PARTNER PORTALU
  • BGK

Polskie metropolie szukają nowej drogi. Biznes, rząd, a może trzeci sektor - kto powinien pomóc?

  • Michał Wroński    30 maja 2017 - 14:00
Polskie metropolie szukają nowej drogi. Biznes, rząd, a może trzeci sektor - kto powinien pomóc?
Spalarnia odpadów w Poznaniu została wybudowana w systemie PPP. (fot. UM Poznań)

Partnerstwo jest koniecznym warunkiem rozwoju polskich metropolii – podkreślają skarbnicy miast, zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich.  – Partnerstwa w obszarach metropolitalnych są konieczne, by realnie rozwiązywać takie problemy, jak dobre planowanie przestrzenne, mobilność miejska, zarządzanie migracjami i rynkiem pracy, adaptacja do zmian klimatu, gospodarka o obiegu zamkniętym – wylicza Andrzej Brzozowy, ekspert UMP.




• W pojedynkę samorządy polskich metropolii nie dadzą rady stawić czoła wyzwaniom, które przed nimi stoją.

• Partnerem samorządu może być biznes, rząd, spółki komunalne, inne samorządy oraz III sektor.

• Który z tych partnerów najlepiej sprawdza się we współpracy z samorządem?

 

Przedstawiciele miast podkreślają, że partnerem samorządu nie jest wyłącznie biznes (choć wiele się dziś mówi o konieczności rozwoju w Polsce formuły partnerstwa publiczno-prywatnego). To również podmioty komunalne, organizacje pozarządowe i wspólnoty, a także spółki skarbu państwa oraz oczywiście sam rząd.

Jak koń z jeźdźcem, czyli jak rząd z samorządem

Samorządy są partnerem rządu z mocy ustawy, tzn. realizują zadania zlecone o charakterze ogólnym dla społeczności lokalnej. Mimo to przedstawiciele samorządów mają wątpliwości, czy faktycznie można tutaj mówić o prawdziwym partnerstwie, rozumianym jako wspólna realizacja celów, wspólna odpowiedzialność za ten proces i wspólny podział ryzyka.

- Nie można, gdyż rząd unika dyskusji na temat niedofinansowania zadań oraz problemów – nie merytorycznych, ale finansowych – jakie mają samorządy z realizacją tych zadań – stwierdza Teresa Blacharska, skarbnik Gdańska. Przypomina, że MSW wprowadzając w 2014 roku mierniki (nową metodologię wyceniania usług, za które płaci samorządom) nie wynegocjowało ich ze stroną samorządową, ale de facto narzuciło.

Czytaj: Nowelizacja ustawy o finansach publicznych ma zapobiec zadłużeniom samorządów

- W efekcie zadania realizowane w partnerstwie z rządem osłabiają finanse miasta, bo musimy do nich dopłacać z nadwyżki operacyjnej. Tylko 12 miast UMP dopłaca co roku 140 mln zł do zadań samorządowych. Dzieje się to kosztem inwestycji i powiększania długu. Samorządy w efekcie naruszają podstawową zasadę gospodarności obowiązującą w finansach publicznych, bo nie są to zadania tych samorządów, one są tylko realizowane – podkreśla Teresa Blacharska. Zwraca też uwagę na wątpliwości prawne dotyczące takiej „pomocy”, gdyż pomimo dokładania „do interesu”, samorządy w swych sprawozdaniach do Ministerstwa Finansów tego nie wykazują, bo wydatki na zadania zlecone muszą się równać przekazanym na ten cel dotacjom.

Czytaj: 1/3 samorządów z 1 proc. nadwyżką operacyjną. Kredyty je przygniotą

- Partnerstwo między rządem a samorządem to partnerstwo między jeźdźcem a koniem. Obaj jadą w tym samym kierunku, ale ich pozycja jest zupełnie inna. Ten pierwszy, chcąc realizować własne cele, może w każdym momencie kopnąć tego drugiego – obrazowo kwituje to Lesław Fijał, skarbnik Krakowa.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.