PARTNER PORTALU
  • BGK

Opole: Lewica chce określić zasady wynagradzania w jednostkach poległych ratuszowi

  • PAP/KDS    20 czerwca 2017 - 14:40
Opole: Lewica chce określić zasady wynagradzania w jednostkach poległych ratuszowi

Do Rady Miasta w Opolu trafił projekt tzw. "paktu społecznego" określający zasady wynagradzania w jednostkach poległych ratuszowi (fot. opole.pl)

Do Rady Miasta w Opolu trafił projekt tzw. "paktu społecznego" określający zasady wynagradzania w jednostkach poległych ratuszowi. Radni partii lewicowych - autorzy projektu - chcą m.in., by miasto zwracało uwagę na stawki płacone pracownikom przez firmy, z którymi ratusz zawiera umowy. - Chodzi nam o to, by do naszego miasta zapraszano pracodawców gotowych płacić więcej niż pensja minimalna i zainteresowanych długofalowym działaniem - tłumaczą jego ideę.




Projekt "paktu społecznego" złożyli w Radzie Miasta Opole działacze partii Razem, Zieloni i Unii Pracy. Uchwała ma m.in. określać zasady wynagradzania w jednostkach podległych ratuszowi. "Zebraliśmy pod projektem uchwały blisko 400 głosów. Praktycznie nikt nam nie odmawiał wsparcia. Liczymy, że rada zachowa się podobnie" - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej Adam Pieszczuk z partii Zieloni.

Według Szymona Pytlika z partii Razem, uchwała będzie miała charakter intencyjny, jednak powinna w pośredni sposób wywierać wpływ na poziom wynagrodzeń w Opolu.

"Chcemy, żeby miasto płaciło godnie nie tylko pracownikom urzędu i podległych mu jednostek, ale też podczas podpisywania umów na usługi zawierało odpowiednie zapisy, gwarantujące odpowiednie wynagrodzenie. Nie chcemy powrotu do sytuacji z początku roku, gdy okazało się, że firma wynajęta przez miasto płaciła swoim pracownikom nieco ponad złotówkę na godzinę. Oczywiście, miasto nie może zmusić firmy na swoim terenie do płacenia określonych stawek, jednak ma wpływ na rodzaj inwestorów, których ściąga do Opola" - powiedział Szymon Pytlik z partii Razem.

"Chodzi nam o to, by do naszego miasta zapraszano pracodawców gotowych płacić więcej niż pensja minimalna i zainteresowanych długofalowym działaniem. Miasto oferuje inwestorom tereny z określonymi bonifikatami. Skoro firmy otrzymują od nas ulgi i bonifikaty, to jako mieszkańcy Opola mamy prawo oczekiwać też coś z ich strony" - uważa Pieszczuk.

Powiedział, że działacze zrobili "konkretne obliczenia" kosztów życia w Opolu. "Na ich podstawie uważamy, że do normalnego funkcjonowania Opolanin powinien mieć dochody na poziomie 70 proc. średniej krajowej. Do takiego poziomu jako minimum chcemy dążyć. Mam nadzieję, że dzięki takim inicjatywom jak nasza będzie możliwe prowadzenie świadomej polityki polegającej na zapraszaniu do nas firm poszukujących czegoś więcej niż taniej siły roboczej" - podkreślił.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.