W Święto Niepodległości tradycyjne imieniny ulicy Św. Marcin w Poznaniu

Tłumy poznaniaków uczestniczyły w sobotę w obchodach Święta Niepodległości oraz w korowodzie i festynie poświęconym centralnej ulicy miasta Św. Marcin. Poznańskie obchody to także świętomarcińskie rogale wypiekane według tradycyjnej receptury.
W Święto Niepodległości tradycyjne imieniny ulicy Św. Marcin w Poznaniu
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak podczas obchodów Święta Niepodległości (fot. facebook.com / Jacek Jaśkowiak)

• Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, stwierdził, że nadal zdarzają się sytuacje, w których przez działanie np. tzw. "czyścicieli kamienic" cierpią ludzie.

• W tych sprawach musimy się wznieść ponad wszelkie podziały, i to zarówno parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, jak i samorządowcy ze wszystkich opcji politycznych - apelował prezydent Poznania.

• Z okazji Święta Niepodległości w Teatrze Wielkim odbył się organizowany przez marszałka województwa wielkopolskiego Marka Woźniaka tradycyjny "Spektakl marszałkowski".

Od ponad 20 lat w stolicy Wielkopolski dzień 11 listopada, poza Świętem Niepodległości, świętowany jest także jako imieniny ulicy Święty Marcin. Tego dnia mieszkańcy Poznania i turyści zajadają rogale świętomarcińskie - poznańskie przysmaki, których tradycja sięga końca XIX wieku.

W trakcie obchodów imienin głównej ulicy miasta, odbywają się m.in. koncerty i tradycyjny korowód, w którym w tym roku wzięło udział ok. 400 osób. Byli wśród nich szczudlarze, dudziarze, kuglarze, akrobaci, performerzy oraz muzycy, a na jego czele jechał na białym koniu sam św. Marcin w otoczeniu legionistów. Zwieńczeniem korowodu było przekazanie św. Marcinowi symbolicznych kluczy do bram miasta przez prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka.

Prezydent przypomniał w sobotę, że św. Marcin, był symbolem wspierania ubogich i potrzebujących. Jak mówił, święty - choćby już symbolicznie w postaci władz samorządowych i rządowych - także dzisiaj ma wiele do zrobienia. Podkreślił, że w historii zawsze byli ci, którzy potrzebowali pomocy i zawsze ważne było, by tej pomocy im udzielić.

- Czasy się zmieniają, ale dziś także są wielkie dramaty ludzi, mówiąc choćby o tych wszystkich lokatorach, którzy w bezprawny sposób zostali wyrzuceni ze swoich mieszkań - powiedział Jaśkowiak.

Jak mówił, mimo, że organizacje pozarządowe w Poznaniu działają bardzo dobrze i pomagają dużej grupie ludzi, to nadal zdarzają się sytuacje, w których przez działanie np. tzw. "czyścicieli kamienic" cierpią ludzie.

- W tych sprawach musimy się wznieść ponad wszelkie podziały, i to zarówno parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, jak i samorządowcy ze wszystkich opcji politycznych. Musimy jasno powiedzieć, że nie godzimy się na to, by jacyś czyściciele wyrzucali ludzi ze swoich mieszkań, odcinali im prąd, czy pod pozorem pseudo remontu gnębili tych ludzi. Ja podczas rozmów z mieszkańcami słyszę te głosy i oczekuję od polityków, ale też i organów odpowiedzialnych za przeciwdziałania w tym zakresie, czyli od policji, prokuratury, sądów - jednoznacznych działań - mówił Jaśkowiak.

Prezydent odniósł się także do słów wojewody wielkopolskiego Zbigniewa Hoffmanna, który podczas obchodów Święta Niepodległości na poznańskim placu Wolności mówił, że "dziś nie powinniśmy poprzestawać jedynie na radości jedzenia świętomarcińskich rogali, oglądaniu barwnego korowodu czy słuchaniu koncertów".

- To oczywiście piękna i ważna tradycja, lecz nie w niej zawiera się istota naszej wolności - podkreślił. Wojewoda podkreślał też, że dziś "musimy dopełniać ją pamięcią o tych, którzy tę wolność nam wywalczyli. Musimy wiedzieć, co jest naprawdę ważne w życiu naszego narodu, mieć odwagę każdego dnia chronić rudymenty" - dodał.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE