PARTNER PORTALU
  • BGK

Wpadka przy konsultacjach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Naruszyły Konstytucję?

  • Michał Wroński    30 maja 2017 - 15:48
Wpadka przy konsultacjach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Naruszyły Konstytucję?
Wojewoda śląski Jarosław Wieczorek był gościem uroczystej sesji rady miasta Katowice w sprawie metropolii. (fot. twitter.com)

Czy samorządowcy z miast Śląska i Zagłębia naruszyli Konstytucję w zarządzeniach o konsultacjach społecznych, dotyczących ustawy o związku metropolitalnym w województwie śląskim? Do wojewody śląskiego trafił już co najmniej jeden wniosek o uchylenie takiego zarządzenia.




• Uczestnicy konsultacji społecznych dotyczących związku metropolitalnego w województwie śląskim musieli podać swoje imię, nazwisko i adres zamieszkania.

• Czy można w tym przypadku mówić o gromadzeniu przez władze publiczne takich informacji o obywatelach, które nie są niezbędne w demokratycznym państwie prawnym?

• Do śląskiego urzędu wojewódzkiego wpłynął już co najmniej jeden wniosek o uchylenie zarządzenia w sprawie przeprowadzonych w takim właśnie trybie konsultacji.

W poniedziałek (29.05) rada miejska Katowic podczas uroczystej sesji przyjęła uchwałę w sprawie złożenia wniosku do rządu o utworzenie związku metropolitalnego w województwie śląskim. Krok ten zakończył tę część procedur związanych z powołaniem metropolii, które spoczywały na stronie samorządowej. Pytanie jednak, czy na drodze do wczorajszej uchwały nie zostały popełnione jakieś błędy formalne?

Kłopotliwe dane osobowe. Można o nie pytać?

Z informacji, jakie dotarły do PortalSamorzadowy.pl wynika, że do Wydziału Nadzoru Prawnego Wojewody Śląskiego trafiła co najmniej jedna skarga na konsultacje społeczne w sprawie utworzenie związku metropolitalnego. Takie konsultacje zostały przeprowadzone we wszystkich gminach, które zgłosiły swój akces do metropolii. Uczestniczący w nich mieszkańcy mieli odpowiedzieć na pytanie o to, czy są za wejściem ich miasta w skład przyszłego związku metropolitalnego.

Czytaj : Śląskie miasta i marszałek oddadzą metropolii więcej niż się wydaje?

W tym miejscu pojawiły się kontrowersje – opinię swoją mieszkańcy przedstawiali na formularzu, na którym musieli podać również swoje imię, nazwisko oraz adres zamieszkania. I właśnie ten fakt został przez co najmniej kilka osób uznany za „niedopuszczalną formę konsultacji społecznych, prowadzącą do gromadzenia przez władze publiczne takich informacji o obywatelach, które nie są niezbędne w demokratycznym państwie prawnym i które nie są niezbędne do przeprowadzenia konsultacji”.

Powołują się przy tym na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 listopada 2015 r. który oceniając zastrzeżenia dotyczące konsultacji społecznych w Stepnicy stwierdził, że prawidłowe przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami, zgodnie z zasadą reprezentatywności „nie wymaga podawania danych imiennych mieszkańców danej korporacji terytorialnej”, a swoboda wypowiedzi jest „jedną z głównych podstaw demokratycznego społeczeństwa, warunkiem jego rozwoju i samorealizacji jednostki”.

Czytaj : Stepnica: Jak nie przeprowadzać konsultacji z mieszkańcami

Alina Kucharzewska, rzecznik prasowy wojewody śląskiego potwierdza, że do Wydziału Nadzoru Prawnego dotarła jedna (z naszych informacji wynika, że będzie ich więcej - na pewno jedna dotyczyć będzie przebiegu konsultacji w Chorzowie) skarga na formę przeprowadzenia konsultacji dotyczących metropolii.

- Dotyczy ona zarządzenia prezydenta Katowic. Pochodzi ona od osoby prywatnej – wyjaśnia Kucharzewska. Urzędnicy zobowiązani są udzielić skarżącej się osobie odpowiedzi na te zastrzeżenia, ale raczej nie wydaje się, aby wojewoda miał uchylić wspomniane zarządzenie. Jak się bowiem okazuje urzędnicy wojewody jeszcze przed rozpoczęciem konsultacji analizowali kwestię podawania przez uczestniczące w nich osoby swoich danych osobowych. I uznali, że nie ma w tym nic złego.

- Chodziło o weryfikację tych osób. O stwierdzenie, że faktycznie są one mieszkańcami tej, danej gminy. Zresztą większość gmin prowadzących konsultacje w tej sprawie zdecydowała się na takie rozwiązanie – mówi Alina Kucharzewska.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • sceptyk, 2017-06-01 14:19:33

    no to zawalił, nie da się tego wytłumaczyć, że wszyscy tak robili. Urzedasy nie mogą zamieść pod dywan,