PARTNER PORTALU
  • BGK

Światowe Dni Młodzieży: Małe Brzegi modlą się i czekają na papieża

  • Piotr Toborek    29 kwietnia 2016 - 05:00
Światowe Dni Młodzieży: Małe Brzegi modlą się i czekają na papieża

W Brzegach zbudowano m.in. rondo Światowych Dni Młodzieży, gdzie odbywają się uroczystości przygotowujące do lipcowego święta (fot.wieliczka.pl)

• O wiosce Brzegi w gminie Wieliczka głośno było ostatnio z powodu mszy, jaka odbędzie się tam na zakończenie Światowych Dni Młodzieży z udziałem papieża Franciszka.
• Od dłuższego czasu toczy się dyskusja, czy uczestnicy lipcowego spotkania będą w Brzegach bezpieczni.




Brzegi wybrano na miejsce spotkania pielgrzymów z papieżem, ponieważ zdaniem komitetu organizacyjnego to jedyne miejsce, które pomieści 1,8 mln pielgrzymów, zapewni otwarty charakter wydarzenia i optymalny komfort dla wszystkich uczestników spotkania.

Jak podkreślono, liczący 300 ha teren w Brzegach jest sześć razy większy od krakowskich Błoń, jest dobrze skomunikowany z drogą S7 i autostradą A4, nie koliduje z żadną aktualnie prowadzoną działalnością gospodarczą, co ułatwia przygotowanie infrastruktury.

Zastrzeżenia do tego terenu w połowie marca zgłosiło jednak Rządowe Centrum Bezpieczeństwa – chodziło głównie o brak dróg ewakuacji i zagrożenie podtopieniami w razie opadów, teren jest bowiem podmokły.

W tej chwili jednak wygląda na to, że do zmiany miejsca spotkania z papieżem nie dojdzie, bo jak szczerze przyznają organizatorzy, alternatywy nie ma.

Także mieszkańcy Brzegów liczą na to, że plany się nie zmienią i zobaczą papieża.

– Wszyscy mieszkańcy Brzegów mają nadzieję, że papież do nas przyjedzie – mówi nam sołtys Brzegów Małgorzata Krasoń. – To dla nas wielki zaszczyt; ile jest takich miejsc, które mogą pochwalić się, że papież odprawił u nich mszę świętą? Wszyscy się cieszymy i cała gmina Wieliczka przygotowuje się do tego święta.

Czy będzie bezpiecznie? – O tym, czy jest bezpiecznie czy nie, to nie mnie odpowiadać, wiadomo, jakie dzisiaj są czasy, my tutaj się modlimy za to, żeby wszystko się odbyło zgodnie z planem. Przygotowujemy się na miarę naszych możliwości, mieliśmy już spotkanie z wolontariuszami w domu kultury, były przygotowawcze warsztaty, spora część mieszkańców będzie gościła w swoich domach pielgrzymów – mówi pani sołtys.

W Brzegach oraz w całej gminie Wieliczka prace trwają od kilku miesięcy. Budowa i modernizowane były przede wszystkim drogi, na które gmina dostała więcej niż zwykle funduszy z programu budowy dróg lokalnych.

– Rzeczywiście prace trwają od dłuższego czasu, ciągle coś się dzieje, myślę, że wszystko uda się przygotować tak, że będzie bezpiecznie. Dużo robót już wykonano, są drogi dojazdowe, ogrodzone sektory, a teraz cały czas trwa kosmetyka – wylicza pani sołtys i dodaje:

– My przygotowujemy się przede wszystkim duchowo i religijnie – mówi pani sołtys. – Mieliśmy już choćby odsłonięcie Dzwonu Miłosierdzia czy uroczystości na 1050. rocznicę Chrztu Polski.

Na pytanie, czy Brzegi skorzystają na wizycie papieża, Małgorzata Krasoń odpowiada:

– W ten sposób na to nie patrzymy, to dla nas przede wszystkim zaszczyt. Na pewno rozgłos nam się przyda, mamy tu u siebie od niedawna strefę gospodarczą, już są pierwsi chętni inwestorzy, a mamy nadzieję, że po wizycie papieża będzie ich więcej.

Rzeczywiście, dzięki ostatnim funduszom z poprzedniej perspektywy finansowej, gmina przygotowała Wielicką Strefę Aktywności Gospodarczej. To teren na granicy Brzegów i Kokotowa, czyli tzw. strefa Brzegi, licząca ponad 36 hektarów.

W ramach inwestycji wybudowano drogi, chodnik oraz ścieżki rowerowe. Strefa Brzegi została zaopatrzona w sieć wodociągową (ponad 3,2 km) oraz kanalizację sanitarną i deszczową (po 4 km).

– To, co zostanie zrobione na przyjazd papieża, nie pójdzie później na marne, a będzie wykorzystane w strefie – podkreśla sołtys.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (2)

  • łatwowierny, 2016-04-29 10:29:37

    Słabo się modlą albo za małe ofiary co łaska. Jakby się szczerze modlili to by z nieba spadł na Brzegi złoty deszcz a rogi i świątynie urosłyby same przez jedna noc. Brzegi nie zasłużyły, chyba, że burmistrz leżałby krzyżem razem z jarosławem, prezydentem i Dziwiszem przez co najmniej trzy dni i noc...e bez jedzenia i picia. Amen  rozwiń
  • jasna masa, 2016-04-29 09:21:09

    nieprzemyślana, ryzykowna i w ogóle porąbany pomysł na gromadzenie milionów ludzi w jednym miejscu. Zawalony Kraków i okolice, groźba epidemii i zatruć, bo sobie jakiś biskup czy ktoś tam wymyślił sposób na podliz u papieża. Podobno za publiczną w większości kasę. Bawcie się za swoje, katolicy i w...ładzo watykańska. W całości za swoje, bo macie setki miliardów dolarów a wasi biskupi i kardynałowie pławią się w luksusach , mają raj w doczesnym życiu, nie pośmiertnym.  rozwiń