Tomasz Andrukiewicz chce obowiązkowych konsultacji dla poselskich projektów ustaw

  • Michał Wroński
  • 06-10-2017
  • drukuj
O pomyśle na zmuszenie posłów do konsultowania projektów ustaw ze stroną samorządową i jakością konsultacji społecznych w samorządach rozmawiamy z Tomaszem Andrukiewiczem, prezydentem Ełku.
Tomasz Andrukiewicz chce obowiązkowych konsultacji dla poselskich projektów ustaw
Tomasz Andrukiewicz, prezydent Ełku. (fot. MO / PTWP)

• Ścieżka poselska w wielu przypadkach jest wytrychem do uniknięcia prawdziwych konsultacji. To rodzi frustrację wśród samorządów, jak stwierdza Tomasz Andrukiewicz, prezydent Ełku.

• – Trzeba podpowiedzieć posłom, że co prawda reprezentują naród, ale to nie oznacza, że mają na tyle dobrą wiedzę fachową w danej kwestii, by nie skonsultować się z samorządowcami, którzy będą dane rozwiązania wdrażać w życie – dodaje prezydent Ełku.

• – Widzimy, że im częściej rozmawiamy, tym łatwiej jest później realizować inwestycje – mówi o konsultacjach społecznych w Ełku prezydent Andrukiewicz.

 

Trzeba uczynić wszystko, by poselska ścieżka legislacyjna nie była zwolniona z konsultacji w Komisji Wspólnej – taki postulat zgłosił pan w debacie podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku. Skąd taki pomysł?

- Często dyskutujemy na temat uczestnictwa organizacji samorządowych w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Bywam też w zespołach, które są przy KWRiS i widzę, że zajmujemy się mało znaczącymi projektami rozporządzeń, czasem ustaw. Natomiast bardzo często ustawy są de facto przygotowywane w administracji rządowej, ale dla przyspieszenia legislacji oraz chęci uniknięcia konsultacji wprowadza się ścieżkę poselską. Moim zdaniem to jakieś wynaturzenie. Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, by ustawa, która powinna być dobrym prawem, weszła w życie miesiąc czy dwa miesiące później, ale została przedyskutowana na tych wszystkich gremiach i została uwzględniona w konsultacjach międzyresortowych. Wydaje mi się więc, że nie powinno być taryfy ulgowej dla ścieżki poselskiej, bo w wielu przypadkach jest to wytrych do uniknięcia prawdziwych konsultacji, podczas których zostaną wniesione jakieś uwagi, a niektóre elementy zostaną poprawione. Nie zakładam, że prawo jest złe, ale w pośpiechu można czegoś nie zauważyć i może dochodzić do takich sytuacji, gdzie przyjmujemy ustawę, a za chwilę trzeba robić jej nowelizację.

Czytaj: Samorząd jak kolos na glinianych nogach. "Może go zmienić każda większość parlamentarna"

Czy to pomysł, który spontanicznie narodził się w trakcie dyskusji, czy może coś konkretnego w tym kierunku już się dzieje?

- W gronie samorządowców zrzeszonych w Związku Miast Polskich rozmawiamy na ten temat, bo Komisję Wspólną omijają bardzo ważne projekty, które nie powinny mieć taryfy ulgowej. Może jakaś inna ścieżka konsultacji?

Czytaj: Spór o Związek Miast Polskich. Mariusz Chrzanowski kontra Czesław Renkiewicz

Żeby zmienić tę sytuację, musielibyście jednak przekonać samych posłów do tego, aby zechcieli ograniczyć swoje możliwości w tej materii. Nie sądzę, by mieli na to ochotę.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niby dobrze prawi, ale ..... Jak zawsze można się do czegoś przyczepić, czy w Ełku wszystko jest konsultowane w taki super sposób? Ja mam wątpliwości.

Ełczanin, 2017-10-06 19:32:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE