• PARTNERZY PORTALU

Wielkanoc w Wielkanocy. Jedyna taka w Polsce

• Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z XIV stulecia. Dzisiaj zamieszkuje ją niespełna 250 osób. 
W Wielki Piątek ściągają tu zwykle goście z całej okolicy.
Wielkanoc w Wielkanocy. Jedyna taka w Polsce
Witamy, wieś Wielkanocy - takie tablice widzą goście wjeżdżający do Wielkanocy. (Fot. : www.golcza.pl)

Sołectwo Wielkanoc zamieszkiwane jest przez 245 mieszkańców – informuje strona internetowa małopolskiej gminy Gołcza. Dowiadujemy się z niej, że niewielką wieś w powiecie miechowskim zamieszkuje 115 kobiet i 130 mężczyzn, a także (co akurat nie jest zaskoczeniem), że jest jedyną miejscowością w Polsce o takiej właśnie nazwie.

Jak informuje serwis Gołczy, pierwsze wzmianki o wsi Wielkanoc pochodzą z 1382 roku, kiedy nazwa ta pojawiła się w kronikach sądowych. Wielkanoc była wówczas jednym z aktywnie działających ośrodków reformacyjnych na Ziemi Miechowskiej, a zarazem jedną z najnowocześniejszych wsi w całej okolicy. Już wtedy jej nazwa przyciągała wiernych, którzy zjeżdżali tu na obchody świąt wielkanocnych. Z miejscowością związany był m.in. Jan Brożek, żyjący na przełomie XVI i XVII stulecia matematyk, astronom, pisarz i rektor Akademii Krakowskiej.

Trudne chwile Wielkanoc przeżyła w latach potopu szwedzkiego, kiedy tutejszy zbór dwukrotnie został splądrowany, a następnie spalony. Mimo to do końca XVIII wieku pozostawał jedynym ośrodkiem innowierczym na Ziemi Miechowskiej, a jego ostateczne zamknięcie nastąpiło dopiero ok. roku 1848. Dziś jedynym jego śladem pozostaje przydrożny krzyż – ostatni ślad po cmentarzu luterańskim.

Dziejowe zawieruchy przetrwała natomiast nazwa miejscowości, a także – jak podkreślają przedstawiciele gminy – „przywiązanie miejscowej społeczności do kultu religijnego, o czym świadczą m.in. liczne przydrożne kapliczki i krzyże oraz duże zainteresowanie uczestnictwem w pochodach z palmami wielkanocnymi, organizowanych co roku w Niedzielę Palmową”.

O świętach wielkanocnych i dniu codziennym w Wielkanocy rozmawiamy z Tadeuszem Szymborskim, sołtysem Wielkanocy

Jak reagują rozmówcy, gdy się pan im przedstawia „jestem sołtysem Wielkanocy”?

Przeważnie słyszę „ooo, jakie miłe zaskoczenie, spotkać się z takim sołtysem”. Są też ciekawi, co tam się dzieje w Wielkanocy.

A co się dzieje?

To samo, co w każdej innej miejscowości. Każdy sobie rzepkę skrobie. I ja też jestem zwyczajnym sołtysem, jak każdy inny.

Jak wygląda Wielkanoc w Wielkanocy? Czy za sprawą nazwy przyjeżdżają do was jacyś goście z zewnątrz?

Owszem, są goście. Ściąga ich do Wielkanocy nasze źródełko. W Wielki Piątek zarówno miejscowi, jak też przyjezdni spoza wsi pojawiają się przy nim, by nabrać wody.

A jak wygląda zwykły, pozaświąteczny dzień w Wielkanocy?

To normalna rolnicza wieś. Jakieś 40-50 procent mieszkańców zajmuje się właśnie rolnictwem, reszta pracuje w innych sektorach. Na co dzień z tego, że mieszkamy w Wielkanocy, nic konkretnego nie wynika. Ani nam to nie pomaga, ani nie przeszkadza.

„Sołectwo Wielkanoc zamieszkiwane jest przez 245 mieszkańców” – informuje strona gminy Gołcza. To niewiele.

Tak. Kiedyś mieszkańców było więcej, dziś młodzi wyjechali albo do miasta, albo za granicę. Zostali głównie ich rodzice czy dziadkowie. Stoi u nas raptem jakieś 80 domów, może nawet mniej. Są pustostany, które kupują głównie osoby z Krakowa. Chcą zobaczyć, jak to u nas jest.

Czego sołtys Wielkanocy chciałby życzyć na Wielkanoc?

Aby te święta były zdrowe, radosne, wesołe i spokojne. Abyśmy nie żyli w stresie, goniąc za pieniądzem.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE