PARTNER PORTALU
  • BGK

W Poznaniu odsłonięto tablicę ku czci Polaków zamordowanych w Rosji

  • PAP/MIW    24 września 2017 - 21:19
W Poznaniu odsłonięto tablicę ku czci Polaków zamordowanych w Rosji

Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann. (fot. poznan.uw.gov.pl)

Cierpieli i ginęli, gdyż byli Polakami – napisano na tablicy upamiętniającej Polaków prześladowanych i eksterminowanych w sowieckiej Rosji w latach 1921-1939. Pierwszą tablicę pamięci pomordowanych w „Operacji Polskiej” NKWD odsłonięto w niedzielę (24.09) w Poznaniu.




• W uroczystym odsłonięciu tablicy w dziedzińcu klasztoru ojców dominikanów w Poznaniu wzięli udział m.in. kombatanci, parlamentarzyści, przedstawiciele IPN, władzy lokalnej i regionalnej, a także wojsko i harcerze.

• Wojewoda podkreślił, że odsłonięta w niedzielę w Poznaniu tablica jest pierwszym w Polsce wyrazem upamiętnienia Polaków, którzy zginęli w trakcie "Operacji Polskiej"; którzy zostali zamordowani za to, że "mówili i modlili się w ojczystym języku".

• W sierpniu tego roku minęło 80 lat od rozpoczęcia na terenie ZSRR "Operacji Polskiej" NKWD.

- Traktat ryski z 1921 roku, który kończył wojnę polsko-bolszewicką i ustalał granicę ze związkiem sowieckim przewidywał możliwość repatriacji ludności. Mimo sowieckiego oporu przyjechało do Polski 1,1 mln repatriantów spośród których większość stanowili jednak Ukraińcy i Białorusini. Według ówczesnych szacunków na terenie Sowietów pozostało jeszcze 1,5 mln Polaków, którzy stali się obywatelami sowieckimi i doświadczyli wszystkich katastrof, do których doprowadziła komunistyczna władza - podkreślił w takcie uroczystości wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann.

Jak dodał, bolszewicy wiązali z Polakami dalekosiężne plany.

- Chcieli z nich uczynić modelowych komunistów i stworzyć kadry, które przejmą władzę w Polsce, po planowanym eksporcie rewolucji na Zachód - mówił wojewoda.

- Po 10 latach eksperyment zakończył się zupełnym niepowodzeniem. Polacy okazali się całkowicie odporni na bolszewicką propagandę i musieli za to zapłacić. (…) Ludobójstwo na wielką skalę rozpoczęło się w roku 1937, gdy władze przystąpiły do tzw. "Operacji Polskiej". W Związku Sowieckim zaczęło się regularne polowanie na ludzi narodowości polskiej - zaznaczył.

- Ofiary wyszukiwano w spisach lokatorów, w książkach telefonicznych i działach kadr zakładów pracy. Pod pozorem walki z tzw. szpiegami i wrogami ludu - bolszewicy realizowali bezwzględną akcję depolonizacyjną. Represje spadły na niewinnych ludzi. Ich jedyną przewiną było to, że byli Polakami. Wystarczyło mieć nazwisko kończące się na -wicz, lub -ski, aby być na liście śmierci. Znane są przypadki zamordowania ludzi tylko dlatego, że mieli w domu "Trylogię" Henryka Sienkiewicza, lub korespondowali z krewnymi mieszkającymi na terenie II Rzeczpospolitej - dodał.

Wojewoda wskazał, że represje tamtego okresu dotykały nie tylko mężczyzn, których aresztowano i skazywano na śmierć, ale też kobiety i starców, których wysiedlano lub osadzano w łagrach. Dzieci natomiast wysyłane były do tzw. ośrodków wychowawczych i obozów pracy, w których poddawano je sowietyzacji.

- Mordercy z NKWD działali tak sprawnie, że w ciągu pierwszych 6 tygodni zgładzili 72 tys. osób. Do zakończenia +Operacji Polskiej+ rozstrzelano ponad 111 tys., a blisko 29 tys. wysłano do więzień i łagrów. Sowieci wymordowali różnymi metodami i przyczynili się do fizycznej likwidacji ok. 30 proc. tj. ponad 450 do 600 tys. Polaków, z ponad 1,5 do 2-milionowej społeczności polskiej - wskazał Hoffmann.

Wojewoda podkreślił, że odsłonięta w niedzielę w Poznaniu tablica jest pierwszym w Polsce wyrazem upamiętnienia Polaków, którzy zginęli w trakcie "Operacji Polskiej"; którzy zostali zamordowani za to, że "mówili i modlili się w ojczystym języku".

Przedstawiciel Społecznego Komitetu Upamiętnienia Polaków Żyjących w ZSRR w latach 1921-1939 Maciej Wiśniewski zaznaczył w niedzielę, że "wolą komitetu jest, aby ta kamienna tablica była kamieniem żywym, który wciąż będzie nam przypominał tę ofiarę. Który wciąż będzie nam przypominał o tej 1,5-milionowej społeczności naszych rodaków, którzy znaleźli się w potwornym, nieludzkim uścisku systemu, który traktował ich jak wroga, a jednocześnie nie chciał ich z tego uścisku wypuścić" - zaznaczył.

- Niech woła do nas ten kamień ofiarą tych ludzi i przypomina nam, że za wartości polskie, za wiarę warto oddać życie - dodał.

W sierpniu tego roku minęło 80 lat od rozpoczęcia na terenie ZSRR "Operacji Polskiej" NKWD.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.