowie z dziennikarzami określił zmianę nazwy placu jako "skandaliczną".

- Protestujemy z jednej strony przeciwko arogancji wojewody, który w taki sposób wprowadza zmiany, a z drugiej strony przeciwko tchórzostwu i oportunizmowi prezydenta Marcina Krupy, który miał trzy miesiące, by reagować na pisma i decyzje pana wojewody - mówił.

Zaznaczył, że autorzy protestu nie mają nic przeciwko osobom Marii i Lecha Kaczyńskich, ale nie zgadzają się z trybem podjęcia decyzji i brakiem konsultacji z mieszkańcami.

- Jeżeli miasto jest domem, a Katowice są naszym domem, to dziś jesteśmy tutaj, żeby bronić prawa do naszego miasta i decydowania o tym, jak to miasto jest meblowane. Nie chcemy i nie pozwolimy, by ktoś z zewnątrz zmieniał nazwy naszych placów i ulic bez naszego udziału - oświadczył szef katowickiej PO.

Adam Lejman-Gąska z Nowoczesnej powiedział, że akcja zbierania podpisów rozpoczęła się jeszcze podczas protestu, który kilkanaście dni temu miał miejsce na pl. Szewczyka. Wówczas pod petycją podpisało się ponad 200 osób.

- Wśród tych osób narasta coraz większy sprzeciw wobec tego, co nam funduje PiS. Katowice są miastem ludzi, którzy nie chcą, by ktoś z góry decydował o ich losie - zaznaczył i dodał, że to nie tylko protest przeciwko zmianie nazwy, ale też "arogancji władzy, która narzuca swoje decyzje".

Patryk Białas z fundacji BoMiasto poinformował, że zbieranie podpisów pod petycją w dalszym ciągu trwa w internecie. Wyraził nadzieję, że wojewoda zmieni swoją decyzję.

- Katowiczanie mają prawo do miasta, mają prawo nazywać prace i ulice tak, jak tego chcą - powiedział. Do pudełka z zebranymi podpisami protestujący dołączyli książkę - zbiór esejów Szewczyka.

Zmiana nazwy pl. Szewczyka na pl. Marii i Lecha Kaczyńskich, była jednym z pierwszych 12 zarządzeń nadzorczych wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka, wydanych w związku z tzw. ustawą dekomunizacyjną 13 grudnia br.

W reakcji prezydent Krupa najpierw zapowiedział projekt uchwały ws. zaskarżenia tego zarządzenia, a potem wniósł go na budżetową sesję rady miasta. Projekt jeszcze w czasie sesji został wycofany ze względów formalnych - jako stronę postępowania wskazywał prezydenta, a nie radę miasta.

Na najbliższy czwartek przewodnicząca rady miasta Katowice zwołała nadzwyczajną sesję, o którą wnioskowali radni opozycyjnych klubów PO i RAŚ. Katowiccy radni Magdalena Wieczorek (PO) i Marek Nowara (RAŚ) na chwilę przed złożeniem podpisów zapowiadali, że będę chcieli decyzję wojewody zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Liczą, że ten pomysł poprą podczas sesji radni z formacji Krupy - Forum Samorządowego.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.