PARTNER PORTALU
  • BGK

Światowe Dni Młodzieży: Papież Franciszek nadal pod wrażeniem Krakowa, Częstochowy i Polaków

  • PAP    14 sierpnia 2016 - 11:16

Papież Franciszek zadowolony z przebiegu i organizacji lipcowych Światowych Dni Młodzież poradził gospodarzom zlotu w 2019 roku w Panamie, by przygotowali się tak dobrze, "jak krakowianie i Polacy".




Papież Franciszek wracał ze Światowych Dni Młodzieży w Polsce szczęśliwy i usatysfakcjonowany. Pytany w czasie konferencji o wrażenia, mówił, że Polska jest "piękna i specjalna", a Polacy to "szlachetny" naród.

Franciszek zażartował: "W Polsce była jeszcze jedna inwazja, ale tym razem dokonała jej młodzież".

"Kraków, z tego co widziałem, wydał mi się bardzo piękny, a Polacy bardzo entuzjastyczni" - zapewnił.

Wspomniał, że kiedy był dzieckiem, poznał w miejscu, gdzie pracował jego ojciec, wielu Polaków w Argentynie, którzy przyjechali tam po wojnie. "To byli dobrzy ludzie i to pozostało w sercach. Odnalazłem na nowo tę waszą dobroć" - podkreślił papież z zadowoleniem.

Trzy dni później całą audiencję generalną i przemówienia tłumaczone na kilka języków poświęcił na przedstawienie obszernej relacji i osobistych refleksji z podróży do Polski, którą odwiedził po raz pierwszy w życiu.

"Po raz kolejny wyrażam moją wdzięczność prezydentowi Polski, innym przedstawicielom władz, kardynałowi arcybiskupowi Krakowa i całemu Episkopatowi Polski oraz tym wszystkim, którzy na różne sposoby przygotowali i sprawili, że stało się możliwe to wydarzenie, które dało Polsce, Europie i światu znak żywej wiary, znak braterstwa i pokoju" - oświadczył Franciszek.

"Proszę Boga, aby ci młodzi ludzie, których spotkałem w Krakowie, zanieśli w swoich sercach iskrę Jego miłosierdzia całemu światu" - dodał.

W katechezie, wygłoszonej w czasie audiencji papież podkreślił, że krakowskie ŚDM odbyły się ćwierć wieku po spotkaniu zorganizowanym w Częstochowie, wkrótce - jak dodał - po upadku "żelaznej kurtyny". W ciągu tych 25 lat - mówił - zmieniła się Polska, Europa i świat, a Światowy Dzień Młodzieży stały się dla nich "proroczym znakiem".

Franciszek opowiedział wiernym także o swej wizycie w sanktuarium w Częstochowie, gdzie modlił się przed obrazem Matki Bożej. Jak zauważył, "jest ona przede wszystkim Matką narodu polskiego, tego szlachetnego narodu, który wiele wycierpiał, a który dzięki mocy wiary i Jej macierzyńskiej ręki zawsze podnosił się na nowo".

Zwracając się do Polaków zapewnił: "Jesteście wspaniali".

Przyznał, że na Jasnej Górze "można zrozumieć duchowy sens pielgrzymowania narodu, którego dzieje są nierozerwalnie związane z Krzyżem Chrystusa".

Watykaniści odnotowali, że w Częstochowie ogromne wrażenie zrobiła na nich religijność Polaków i hołd, jaki złożył jej Franciszek.

Potwierdzają to, jak zauważono, także papieskie słowa z audiencji generalnej: "Polska przypomina dziś całej Europie, że nie będzie przyszłości dla kontynentu bez jego wartości założycielskich, których centrum stanowi chrześcijańska wizja człowieka".

Ocenił, że "wielkie milczenie wizyty w Auschwitz-Birkenau było bardziej wymowne niż jakiekolwiek słowa".

Watykaniści, wysłannicy największych mediów z kilkunastu krajów świata towarzyszący papieżowi w podróży byli pod wrażeniem znakomicie funkcjonującej machiny organizacyjnej i systemu bezpieczeństwa, które dostrzegali na każdym kroku. W relacjach zwracali uwagę na imponujące wręcz pod względem liczby rozmieszczenie sił porządkowych. Zdumienie tej grupy dziennikarzy było największe, gdy autokarem jechali z Krakowa do Częstochowy. Na poboczach na całej trasie, którą jechał też papież, stały setki policjantów, niekiedy w odległości kilku metrów od siebie.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.