Po kontroli CBA w pomorskim urzędzie marszałkowskim

Kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku nie wykazała korupcji i niegospodarności. Zdaniem CBA, mogło jednak dojść do nieprawidłowości proceduralnych. Urząd nie zgadza się z tą interpretacją, ma opinie autorytetów prawniczych.
Po kontroli CBA w pomorskim urzędzie marszałkowskim
Pomorski marszałek Mieczysław Struk. (fot. platforma.org)

• Była to najdłuższa kontrola CBA w historii Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

• Kontrola trwała 9 miesięcy i zakończyła się 16 marca 2017 r.

• Urząd w latach 2007-2013 bezpośrednio zarządzał wydatkowaniem blisko 6 miliardów złotych środków unijnych.

Kontrola potwierdziła, że w UMWP nie miały miejsca jakakolwiek korupcja i niegospodarność. Zastrzeżenia agentów CBA dotyczą jedynie dwóch projektów o wartości 12 mln złotych.

65-stronicowy protokół CBA wraz z załącznikami zawiera opis domniemanych nieprawidłowości przy dwóch projektach – „Na pomoc pracy" i „Pomorski Smart-Up".

Pierwszy z zarzutów dotyczy różnic w interpretacji stosowania zasad i procedur wewnętrznych przy realizacji projektów.

Drugi odnosi się do rzekomych naruszeń w procesie realizacji przez UMWP procedur o udzielenie zamówienia publicznego w projekcie „Pomorski Smart-Up".

Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego mówi:
- Dziwię się, że po 9 miesiącach drobiazgowej kontroli tak poważna instytucja powołana do walki z korupcją przedstawiła potencjalne formalne uchybienia, uznając je za nieprawidłowości. Pomimo przedstawienia przez nas wszelkich żądanych dokumentów oraz wyjaśnień, CBA dokonało nieuprawnionej oceny, zupełnie nie uwzględniając naszych argumentów .

Według CBA, kontrola miała obejmować badania wydatkowania środków na projekty, które Urząd Marszałkowski miał przyznawać sam sobie, sam je realizować oraz rozliczać.

Takie stwierdzenie, według prawników UMWP, było rażącym nadużyciem.  Jak tłumaczą samorządowcy, urząd był w latach 2007-2013 w sensie formalnym beneficjentem środków unijnych, które jednakże były docelowo przeznaczone m.in. na rynek pracy, dla osób potrzebujących wsparcia w postaci szkoleń, podwyższenia kwalifikacji staży itp. Tym samym środki te posłużyły do zaspokojenia potrzeb mieszkańców województwa, a nie Urzędu Marszałkowskiego.

Jak podkreślają w UMWP obydwa kontrolowane projekty zakończyły się dużym sukcesem. W jednym z nich – „Na pomoc pracy" – działalność gospodarczą utrzymało i do dziś prowadzi prawie 70 proc. jego uczestników, a średnia utrzymania tej działalności w kraju wynosi 56 proc.

Prawo zamówień publicznych

Według CBA, zarząd województwa pomorskiego naruszył ustawę Prawo zamówień publicznych w zakresie złożenia niezgodnych z prawdą oświadczeń co do bezstronności przez członków zarządu przy wyborze wykonawcy zamówienia.

Chodzi o Agencję Rozwoju Pomorza SA, instytucję publiczną, której 100-procentowym udziałowcem jest województwo pomorskie. ARP SA została wybrana w trybie konkurencyjnym, zgodnie z ustawą PZP jako realizator usługi w ramach projektu „Pomorski Smart-Up".

Według kontroli CBA, zarząd nie powinien dokonać zatwierdzenia tego przetargu, bowiem pełni rolę walnego zgromadzenia dla ARP SA.

Jak jednak ripostują w urzędzie, zarząd województwa nie oceniał oferty, tylko zatwierdził formalnie wynik prac komisji przetargowej.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE