Wielka awantura o konie arabskie trwa

• Krzysztof Jurgiel powiedział, że prezesi stadnin odwołani z powodu utraty zaufania, a ich następcy mają kompetencje.
• Zarządy stadnin w Janowie Podlaskim i w Michałowie zostały odwołane w związku z utratą zaufania.
• Osoby powołane w ich miejsce posiadają kompetencje, wzmocnią je też fachowcy nie gorsi od odwołanych powiedział minister.
Wielka awantura o konie arabskie trwa
Stadnina koni w Janowie Podlaskim należy do najsłynniejszych na świecie (fot.wikipedia.org)

O odwołanie prezesów stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie pytali ministra posłowie PO Michał Szczerba, Dorota Niedziela i Joanna Kluzik Rostkowska. Według Szczerby, zeszłotygodniowa decyzja Agencji Nieruchomości Rolnych była "bulwersująca".

"W sposób absolutnie nieodpowiedzialny odwołano fachowców, hodowców, miłośników, którzy stali się marką polską tak jak polskie araby" - podkreślił Szczerba.

W ubiegły piątek prezes ANR Waldemar Humięcki odwołał wieloletnich szefów Stadnin Koni: w Janowie Podlaskim Marka Trelę oraz w Michałowie Jerzego Białoboka. Decyzja ta wzbudziła zdumienie wśród hodowców koni; pisała o tym m.in. "Gazeta Wyborcza".

Od poniedziałku janowską stadniną kieruje Marek Skomorowski, w przeszłości m.in. zastępca dyrektora lubelskiego oddziału ARiMR, z wykształcenia ekonomista. P.o. prezesa w Stadninie Koni Michałów została Anna Durmała, która jest zootechnikiem. Odwołana została także inspektor ds. hodowli koni ANR Anna Stojanowska.

Jurgiel poinformował w czwartek, że przyczyną odwołania był brak odpowiedniego nadzoru hodowlano-weterynaryjnego nad końmi. W tym kontekście zwrócił uwagę na okoliczności śmierci w październiku 2015 r., dwunastoletniej, utytułowanej czempionki "Pianissimy" z Janowa, wycenianej na 3 mln euro.

Kolejnymi zarzuty to: dopuszczenie przez zarządy obu stadnin do pobierania przez zagranicznych kontrahentów większej liczby zarodków niż dopuszczają to polskie regulacje i zawieranie przez zarządy obu spółek umów dzierżawy klaczy z zagranicznymi ośrodkami.

Zarzuty wobec prezesa

Szef resortu rolnictwa powiedział też w Sejmie o "wynajęciu przez prezesa dla samego siebie na dożywocie mieszkania za złotówkę za metr kwadratowy". Jak mówił, jest to jeden z przykładów niegospodarności, które "zostaną przekazane odpowiednim organom".

Do zarzutu dotyczącego okoliczności śmierci "Pianissimy" odniosła się posłanka Dorota Niedziela - lekarka weterynarii. Jak zauważyła kolka końska, czyli skręt jelit, na którą zapadła czempionka, to jedna z najbardziej niebezpiecznych chorób końskich, która w 90 proc. kończy się śmiercią zwierzęcia.

Niedziela przypomniała, że klacz została natychmiast przewieziona do kliniki i poddana operacji. Jak dodała - b. prezes janowskiej stadniny Marek Trela jest weterynarzem, jednym z najlepszych w Polsce specjalistów od chorób koni.

W środę ANR na swej stronie internetowej poinformowała, że zarządy stadnin w Janowie Podlaskim i w Michałowie zostały odwołane w związku z utratą zaufania. Powodem m.in. był brak odpowiedniego nadzoru hodowlano-weterynaryjnego nad końmi arabskimi czystej krwi.

W czwartek zwolnieni prezesi spółek w Janowie i Michałowie oraz b. inspektor ds. hodowli koni w ANR wydali oświadczenie, w którym odnieśli się do argumentów Agencji dotyczących ich odwołania.

Odnosząc się do zarzutów braku odpowiedniego nadzoru nad hodowlą i śmierci Pianissimy wskazali, że klacz, "podobnie jak wszystkie inne konie w stadninie (w Janowie Podlaskim), była otoczona profesjonalną, troskliwą opieką zootechniczno-weterynaryjną".

"Najlepszym na to dowodem są liczne przypadki koni prywatnych, przebywających w stadninie, w tzw. pensjonacie. Doskonałe warunki stajenne w stadninie (…) jak również sprawdzona obsługa zootechniczno-weterynaryjna, sprawiają, że zarówno hodowcy krajowi jak i zagraniczni nie mają wątpliwości w powierzeniu swoich najwartościowszych koni obsłudze Janowa.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przed Niemcami, w czasie okupacji nasze konie jakoś dało się uratować. Przed PiSem nie.

wdzivny, 2016-03-21 22:56:40 odpowiedz

Dlaczego w tym artykule, nie ma zwyczajnej prawdy o tym, co wcześniej, jeszcze za rządów POkrętaczy, stwierdziła NIK oraz CBA ? Czyżby Szanowna Redakcja i Autor niniejszego artykułu, nie wiedzieli o tym ???

koniokrad, 2016-03-10 13:27:46 odpowiedz

Czytając mętna wypowiedź ministra Jurgiela można ją odczytać, że odwołani dyrektorzy stadnin koni nie posiadali kwalifikacji politycznych PIS. Powołani na ich miejsce już takie *kwalifikacje* mają. Czyli będą oni de fakto komisarzami politycznymi PIS w stadninach koni. Konie będą więc pod nadzorem p...olitycznym PIS. rozwiń

Stanisław, 2016-03-10 12:33:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE