PARTNER PORTALU
  • BGK

PKB na mieszkańca, Polska Wschodnia: Co zrobić, by Przemyśl, Suwałki i Bielsk Podlaski dogoniły Europę?

  • Piotr Toborek    12 września 2016 - 14:18
PKB na mieszkańca, Polska Wschodnia: Co zrobić, by Przemyśl, Suwałki i Bielsk Podlaski dogoniły Europę?
Białystok to prężnie rozwijające się miasto, ale wiele mniejszych ośrodków w Polsce Wschodniej ciągle odstaje od reszty kraju (fot.um.bialystok.eu)

• Choć gołym okiem widać jak zmieniła się Polska Wschodnia, to ciągle dane statystyczne są jednoznaczne: wschodnie województwa naszego kraju znajdują się wśród najbiedniejszych we Wspólnocie.
• Białystok, Olsztyn czy Rzeszów wykonały ogromy skok, ale małe miasta i gminy zostały z tyłu.
• O tym jak sprawić, żeby Polska rozwijała się równomiernie, o problemach i wyzwaniach małych ośrodków dyskutować będziemy podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się 22 i 23 września w Białymstoku.




Pięć polskich województw ciągle należy do grona najbiedniejszych w Unii Europejskiej. Choć zmieniło się i zmienia bardzo dużo, okazuje się, że 20 lat na odrobienie zaległości to bardzo krótki czas. Dlatego, chociaż z jednej strony gołym okiem widać jak zmieniła się Polska Wschodnia, to ciągle dane statystyczne są jednoznaczne: wschodnie województwa naszego kraju znajdują się wśród 20 najbiedniejszych we Wspólnocie (na podstawie danych z Eurostatu).

W lubelskim PKB na jednego mieszkańca wynosił w ub. roku 48 proc. średniej unijnej, podobnie w podkarpackim, warmińsko-mazurskim. W podlaskim i świętokrzyskie jest pod tym względem tylko minimalnie lepiej (49 proc.). I choć postęp jest (kilkanaście lat temu było to 36-38 procent), to chciałby się więcej. Tym bardziej jeśli spojrzymy na Mazowsze, które jest najbogatszym polskim województwem - z PKB na jednego mieszkańca wynoszącym 107 proc. średniej unijnej.

Jeśliby patrzeć tylko jak zmieniają się Białystok, Olsztyn, Lublin czy Rzeszów, to takie dane mogą dziwić, ale jak się okazuje stolice wschodnich województw daleko w tyle pozostawiły miasta subregionalne i prowincjonalne.

- Gdy dzisiaj kogoś goszczę w Białymstoku, to wszyscy mówią, że to już jest inny świat niż kilkanaście lat temu, tego nie da się porównać. Trzeba jednak pamiętać, że nie tylko Polska wschodnia idzie do przodu, rozwija się cały kraj i ten dystans dzielący polskie regiony ciągle się utrzymuje – mówi Marian Szamatowicz, przewodniczący sejmiku województwa podlaskiego.

Dysproporcje rozwojowe mamy ogromne nawet w centralnej Polsce (powiat szydłowiecki w tak statystycznie „bogatym” mazowieckim ma najwyższe w Polsce bezrobocie, sięgające 28 proc.), a tym bardziej widać to w znacznie mniej zurbanizowanych województwach na wschodzie kraju.

A jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, największe zróżnicowanie dochodów nie występuje w Polsce między miastem a wsią, lecz między największymi miastami (500 tys. i więcej) a pozostałymi miastami i wsią.

Sytuację dochodową istotnie różnicuje właśnie wielkość. W miastach o liczbie mieszkańców poniżej 20 tys. roczny ekwiwalentny dochód stanowił 94,9 proc. średniej dla całej Polski, w miastach średniej wielkości (20-100 tys. osób) 105,6 proc. średniej, w dużych miastach (od 100 tys. do 500 tys.) 115,1 proc. średniej, zaś w największych miastach (500 tys. i więcej mieszkańców) 138,4 proc.

– Ciągle jest bardzo wiele do zrobienia – przyznaje w tym kontekście Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna.

- Bo o ile w Olsztynie bezrobocie waha się w okolicach siedmiu procent, to w terenie przekracza 20 proc., a w gminach leżących na rubieży, jak Braniewo czy Bartoszyce, oscyluje wokół 30 proc. Jest więc nad czym pracować i co zmieniać. Oczywiście dostrzegamy postęp, jaki się dokonał w ostatnich latach, ale jednocześnie jako samorządowcy głośno mówimy, że potrzebujemy większego wsparcia ze strony rządu i instytucji centralnych - dodaje.

Rząd obiecuje wsparcie

Wsparcie od kilku miesięcy zapowiada wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński: w oparciu o „Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” Mateusza Morawieckiego rząd chce doprowadzić do tego, by cała Polska rozwijała się bardzie równomiernie.







×
KOMENTARZE (3)

  • stasiek, 2016-09-23 13:52:09

    proszę was bardzo dołączcie do tej gonitwy za zachodem jeszcze pominiętą i opuszczoną w rozwoju miasto zduńską wolę tam nic nie budowano ani się nie buduje od iluś lat .
  • Romuald Baranowski - Ełk, 2016-09-13 07:38:19

    Do marek zakrzewski: Jaką kasę?- To były ochłapy w porównaniu ze środkami, które otrzymywały i nadal otrzymują metropolie. Nigdy Polska Wschodnia nie otrzymywała tyle aby nawet próbować dorównać regionom bardziej rozwiniętym. Nawet jeśli bywały jakieś nieco tylko wyższe środki unijne to i tak były ...przede wszystkim zawłaszczane przez stolice województw. Zawsze politycy obiecywali ale nigdy (jak to politycy!) nie dotrzymywali słowa.  rozwiń
  • marek zakrzewski, 2016-09-12 19:01:36

    Co zrobić? Modlić się! Wpompowano w tzw. Polskę Wschodnią gigantyczną kasę i co w zamian? "Ni wyżyna, ni nizina, Ni krzywizna, ni równina - Taka gmina. Ani piasek, ani glina, Tylko lasek i olszyna - Taka gmina."