PARTNER PORTALU
  • BGK

Prezydent, burmistrz online. Samorządowcy coraz bardziej aktywni w sieci, ale czy bardziej skuteczni?

  • Aneta Kaczmarek    12 czerwca 2018 - 06:00
Prezydent, burmistrz online. Samorządowcy coraz bardziej aktywni w sieci, ale czy bardziej skuteczni?
Robert Biedroń jest jednym z najbardziej medialnych samorządowców. Na spotkaniach sam robi sweet focie z mieszkańcami i dzieli się nimi w internecie. To zdjęcie profilowe jego FB (fot.facebook.com/RobertBiedron)

Robert Biedroń, Paweł Adamowicz, Wadim Tyszkiewicz czy Hanna Zdanowska to przykłady samorządowców, którym popularności w mediach społecznościowych może pozazdrościć niejeden celebryta. Do bycia online przekonują się nie tylko włodarze dużych miast, ale i mniejszych gmin. Samorządowcy mają różne sposoby i pomysły, jak być w kontakcie z wyborcami. Podstawa to jednak zachować umiar.




  • Mieszkańcy chcą wiedzieć, czym zajmują się ich włodarze. Chcą też mieć z nimi kontakt, bardziej czy mniej bezpośredni, ale rzeczywisty.
  • Niegdyś, chcąc "załatwić sprawę w gminie", trzeba było się do niej udać. Dziś w wielu przypadkach można ją załatwić za pomocą internetowych łączy. 
  • Zdaniem politologów, każda forma kontaktu na linii samorządowiec - mieszkaniec jest wskazana, przy czym jak we wszystkim, należy zachować umiar.

Popularną wśród samorządowców formą komunikowania się z mieszkańcami są zakładki na urzędowych stronach miast czy gmin. „Pytania do burmistrza”, „Zadaj pytanie wójtowi”, „Pytania do prezydenta” – to nazwy zakładek na oficjalnych stronach urzędów, gdzie wyborca – stosując się do zasad określonych w regulaminie – może zapytać o sprawy niemalże wszelakie: od dziury w drodze, przez trawy ograniczające widoczność po plany inwestycyjne gminy.

Mieszkaniec pyta, ale też czasem atakuje

Burmistrz Lublińca w województwie śląskim na wirtualny kontakt z mieszkańcami zdecydował się w 2007 r. Wówczas rozwiązanie to było mało popularne.

– Wtedy około 20-30 miast w Polsce na 2,5 tys. gmin, uruchomiło taką formę komunikacji. Wprowadziliśmy ją, żeby ułatwić przepływ informacji, żeby mieszkaniec mógł w komfortowy sposób zgłosić swoje uwagi, a urząd mógł błyskawicznie reagować. A mieszkańcy pytają o wszystko, nawet o to, co nie podlega kompetencjom burmistrza – mówi Edward Maniura. – W sumie przez te wszystkie lata odpowiedziałem na blisko 17 tys. pytań.

I przyznaje, że trzeba być bardzo ostrożnym, by nie przekroczyć granicy dobrego smaku i nie zamienić narzędzia służącego do kontaktu z mieszkańcami w narzędzie do prowadzenia kampanii wyborczej.  

– To jest cienka granica, ale też trudno to rozdzielić. Ja zawsze powtarzam, że przez 4 lata burmistrz prowadzi kampanię wyborczą, gdyż każde jego działanie może być odbierane jako działalność na rzecz reelekcji, jeśli się na nią decyduje. Traktuję to jako normalne zjawisko, ale rzeczywiście nie powinno być tak, co się zdarza, że mamy biuletyn miasta i na każdej stronie pięć razy pokazany włodarz. To jest już ewidentne nadużycie. To musi wynikać z pewnego poczucia rzeczywistości – mówi Maniura.

Przyznaje, że internetowe pytania niekiedy przybierają formę ataku, ale i z tym trzeba się liczyć, wchodząc w publiczny dialog z wyborcami.

– Zdarzają się pytania, których nie publikujemy, bo w jakiś sposób naruszają interes osób trzecich albo są po prostu wulgarne, ale tych jest mało. Jeśli natomiast pytanie jest niewygodne czy trudne, ale merytoryczne, to absolutnie jest publikowane i z mniejszą swadą też na nie odpowiadam. Uważam, że każdy ma prawo zadać pytanie i oczekiwać na nie odpowiedzi  – mówi burmistrz Lublińca.

Samorządowa blogosfera

Mniej popularną formą komunikacji z wyborcami są strony internetowe, a jeszcze mniej powszechne są blogi. Ale i te mają zwolenników. Na takie rozwiązanie zdecydował się m.in. wiceprezydent Piekar Śląskich Krzysztof Turzański. Publikuje na nim relacje z sesji, projekty uchwał, interpelacje, relacje z lokalnych wydarzeń, bieżące informacje, ale na blogu nie brakuje też prywatnych przemyśleń i opinii. Ta forma może budzić kontrowersje.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.