PARTNER PORTALU
  • BGK

Spór wokół budowy linii 2x400 kV. Protesty także w Wielkopolsce?

  • AW    8 września 2016 - 13:37
Spór wokół budowy linii 2x400 kV. Protesty także w Wielkopolsce?
Będziemy ostro protestować, a nasz sprzeciw nie ustanie dopóki koncepcja realizacji tej inwestycji nie powróci do litery Planu Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Wielkopolskiego - zapowiadają członkowie stowarzyszeń "Apertus” oraz „Chcemy Wiedzieć!” (fot.pixabay)

• Kolejny spór wokół budowy linii 2x400 kV doprowadził do zjednoczenia mieszkańców gmin przeciwko Polskim Sieciom Elektroenergetycznym(PSE). Znów dochodzi też do konfliktu interesów między poszczególnymi samorządami.
• Po fali protestów na Mazowszu, szyki zwarli ci Wielkopolanie, którzy nie godzą się na inwestycje niezgodne z wojewódzkim planem zagospodarowania przestrzennego.
• Z kolei na rozbudowę linii zgodnie z planem, czyli wzdłuż tej istniejącej, nie godzi się gmina Rokitnica.




Jak podkreślają przedstawiciele stowarzyszeń „Apertus” oraz „Chcemy Wiedzieć!”, którzy bacznie przyglądają się działaniom Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) w kontekście budowy linii 2x400 kV w wielu regionach Polski, za każdym razem planowane inwestycje prowadzą do ostrych podziałów w lokalnych społecznościach.

Plan zagospodarowania nie gwarantuje społecznego spokoju?

- Źródłem zaogniania konfliktów jest często brak respektowania podstawowych dokumentów planistycznych, takich jak wojewódzkie plany zagospodarowania przestrzennego. To one gwarantują, na pewno powinny, że kupno wymarzonej działki i budowa domu nie będzie w Polsce loterią. Decyzje PSE ignorujące ustanowiony ład planistyczny, wywracają cały ten porządek do góry nogami, a mieszkańcy wielu województw żyją w niepewności - twierdzi Piotr Plak, prezes stowarzyszenia „Chcemy Wiedzieć!”, które protestowało przeciw lokalizacji linii 2x400 kV Kozienice – Ołtarzew z PSE w okolicy Żyrardowa.

Ale do fali protestów doszło także ze strony stowarzyszeń, komitetów oraz mieszkańców gmin Tarczyn, Jaktorowa, Radziejowic, Żabiej Woli, Grodziska Mazowieckiego. Ci z kolei nie zgadzali się z przebiegiem inwestycji, jaka wynikała z planu zagospodarowania i domagali się budowy linii wzdłuż autostrady A2 i drogi krajowej nr 50. Tym bardziej, że stanowisko pełnomocnika rządu d/s energetyki sugerowało iż właśnie korytarz drogowy jest rozwiązaniem bliższym realizacji.

Czytaj też: Budowa linii 400 kV Kozienice – Ołtarzew: Będą protesty i blokada drogi

Wielkopolskę też czekają protesty?

Spór o linię 2x400kV Piła Krzewina – Plewiska w woj. wielkopolskim na dobre rozgorzał po tym, jak Polskie Sieci Elektroenergetyczne przystąpiły do wariantowania planowanej inwestycji.

Przedstawiciele stowarzyszeń "Apertus” oraz „Chcemy Wiedzieć!” optują za budową linii 2x400kV Piła – Plewiska wzdłuż tej już istniejącej, jako jedynej wersji zgodnej z Planem Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Wielkopolskiego. Chodzi o tzw. wariant „I”.

- Wariant „I” spornej inwestycji był dla mieszkańców gmin, przez które przebiega obecna linia 220 kV, czymś absolutnie naturalnym. Linię 2x400 kV Piła Krzewina – Plewiska planowano tam od lat i wszyscy ci decydujący się na zakup nieruchomości w jej sąsiedztwie, mieli pełną świadomość wad, a przede wszystkim zalet takiego rozwiązania - przypominają członkowie wspomnianych stowarzyszeń

Ale na wariant "I" nie zgadza się wójt gminy Rokitnica. Po jego interwencji powstało już kilka nowych wariantów inwestycji, z czego większość, zdaniem stowarzyszenia „Apertus”, budzi opór ze strony społecznej.

- Będziemy bronić koncepcji inwestycji zgodnej z Planem Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Wielkopolskiego. Będziemy bronić budowy linii 2x400 kV wzdłuż eksploatowanej oraz akceptowanej społecznie linii 220kV – podkreśla Bartosz Danielewicz, prezes stowarzyszenia „Apertus” .

Przypomina, że jeszcze w 2011 r. Polskie Sieci Elektroenergetyczne same przekonywały wójta Rokietnicy, że wariant „I” jest najrozsądniejszy. - Zmiana trasy jest możliwa, ale wiąże się to z wieloma trudnościami. Linia ta jest budowana po trasie istniejącej już od kilkudziesięciu lat linii 220kV i jest to ze wszystkich stron korzystne dla inwestycji rozwiązanie - pisał w liście Adam Hoffa, członek zarządu PSE – Zachód do wójta Derecha. 

- Będziemy ostro protestować, a nasz sprzeciwi nie ustanie dopóki koncepcja realizacji tej inwestycji nie powróci do litery Planu Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Wielkopolskiego. Jesteśmy zdeterminowani, żeby ujawnić wszystkie nieprawidłowości, które zdecydowały o tym, że nas oszukano – wspólnie oświadczają Bartosz Danielewicz i Piotr Plak, prezesi stowarzyszeń walczących o powrót do społecznego wariantu „I” linii 2x400kV Piła Krzewina – Plewiska.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • Perspektywicznie myślący, 2016-11-21 14:08:16

    Na plan zagospodarowania wydano pieniądze podatników i należy budować linię zgodnie z istniejącym od 2007 roku planem, a nie odwoływać plan. Żyrardów został podstępnie wkręcony, oszukany, stracił zaufanie i nie wyrazi zgody na budowę linii w Żyrardowie(lub okolicy) w Wiskitkach, Mszczonowie.Wyraźon...e to było w silnych protestach ! Miasto jest przeludnione, prężnie się rozwija i potrzebuje tereny inwestycyjne, właśne takie tereny są w gminie Wiskitki. Nie wolno blokować miasta w samym centrum Polski(!!!), co za pomysł ???Gdzie urbaniści ???  rozwiń
  • Justice, 2016-09-10 14:06:01

    Do oliwa: Dlaczego nie budować domów tam, gdzie nie ma planów budowy linii? Działka droższa, ale i tańsza patrząc na koszt wysiedlenia w przyszłości. GDZIE MYŚLENIE
  • .., 2016-09-09 18:49:32

    Do oliwa: Linie energetyczne, jak wiadomo, najlepiej budować tam, gdzie nikt nie mieszka. Księżyc wydaje się dobrym miejscem.