PARTNER PORTALU
  • BGK

Lubuskie. Okrągły stół w sprawie składowiska w Kartowicach

  • pt    9 lutego 2018 - 09:59
Lubuskie. Okrągły stół w sprawie składowiska w Kartowicach
Składowisko w Kartowicach (fot. Wikipedia/JanusekJanusek)

Zamknięcie składowiska to nie taka prosta sprawa. Musimy działać zgodnie z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej – mówi Wojciech Konopczyński, zastępca Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska o składowisku w Kartowicach.




  • W lubuskim urzędzie marszałkowskim odbyło się spotkania w sprawie składowiska odpadów w Kartowicach.
  • Od wielu miesięcy samorządowcy i mieszkańcy próbują doprowadzić do zamknięcia składowiska.
  • Sprawa z Kartowic pokazuje, jak trudno jest zamknąć składowisko.

- To podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy działań. W tym czasie rozmawialiśmy z mieszkańcami, burmistrzami Szprotawy i Małomic, przewodniczącymi rad, ale też służbami, które monitorują składowisko. Sporządziliśmy historię i zastanawialiśmy się, co zrobić, by bezpiecznie, po przeprowadzeniu rekultywacji, zamknąć to składowisko - mówiła marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Anna Polak na spotkaniu.

To zresztą już kolejne spotkanie, na którym dyskutowano o sytuacji składowiska w Kartowicach.

Czytaj też: System kaucyjny zbyt drogi dla Polski?

Zgodnie z ustaleniami poczynionymi 1 grudnia ub. roku urząd marszałkowski skierował pismo do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Żaganiu z prośbą o przeprowadzenie kontroli w Kartowicach.  Jak się okazuje, kontrola odbyła się 10 stycznia 2018 r., ale... nie stwierdzono nieprawidłowości.

Urząd zwrócił się także do Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie z zapytaniem o  możliwość wykonania specjalistycznych badań geofizycznych instalacji oraz ekspertyzy dotyczącej spełniania przepisów prawa budowlanego i ochrony środowiska.

Lubuski senator Waldemar Sługocki wystosował pismo do Krzysztofa Kwiatkowskiego - prezesa Najwyższej Izby Kontroli - o przeprowadzenie kontroli instalacji oraz kontroli wszystkich zakładów zagospodarowania odpadów funkcjonujących na terenie województwa lubuskiego.

W sprawę włączone jest już także Ministerstwo Środowiska. Zgodnie z wskazaniami zawartymi w decyzji ministra z dnia 9 stycznia 2018 r. przesłano do firmy SUEZ Zachód zawiadomienie o wszczęciu - z urzędu - postępowania w sprawie zobowiązania prowadzącego instalację do wykonania i przedłożenia przeglądu ekologicznego. Następnie pismem z dnia 18 stycznia 2018 r. zwrócono się do prowadzącego instalację - SUEZ Zachód, o podanie propozycji realnego terminu wykonania ww. zobowiązania.

Prowadzący instalację zaproponował 12-miesięczny termin realizacji zadania.

Podczas spotkania marszałek wielokrotnie podkreślała, że wszystkie dokumenty udało się zebrać, są  jawne i udostępniane w trybie dostępu do informacji publicznej. - Staramy się mówić przy otwartej  kurtynie, bo wiemy, jak ważne jest to dla mieszkańców. Każdy ma swoje kompetencje i wszystkim nam zależy na rozwiązaniu tego problemu. Nie powstałoby żadne składowisko, gdyby ktoś nie wydał pozwolenia. Nigdy nie powinno takie składowisko powstać w takim miejscu. Nadzór jest rozproszony. Potrzebne jest centralne zarządzanie, stworzenie policji środowiskowej – mówiła marszałek.

Marszałek dodała, że zarząd województwa przyjrzy się wszystkim składowiskom, gdyż do urzędu docierają sygnały o nieprawidłowościach. 

Burmistrz Szprotawy Józef Rubacha podkreślał, że wszystkim zależy na rozwiązaniu tej sytuacji.







×
KOMENTARZE (12)

  • Tu potrzeba zmian..., 2018-02-11 07:57:34

    Do Tadeusz Babicz: Sądząc po "okrągłym stole" wokół składowiska Szprotawa-Kartowice - to wnioski NIK w zakresie teoretyczności działań administracji różnej maści są nadal są aktualne... Może jest obawa o reakcję Francji?
  • Tadeusz Babicz, 2018-02-10 23:22:03

    Niech za komentarz posłużą poniższe cytaty z artykułu zainspirowanego raportem NIK-u w Portalu Komunalnym .pl, (portalkomunalny.pl/nik-o-zamykaniu-skladowisk-odpadow-323670/) „Jak ustaliła NIK, składowiska zamykane były z dużym opóźnieniem z powodu bierności w egzekwowaniu prawa. Dlatego NIK negaty...wnie ocenia działania organów administracji publicznej odpowiedzialnych za proces dostosowywania składowisk i za zamykanie tych, które wymagań nie spełniały.” „Do oceny istniejących składowisk i ustalenia potrzebnych działań oraz inwestycji, tak aby mogły one działać zgodnie z prawem, zobowiązani byli przede wszystkim starostowie. Tymczasem ich działania w tym zakresie budziły zastrzeżenia kontrolerów NIK. Starostowie często nie wydawali decyzji określających wymagania, zapewniające dostosowanie składowisk. Wielu – wydając decyzje – robiło to nierzetelnie: nie uwzględniali wszystkich elementów, w które powinno się wyposażyć składowiska, aby mogły działać zgodnie z prawem. NIK podkreśla dodatkowo, że w większości zbadanych przypadków nawet ci starostowie, którzy decyzje w ogóle wydali – nie egzekwowali ich wykonania. Nie sprawdzali, czy składowiska są dostosowywane i nie karali zarządców tych, które przepisów nadal nie spełniały.”  rozwiń
  • Ale jaja, 2018-02-10 18:21:40

    Do Olsztyniak: to prowadzący wysypisko i członkowie zarządu musieli się jeszcze komuś opłacać? Jak wyglądała więc ta mafijna struktura?