PARTNER PORTALU
  • BGK

Światowy Związeku Żołnierzy AK uważa, że spotkanie w MON jest niepotrzebne

  • PAP/MIW    20 lipca 2016 - 17:09
Światowy Związeku Żołnierzy AK uważa, że spotkanie w MON jest niepotrzebne
Pomnik Powstania Warszawskiego w stolicy. (fot. pixabay.com)

• MON i Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowany zaprosiły powstańców na spotkanie w najbliższy poniedziałek. 
• Ma ono dotyczyć apelu poległych na uroczystościach z okazji 72. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
• Wiceszef Światowego Związku Żołnierzy AK uważa, że spotkanie z MON jest niepotrzebne




O zaproszeniu poinformował rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz. Zapowiadał on takie spotkanie, organizowane wspólnie z Urzędem ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, już w ostatni poniedziałek (18.07). Mówił wtedy, że zostanie przedyskutowana sprawa przeprowadzenia obchodów rocznicy powstania, uroczystości wojskowych, jak i treści apelu pamięci. Rzecznik MON nie podał, gdzie ma odbyć się spotkanie, ani do kogo konkretnie trafiło zaproszenie.

Wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich Zbigniew Galperyn powiedział, że w środę (20.07) przedstawiciele Związku Powstańców Warszawskich i weteranów Armii Krajowej spotkali się dyrekcją Muzeum Powstania Warszawskiego. Podczas spotkania - jak mówił kombatant - doszło do rozmowy telefonicznej między nim a szefem Urzędu ds. Kombatantów Janem Kasprzykiem. Z szefem urzędu rozmawiał też prezes zarządu głównego Światowego Związku Żołnierzy AK Leszek Żukowski.

Czytaj też: Apel smoleński w Warszawie: decyzję podejmą powstańcy

- Wyraziliśmy opinię, że spotkanie jest niepotrzebne, dlatego że jest potrzebna decyzja ministra Macierewicza. Prosiliśmy pana Kasprzyka, żeby przekonał ministra Macierewicza, by Apel Poległych była taki jak w roku ubiegłym. I koniec"- powiedział Galperyn. Apelował również, by w przekazach medialnych nie używać sformułowania, że powstańcy warszawscy nie chcą się spotkać z szefem MON.

- My tylko uważamy, że to spotkanie jest niepotrzebne. Mamy przecież te same argumenty i tu potrzebna jest decyzja ministra Macierewicza - podkreślił.

Wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich przypomniał też, że weterani walk o Warszawę nie chcą upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej na obchodach rocznicy wybuchu powstania.

-Przecież tam zginęli 72 lata temu ludzie i my w tym apelu powołujemy tych z poszczególnych oddziałów wojskowych, naszych kolegów, i ludność cywilną, która przy tej okazji zginęła od bombardowań w czasie akcji wojskowych. Więc jaki jest sens łączyć te dwie sprawy? - mówił Galperyn. Dodał, że katastrofa smoleńska jest tragicznym wydarzeniem w historii Polski, którą należy uczcić, ale nie na obchodach powstania warszawskiego.

W poniedziałek (18.07) po spotkaniu z kombatantami stołeczny ratusz napisał do Macierewicza, że "zgodnie z wolą Powstańców Warszawskich podczas uroczystości w dniu 29 lipca przy kamieniu "Żołnierzom Żywiciela", 31 lipca przy Pomniku Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia (Cmentarz Powstańców Warszawy na Woli) oraz 5 sierpnia (przy Pomniku Pamięci 50 tys. Mieszkańców Woli Zamordowanych przez Niemców) Apel Poległych zostanie odczytany przez kombatantów lub osoby przez nich wskazane".

Czytaj też: Warszawski ratusz nie chce, by wojsko odczytywało Apel Poległych

Jak mówił wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak, to reakcja ratusza, który jest organizatorem uroczystości oraz przedstawicieli weteranów na decyzję, którą szef MON podjął niedługo po objęciu urzędu, by podczas uroczystości państwowych z asystą wojskową upamiętniać ofiary katastrofy smoleńskiej w odczytywanych apelach.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.