Rzecznik Praw Obywatelskich krytycznie o Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego

We wtorek (18.07) sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny rozpatrzy rządowy projekt ustawy o Narodowym Instytucie Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Tymczasem głos w sprawie tego projektu zabrał Rzecznik Praw Obywatelskich.
Rzecznik Praw Obywatelskich krytycznie o Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego
Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. (fot. warminsko-mazurska.policja.gov.pl)

• Jak pisze RPO, jego stanowisko uwzględnia głosy organizacji pozarządowych i obywateli, a także wnioski z dyskusji na specjalnym seminarium eksperckim zorganizowanym w biurze RPO na ten temat.

• Adam Bodnar wytyka, że zarządzający Narodowym Instytutem Wolności będą de facto reprezentować rząd, a nie III sektor.

• Przypomina też, że organizacje pozarządowe oczekiwały na Narodowy Program Wspierania Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, a tymczasem dostały coś zupełnie innego.

Jak można przeczytać w stanowisku RPO, rządowy projekt budzi poważne zastrzeżenia. Rzecznik wytyka, że samo powołanie nowej instytucji nie wynika ani z postulatów organizacji pozarządowych, ani nie jest przez nie oczekiwane.

Podnosi też, że projekt nie jest efektem prac strategicznych, które podjął powołany w 2016 r. Pełnomocnik Rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego wraz z grupą ekspertów i tym samym nie daje gwarancji, iż jego twórcy dobrze identyfikują problemy i wiedzą, jak je rozwiązać. Przypomina, że powołany w 2016 r. Pełnomocnik Rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego wraz ze swoimi ekspertami miał stworzyć Narodowy Program Wspierania Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.

Czytaj : Adam Lipiński o starcie Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego

- To on miał być podstawą dalszych prac – tymczasem prace te zostały zamrożone, natomiast rząd przedstawił od razu projekt powołania nowej instytucji. Ogromne zastrzeżenia budzi też sposób konsultowania projektu. W opinii zdecydowanej większości organizacji pozarządowych, które przesłały w toku konsultacji swoje stanowiska, sam zamysł powołania Narodowego Instytutu jest nieuzasadniony, a nowa instytucja – zupełnie niepotrzebna – można przeczytać w oświadczeniu RPO.

Wytyka też, że nie wiadomo, jakie konkretnie programy wspierania rozwoju społeczeństwa obywatelskiego będzie realizować nowa instytucja; ani że nie wiadomo, jakimi funduszami (oprócz Fundusz Inicjatyw Obywatelskich) będzie ona dysponować.

- Istnieje szereg wątpliwości dotyczących konkretnych rozwiązań – stoją one bowiem w sprzeczności z wyraźnie sformułowanymi standardami OBWE i Komisji Weneckiej Rady Europy (przykłady: brak wystarczających gwarancji, że nowa instytucja będzie odporna na wpływy polityczne; bardzo mała szansa na udział w pracach Narodowego Instytutu samych organizacji pozarządowych; problematyczne procedury konsultacyjne; niedoskonałe procedury dystrybucji środków publicznych) – dodaje RPO.

Czytaj : Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego: Organizacje pozarządowe nie wierzą w obietnice rządu

W swym stanowisku Adam Bodnar zwraca uwagę, że Narodowy Instytut będzie podlegać administracji rządowej, a zatem w ograniczony sposób będzie reprezentował interesy III sektora. Organem administracji rządowej będzie także Komitet do spraw Pożytku Publicznego, gdyż jego przewodniczący (będzie on nadzorował Instytut) będzie członkiem rządu. W samym zaś Instytucie decydujący głos będzie miał jego dyrektor, a nie rada, co jest wbrew standardom sformułowanym przez Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE oraz Komisję Wenecką Rady Europy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.