PARTNER PORTALU
  • BGK

ŚDM: Wadowice też przeżywają wizytę papieża Franciszka

  • aw/pap    29 lipca 2016 - 14:54
ŚDM: Wadowice też przeżywają wizytę papieża Franciszka

W ramach ŚDM na wadowickim rynku zorganizowano koncert rapera Tau, na którym bawili się mieszkańcy i pielgrzymi (fot.youtube)

Światowe Dni Młodzieży to czas, kiedy Wadowice wypełnione są duchem dwóch papieży – mówią miejscowi księża, wskazując na tłumy pielgrzymów, którzy zaproszeni do Polski przez Franciszka postanowili odwiedzić rodzinne miasto Jana Pawła II. Na organizację ŚDM w mieście wadowicki samorząd przeznaczył 2 mln zł.




Uczestnicy ŚDM modlą się tu przy relikwiach świętego i odwiedzają związane z nim miejsca; ślubują też sobie miłość, jak dwoje młodych ludzi z Brazylii.

"Wczoraj przyjechała para narzeczonych z Brazylii, specjalnie po to, by w Domu Rodzinnym Jana Pawła II chłopiec mógł oświadczyć się dziewczynie i poprosić ją o rękę" - relacjonowała Maria Budzińska z Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II. Młodzi ludzie wybrali właśnie to miejsce na oświadczyny, chcąc żyć według wskazań polskiego świętego.

W okresie Światowych Dni Młodzieży muzeum przeżywa prawdziwe oblężenie - od dziewiątej rano do 21. wieczorem co 10 minut do wnętrza wchodzą 40-osobowe grupy pielgrzymów. Nie brakuje zaskoczeń i wzruszeń; np. kobieta z Libanu odnalazła na muzealnej ekspozycji napisaną przez siebie kartkę z intencjami, którą położyła na grobie Jana Pawła II w Rzymie. Przed dwoma laty kartka, wraz z innymi takimi pamiątkami, trafiła do wadowickiego muzeum.

"To są bardzo wzruszające momenty; młodzi ludzie płaczą, cieszą się, czasem są zaskoczeni, wychodzą stąd pełni nadziei; pamiętają o Janie Pawle II, podkreślają, że to on zainicjował Światowe Dni Młodzieży i deklarują, że nigdy o tym nie zapomną. To jest piękne" - powiedziała PAP Budzińska.

Wielkim powodzeniem cieszą się pamiątki z muzealnego sklepiku - różańce, widokówki, przewodniki, magnesy, koszulki. Wadowiccy duchowni podkreślają jednak, że ważne jest przede wszystkim to, co z wizyty w Wadowicach pozostanie w sercach i głowach młodych ludzi.

"Przyjeżdżają tu także po to, żeby się umocnić; obserwując tych młodych ludzi widzimy, że oni są już jakoś uformowani, ale na pewno gros z nich przyjeżdża tu po to, by poznać Boga jeszcze głębiej, jeszcze wyraźniej. Nawzajem siebie ubogacają, nawzajem siebie doświadczają. To ziarno na pewno wyda stokrotne owoce - mocno w to wierzymy i Bóg miłosierny na pewno tak to poprowadzi" - powiedział PAP ks. Adam Garlacz z wadowickiej parafii Ofiarowania Najświętszej Marii Panny, który wraz z grupą wolontariuszy czuwa nad pielgrzymami w mieście.

Jego zdaniem to, co od kilku dni można obserwować w Wadowicach, mówi samo za siebie. "Kiedy widzi się w bazylice młodych ludzi, którzy przychodzą pod chrzcielnicę Karola Wojtyły i modlą się przy niej, podchodzą do relikwii Jana Pawła II, dotykają ich, modlą się - to jest najpiękniejszy komentarz do tego, jak oni to przeżywają i po co tu przyjechali" - dodał ks. Garlacz.

Jak mówił, Wadowice są dla pielgrzymów ważnym miejscem ze względu na osobę świętego Jana Pawła II; to, że nie znalazło się ono na trasie wizyty papieża Franciszka, nie ma tu najważniejszego znaczenia - choć po cichu wiele osób liczyło, że np. wracając w piątek do Krakowa z b. obozu zagłady Auschwitz-Birkenau papież choć na chwilę pojawi się w Wadowicach, poza oficjalnym programem.

"Przy ojcu świętym Franciszku wszystko jest realne" - ocenił ks. Garlacz, według którego, gdyby papież jednak przyjechał do Wadowic, byłoby to pięknym uhonorowaniem tego miejsca, Jana Pawła II i młodzieży, która przybyła do jego rodzinnego miasta.

"Ale nawet jeżeli jego tutaj nie ma, to my czujemy tutaj jego duch; to przecież on zwołał tę młodzież. Nawet jeżeli papieża nie ma tutaj fizycznie, to wszyscy czujemy tę radość i emocje, które zaszczepił Jan Paweł II, a które Franciszek kontynuuje" - dodał ks. Garlacz.







KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.