Łódź chce zlikwidować wszystkie domy dziecka

Miasto Łódź planuje w najbliższych latach znacznie zmniejszyć liczbę domów dziecka i zastąpić je rodzinami zastępczymi. To pomysł nowego dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej Piotra Rydzewskiego, którego poparła prezydent Łodzi Hanna Zdanowska: - Dzieci mają mieszkać w rodzinach, nie w domach dziecka, takie postawiliśmy sobie założenie.
Łódź chce zlikwidować wszystkie domy dziecka
Piotr Rydzewski, dyrektor MOPS oraz Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska opowiadali o zmianach dot. rodzicielstwa zastępczego w Łodzi , fot. G. Sikora

W pierwszej kolejności dzieci umieszczane są w rodzinach zastępczych posiadających odpowiednie warunki i przygotowanie do przyjęcia nowych członków rodziny. Trwa też kampania, której celem jest pozyskiwanie nowych rodzin zastępczych. Uruchomiony został specjalny telefon oraz adres e-mail, pod którym przyjmowane są zgłoszenia kandydatów chętnych do podjęcia opieki nad porzuconymi dziećmi. Kandydaci poszukiwani są różnymi kanałami, m.in. wśród nauczycieli i pracowników socjalnych.

- Staramy się zapewnić rodzinom zastępczym wsparcie materialne, medyczne i psychologiczne. Zmieniamy strukturę funkcjonowania koordynatorów pieczy, którzy mają być przyjaciółmi rodzin, a nie kontrolerami. Ułatwiamy formalności, zmieniamy zespoły koordynacyjne, idziemy w tym kierunku, by rodziny zastępcze jak najlepiej wesprzeć – tłumaczy Piotr Rydzewski, dyrektor MOPS.

- Chcemy zmienić sposób patrzenia na rodzicielstwo zastępcze i politykę miasta wobec tych najbardziej bezbronnych członków naszego społeczeństwa, czyli dzieci trafiających do domów dziecka – dodała prezydent Hanna Zdanowska

O tego typu działania zabiegali członkowie łódzkiego Stowarzyszenia Rodzicielstwa Zastępczego, którzy spotkali się z prezydent Hanną Zdanowską podczas jednego ze spotkań w ramach konsultacji społecznych. Rodziny przedstawiły swoje problemy i poprosiły o wsparcie. – Pani prezydent realizuje to, co obiecała. Nie musieliśmy długo czekać, autopoprawką w budżecie miasta rodzice zawodowi otrzymali podwyżkę wynagrodzenia, co znacznie poprawiło sytuację finansową rodzin zastępczych, powołano komitet ds. zmian. Efekty są już widoczne – mówi prezes łódzkiego Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa Małgorzata Matynia.

Działania realizowane są w ramach miejskiej polityki socjalnej. Celem jest utworzenie ok. 300 zawodowych rodzin zastępczych i dążenie do całkowitej likwidacji pieczy instytucjonalnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pracuje w 1 z takich domów dziecka i wiem to z obserwacji ,bidul to takie powiedzenie tylko ,ale tu nie jest żle ,wiele dzieci ,i byłych wychowanków wspomina ten dom ,jako najlepsze chwile w zyciu ,stabilizacja ,poczucie bezpieczeństwa ,a ja kocham te prace ,kocham te dzieci ,a nie jestem wychowawcą... .Czy rodziny zastępcze rozwiążą ten problem ,daleka jestem od tego ,i nie wierzę w to. rozwiń

Anita, 2017-09-30 21:51:19 odpowiedz

Do matka: macie na każde ze swoich wnuków 660 + 500= 1160 zł nieopodatkowanej kasy miesięcznie. Nie przesadzajcie... Tak nsprawde to moglibyscie placic alimenty na te dzieci zamiast narzekac ze za malo dostajecie. Gorzej mają dużo ludzie niespokrewnieni ktOrzy tworzą rodziny zastępcze dla obcych dzi...eci. rozwiń

Mario, 2017-09-12 20:44:51 odpowiedz

Ciekawe kogo złapią na rodziców zastępczych za takie marne pieniądze? Jesteśmy z mężem rodziną zastępczą dla 2 chłopców a zarazem wnuków, PCPR proponuje szkolenia, psychologów, ale nie spyta się czy wystarcza mi pieniędzy na pokrycie wszystkich kosztów związanych z wyżywieniem, utrzymaniem i edukacj...ą, żeby dzieciom dać coś więcej niż kartoflankę i ciuchy ze szmateksów, musimy z mężem oszczędzać swoje wydatki, nawet te związane ze zdrowiem rozwiń

matka, 2017-09-12 13:10:09 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE