Bydgoszcz pyta mieszkańców jak naliczać opłaty za odpady

W Bydgoszczy trwają konsultacje społeczne w sprawie gospodarki odpadami, a dokładnie wyboru przez mieszkańców metody naliczania opłaty za ich odbiór.
Bydgoszcz pyta mieszkańców jak naliczać opłaty za odpady
99% mieszkańców Bydgoszczy deklaruje selektywną zbiórkę odpadów, ale wciąż wielu tego nie robi (fot. pixabay.com)

• Bydgoszcz ma 3 mln deficytu w systemie gospodarki odpadami.

• Urząd przygotowuje podwyżkę, ale to mieszkańcy mają zdecydować jak będą naliczane opłaty.

• Proponuje się albo zwykłą podwyżkę, albo liczenie wysokości opłat w zależności od powierzchni mieszkania.

 

Dlaczego magistrat zdecydował się na konsultacje?

- Według Głównego Urzędu Statystycznego, w Bydgoszczy mieszka 353 tysiące osób, jednak według deklaracji złożonych przez właścicieli nieruchomości – tylko 304 tysiące. To znaczy, że prawie 50 tys. mieszkańców Bydgoszczy nie płaci za śmieci – tłumaczą bydgoscy urzędnicy.

Do tego jak wyliczają w mieście, tyko w ciągu ostatnich dwóch lat, usunięto 323 „dzikie wysypiska”, a koszt tych działań wyniósł 439 tys. zł.

Prawie połowa, bo blisko 45% budynków w Bydgoszczy ogrzewanych jest przy użyciu pieców na paliwa stałe, często paliwo zastępowane jest w nich odpadami.

Jak podkreślają w urzędzie 99% mieszkańców Bydgoszczy deklaruje selektywną zbiórkę odpadów, ale wciąż wielu tego nie robi. Skutkiem mogą być kary za nieosiągnięcie wymaganego poziomu recyklingu.

Wymienione problemy sprawiły, że budżecie miasta pojawił się prawie 3 mln zł deficyt.
Dlatego konieczne są zmiany w systemie gospodarowania odpadami – uznano w magistracie.

O ich kształcie zadecydują sami mieszkańcy, którzy mają do wyboru dwie możliwości:

Pierwszą, polegającą na uzależnieniu ponoszonej opłaty od powierzchni zajmowanego mieszkania. W tym przypadku aż dla 75 proc. mieszkańców opłata zmniejszy się. Jednak uszczelnienie systemu spowoduje, że koszty gospodarowania odpadami zostaną zrównoważone. Jednocześnie będzie to metoda mocno prorodzinna.

- Przewidujemy też połączenie jej z systemem pomocy socjalnej tak, aby złagodzić skutki wprowadzenia tego rozwiązania w odniesieniu do osób w trudnej sytuacji materialnej – wyjaśniają urzędnicy.

Drugą poddaną pod głos mieszkańców metodą jest podniesienie opłat z obecnych 13,00 zł za osobę za odpady segregowane do 13,50 zł.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Płacić powinni mieszkańcy za gospodarowanie poszczególnymi odpadami, z których część staje się materiałami. Za materiały płacić powinien odbiorca mieszkańcowi. Tak postępuje się od czasów wynalezienia pieniędzy. Wszystko ma swoją wartość. Płacić trzeba z dołu, po zmierzeniu i zsumowaniu odpadów i ma...teriałów wziętych z gospodarstwa domowego w danym miesiącu. Gospodarowanie odpadami jest analogiczne w sensie finansowym do gospodarowania prądem elektrycznym, gospodarowaniem wodą, także produkcją rolną. Dokładniej rozliczając doprowadzimy do segregowania i spalania nie więcej niż 20% odpadów. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2017-06-15 14:28:08 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE