Łódzkie: 700 lekarzy wypowie klauzulę opt-out. Sprawne funkcjonowanie szpitali pod znakiem zapytania

Ponad 700 lekarzy z regionu łódzkiego zadeklarowało wypowiedzenie klauzuli opt-out. Dla szpitali oznacza to spore utrudniana w pracy od stycznia 2018.  Decyzja lekarzy jest formą protestu w walce o zwiększenie nakładów na zdrowie do 6,8 PKB.
Łódzkie: 700 lekarzy wypowie klauzulę opt-out. Sprawne funkcjonowanie szpitali pod znakiem zapytania
Wypowiedzenia dotyczą 16 z 45 szpitali w regionie (fot. pixabay.com)

• Decyzja lekarzy w praktyce oznacza to, że w styczniu szpitale mogą mieć problemy z zapewnieniem pacjentom właściwej opieki.

• Koordynator akcji mówi o ponad 700 lekarzach, którzy zdecydowali się wypowiedzieć klauzulę. Urząd Wojewódzki o ponad 550 umowach. 

• Wypowiedzenia dotyczą 16 z 45 szpitali w regionie. 

- W Łódzkiem klauzulę opt-out wypowiedziało ponad 700 lekarzy i ta liczba wciąż rośnie. Osoby początkowo niechętne protestowi dołączają do nas. Szacujemy, że wypowiedzenia w regionie łódzkim stanowią prawie jedną czwartą wszystkich wypowiedzeń w kraju - podał lekarz Jan Czarnecki, koordynator wypowiadania klauzul opt-out i redukcji czasu pracy środowiska lekarskiego w woj. łódzkim.

Jak powiedział, wypowiedzenia dotyczą 16 z 45 szpitali w Łódzkiem. Dodał, że skala zjawiska prawdopodobnie jest większa, ponieważ nie wszyscy lekarze pracują w ramach klauzuli opt-out.

- Oni nie mają czego wypowiedzieć, jednakże redukują czas pracy w innych niż podstawowe miejsca pracy, jak np. nocna i świąteczna pomoc lekarska czy podstawowa opieka zdrowotna. Nasza akcja zacznie się w styczniu i wtedy będziemy mówić o jej wymiernych rezultatach - zaznaczył.

Przedstawiciele protestujących lekarzy spotkali się w środę (6.12) na konferencji prasowej przed Instytutem Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, który jest jednym z największych szpitali w kraju; wypowiedzenie klauzuli opt-out złożyło już ponad 180 z 400 pracujących w ICZMP lekarzy.

Czytaj więcej: Szpitale pod ścisłą kontrolą. Będą nowe obowiązki

Klauzula opt-out to wyrażenie zgody na pracę w wymiarze przekraczającym przeciętnie 48 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym (nie dłuższym niż cztery miesiące). Pracownik może ją cofnąć z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia, informując o tym pracodawcę na piśmie. Działania takie zapowiedzieli w październiku rezydenci, którzy prowadzili protest w sprawie zwiększenia nakładów na zdrowie i podwyżek płac.

Wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Łukasz Jankowski podał, że w całym kraju do tej formy protestu dołączyły się ponad 3 tys. osób, które od 1 stycznia będą pracowały bez klauzuli opt-out.

Z kolei Czarnecki przypomniał, że w 2004 r., gdy wprowadzano klauzulę opt-out, kraje członkowskie UE dały sobie siedem lat na uzupełnienie niedoborów kadr i zlikwidowanie klauzuli. Zaznaczył też, że w związku z tym ochrona zdrowia w Polsce od sześciu lat żyje na kredyt.

Podstawowy postulat protestujących medyków to zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc PKB. Wsparcia medykom udzieliła m.in. Okręgowa Rada Lekarska w Łodzi oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.

Czytaj więcej: Polacy podzieleni w ocenie reformy POZ

- OZZL daje protestującym pełne wsparcie - większość tych akcji jest organizowana przez nasze oddziały terenowe, które są w szpitalach. Wspieramy ich prawnie, organizacyjnie i tworzymy fundusz wspierający lekarzy, którzy przez protest utracą część zarobków. Mamy sygnały z całej Polski, że są próby wywierania nacisku na lekarzy; reagujemy na to wsparciem prawnym - podkreślił rzecznik OZZL Marcin Kasierski.

Liczbę wypowiedzeń umów opt-out monitoruje również Urząd Wojewódzki w Łodzi - z danych przekazanych przez dyrekcje szpitali wynika, że wypowiedziano 573 umowy. Złożyli je rezydenci i inni lekarze ze szpitali w Łodzi - ICZMP, im. Kopernika, im. Pirogowa, im. WAM oraz Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego, a także ze szpitalu w Sieradzu, Zgierzu i Bełchatowie.

Jak poinformowała rzeczniczka wojewody łódzkiego Dagmara Zalewska, we wtorek wojewoda Zbigniew Rau spotkał się z dyrektorami tych szpitali, by przeanalizować sytuację pod kątem zagrożenia dla pacjentów. Na razie nie zapadły żadne wiążące decyzje. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE