PARTNER PORTALU
  • BGK

Zespoły ds. społeczeństwa obywatelskiego Wojciecha Kaczmarczyka coraz bliżej fikcji?

  • MN    29 lipca 2016 - 13:23
Zespoły ds. społeczeństwa obywatelskiego Wojciecha Kaczmarczyka coraz bliżej fikcji?

Ewa Kulik-Bielińska ma duże wątpliwości w kwestii funkcjonowania zespołów eksperckich ds. społeczeństwa obywatelskiego (fot. Fundacja Batorego)

• Czy zespoły eksperckie powołane przez Wojciecha Kaczmarczyka, pełnomocnika rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego mają sens?
• Powstały w celu wymiany opinii, aby wspierać państwo przy realizowaniu polityki społeczeństwa obywatelskiego.
• W rzeczywistości spotkania odbywają się bardzo rzadko, a wymiana opinii przypomina bardziej księgę skarg i zażaleń.




Pełnomocnik rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego Wojciech Kaczmarczyk powołał łącznie pięć zespołów eksperckich, składających się z przedstawicieli środowiska pozarządowego. Spotkania mają służyć wymianie opinii i pomocy przy realizacji przez rząd programu społeczeństwa obywatelskiego. Ale jak mówi dla portalu ngo.pl Ewa Kulik-Bielińska, dyrektor Fundacji Batorego oraz członkini jednego z zespołów, te spotkania zamiast burzy mózgów bardziej przypominają „ścianę płaczu, skarg i narzekań”.

- Każdy mówił, co mu leży na wątrobie. W efekcie była to dość chaotyczna wymiana opinii – opisuje spotkania Kulik-Bielińska.

Do tej pory były dwa spotkania zespołów eksperckich. Pierwsze było inauguracyjne i odbyło się w kwietniu. Drugie – w czerwcu. Ekspertom do tej pory nie przedstawiono szczegółów na temat Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, o czym mieli być poinformowani niedługo po pierwszym spotkaniu.

- Obawiam się, że to, co obserwujemy: prace zespołów eksperckich, tak zwane „konsultacje” – to tylko parawan, działania pozorne czy pozorowane. Istotne decyzje: administracyjne, indywidualne, ale też strategiczne, zapadają gdzie indziej – mówi na łamach ngo.pl Kulik-Bielińska.

Jak dodaje, w zespole pełnomocnika jest dobra wola, ale brakuje pomysłu na to, jaka właściwie ma być rola zespołów.

- Jeśli w którymś momencie uznam, że to, co się dzieje [w zespołach] jest fikcją, to zrezygnuję, głośno mówiąc o przyczynach. Ale bardzo bym tego nie chciała i bardzo się tego boję – zaznaczyła dyrektor Fundacji Batorego.

Ewa Kulik-Bielińska zasiada w zespole pn. Reforma systemu horyzontalnego finansowania rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Pozostałe zespoły powołane przez pełnomocnika to: Budowa instytucji dialogu obywatelskiego; Podstawy prawne społeczeństwa obywatelskiego; Program rozwoju wolontariatu – Korpus Solidarności; Edukacja obywatelska.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (5)

  • marek zakrzewski, 2016-07-31 08:27:57

    Do Alka: Na fundusze Państwo nie liczcie! One nie są wieczne, coraz trudniej dostępne. Poza ty, jaki jest sens obywatelskości, jeśli trzeba lizać d. kolejnej władzy? Pieniądze są, ale aby je dostać trzeba mieć pomysł, partnerów i cierpliwość. Ludzi poniosły idee, ale zabrakło trzeźwej oceny potrzeb/...możliwości. I kicha! Wasze idee nie muszą byc zgodne z tymi, którzy mają pieniądze.  rozwiń
  • w.potega@neostrada.pl, 2016-07-30 21:11:16

    Dobrze sytuację dziś zdiagnozował Papież Franciszek. Biznes i władza polityczna są zainteresowani kanapowymi obywatelami, zajmującymi się swoją konsumpcją. Papież wezwał młodych ludzi do porzucenia kanapowego obywatelstwa, do zajęcia się sprawami politycznymi. Póki co konsumpcjonizm, czyli zajmowani...e się wyłącznie swoimi sprawami, odobywatelnił.  rozwiń
  • Alka, 2016-07-30 10:52:08

    Wiele organizacji obywatelskich bez dofinansowania z funduszy europejskich nie może funkcjonować, bo nie ma środków na podstawowe potrzeby a ludzie pracują wolontariacko. Nie można się takim dziwić, że składają wnioski i mimo wszystko chcą prowadzić swoją działalność. Takich jak Batory - z własną ka...są - jest najwyżej kilka w kraju. Punkt widzenia zależy niestety od punktu siedzenia.  rozwiń