Pokrzywdzeni lokatorzy wesprą komisję do zbadania reprywatyzacji w Łodzi

Lokatorzy - ofiary dzikiej reprywatyzacji kamienic w Łodzi - zapowiedzieli w piśmie przesłanym do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, że będą chcieli wesprzeć specjalną komisję do zbadania sprawy łódzkiej reprywatyzacji - powiedziała Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z Europejskiego Centrum Inicjatyw Obywatelskich w Łodzi.
Pokrzywdzeni lokatorzy wesprą komisję do zbadania reprywatyzacji w Łodzi
Od czasu nagłośnienia sprawy dzikiej reprywatyzacji w Łodzi, niewiele się zmieniło. Fot. Shutterstock.com

• Według przedstawicielki Europejskiego Centrum Inicjatyw Obywatelskich od czasu nagłośnienia sprawy dzikiej reprywatyzacji w Łodzi, niewiele się zmieniło.

• Pani prezydent (Hanna Zdanowska - red.) podkreśla, że od 2012 r. działa specjalny zespół. Ja sprawdzałam te rzeczy - zespół nie został powołany żadnym zarządzeniem - mówi Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.

• Według niej, nadal jest bardzo wiele kamienic, które pozostają poza wiedzą miasta. - I z tych zasobów ogromnych, stanowiących 85 proc. budynków, również duża część kamienic jakoś nie wraca zbyt szybko do miasta, miasto się o nie stara - mówi.

- Na pewno jest większe zainteresowanie reprywatyzacją w Łodzi. Ja jestem osobiście bardzo zadowolona z oświadczenia ministra sprawiedliwości, że sprawa reprywatyzacji w Łodzi będzie wnikliwie badana przez specjalną komisję - powiedziała Wojciechowska van Heukelom.

Przyznała jednocześnie, że od czasu nagłośnienia - jak mówiła - sprawy dzikiej reprywatyzacji w Łodzi, niewiele się zmieniło. Pod koniec października miał ruszyć pierwszy proces gangu tzw. fałszywych spadkobierców, ale - jak podkreśliła ekspertka - już pierwsza rozprawa pokazała, że "czeka nas droga przez mękę".

- Jeden z głównych oskarżonych zgłosił chorobę fizyczną i psychiczną. Na wniosek prokuratury biegli będą to badali. Ponieważ na ławie oskarżonych zasiada siedem osób, jeżeli tak to będzie wyglądało, to pewnie ten proces szybko nie ruszy. On jest zresztą pocięty na części, na poszczególne nieruchomości. To też nie wróży wiele dobrego, bo osobiście wołałabym, żeby to było załatwione kompleksowo, zważywszy, że mówimy o zorganizowanej przestępczości - dodał ekspertka łódzkiego ECIO.

Jej zdaniem, jeżeli chodzi o działania miasta w kwestii reprywatyzacji, to władze bardzo mocno podkreślają, że Łódź radzi sobie świetnie z reprywatyzacją.

- Pani prezydent (Hanna Zdanowska - red.) podkreśla, że od 2012 r. działa specjalny zespół. Ja sprawdzałam te rzeczy - zespół nie został powołany żadnym zarządzeniem. Sprawa przestępstw popełnianych w wypadku tych kamienic i tego, że to może być zorganizowana grupa przestępcza była znana pani prezydent od 2010 r., podobnie jak mnie. Pojawia się pytanie, dlaczego zatem urzędnicy dopiero w 2012 r. zabrali się za sprawdzanie dokumentów - podkreśliła Wojciechowska van Heukelom.

Według niej, nadal jest bardzo wiele kamienic, które pozostają poza wiedzą miasta. - I z tych zasobów ogromnych, stanowiących 85 proc. budynków, również duża część kamienic jakoś nie wraca zbyt szybko do miasta, miasto się o nie stara - dodała.

Niestety - jak podkreśliła - w Łodzi pojawiają się nowi tzw. czyściciele kamienic, a problem dotyczy kolejnych budynków. - Zarówno my - społecznicy, jak i media mają ręce pełne roboty z tymi panami, niestety służby oficjalne sobie z tym nie radzą - oceniła.

Jej zdaniem pozytywne jest to, że poszkodowani łódzcy lokatorzy wszystkich kamienic zorganizowali się i napisali pismo do ministra sprawiedliwości. - W piśmie tym zorganizowani lokatorzy, ofiary kamieniczników, czyścicieli kamienic, zapowiedzieli, że będą chcieli wesprzeć tę komisję, której powołanie zapowiedział minister Ziobro - powiedziała Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE