Zielona Góra: Rodzice protestują przeciwko reformie oświaty

• Na znak protestu przeciwko wprowadzanej reformie oświaty w Zielonej Górze we wtorek (10 stycznia) niektórzy rodzice nie posłali dzieci do szkół.
• Uczniów na lekcjach jest mniej przede wszystkim w gimnazjach. Nie ma na razie danych o skali protestu.
• Związki zawodowe nauczycieli są podzielone w opiniach na temat reformy.
Zielona Góra: Rodzice protestują przeciwko reformie oświaty
Ludzie są zdeterminowani i widać, że chcą pokazać swoje niezadowolenie - twierdzą rodzice z Zielonej Góry (fot. pixabay.com)

Dyrektor Gimnazjum nr 6 w Zielonej Górze Sławomir Baranowski poinformował, że po pierwszych dwóch godzinach lekcyjnych frekwencja wyniosła 20 proc. Z kolei w Gimnazjum nr 1 w niektórych klasach frekwencja wynosi 80 proc., w innych - 50 proc. - przekazał PAP dyrektor tej szkoły Roman Łuczkiewicz. W Gimnazjum nr 2 o godz. 9 frekwencja wynosiła 22 proc. Jak przekazała sekretarz tej szkoły Jolanta Milczanowska, oznacza to, że na 177 uczniów do szkoły przyszło 39. W zielonogórskim Gimnazjum nr 7 na pierwszej lekcji nie pojawiło się ok. 26 proc. uczniów. W kilku innych zielonogórskich gimnazjach także jest mniej uczniów niż zwykle.

"Nasz protest jest jednodniowy, ale nie wykluczamy jego rozwinięcia. Mamy potwierdzenie podjęcia podobnych działań w kraju (...). Nie spodziewaliśmy się, że w Zielonej Górze rady rodziców tak aktywnie wezmą udział w organizacji wtorkowego protestu" - powiedział przewodniczący Zielonogórskiego Forum Rodziców i Rad Rodziców Edward Sobański.

W poniedziałek w Sali Kolumnowej Urzędu Marszałkowskiego w Zielonej Górze z inicjatywy Forum odbyło się otwarte spotkanie, na którym przedyskutowano właśnie taką formę protestu. Wzięło nim udział ok. 200 osób, 110 z nich opowiedziało się za nieposłaniem we wtorek dzieci do szkół.

Czytaj też: Likwidacja gimnazjów: Andrzej Duda ma oczekiwania wobec Anny Zalewskiej. A co z referendum?

"To jest początek. To jest pierwszy ostrzegawczy protest, że nie zgadzamy się na to (reformę). Ludzie są zdeterminowani i widać, że chcą pokazać swoje niezadowolenie (...). Decyzja o tym, czy nie posłać dziecka do szkoły, należy oczywiście do rodziców, naszą rolą jest wspierać rodziców w ich działaniach" - powiedział koordynator ds. gimnazjów Zielonogórskiego Forum Rodziców i Rad Rodziców Jarosław Kostecki.

Kostecki nie potrafił określić liczby rodziców, którzy postanowili we wtorek zostawić dzieci w domach.

"Nie zbieramy tych danych, będziemy to robić podczas kolejnej akcji, kiedy rodzice, którzy zaangażowali się w protest, będą nam przekazywać takie dane, tym razem nie było na to czasu, działanie było spontaniczne" - dodał.

Także lubuska kurator oświaty nie ma na razie danych o skali protestu w Zielonej Górze. "Odbieram ten protest źle, jako włączanie dzieci, uczniów w sprawy dorosłych, a rolą szkoły nie jest promowanie takich zachowań, a wręcz przeciwnie. Rolą szkoły jest wychowywanie i kształcenie" - powiedziała.

Czytaj też: Reforma oświaty. Zalewska: Referendum miało być wcześniej, ale ws. likwidacji gimnazjów

Zdaniem kurator, nie posyłając dzieci do szkół, część rodziców sprzeciwia się przede wszystkim wygaszaniu gimnazjów. "To mnie dziwi, gdyż władze miasta zapewniają od dawna, że każdy uczeń gimnazjum zakończy je w tej samej szkole, do której chodzi obecnie" - dodała kurator.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Sobańskiemu kiedyś nie podobały się gimnazja.Pisał petycje przeciwko ich tworzeniu,manipulował ludżmi,podobnie jak teraz. Co ten dziadek, niby przewodniczący,wyrabia ? Zastanówcie się o co tak dokładnie chodzi temu staruszkowi. Układa klocki wg swego widzimisię. Tylko nasze dzieci na tym stracą....nie jego, bo są już bardzo dorosłe.manipulacja rozwiń

Waldemar, 2017-01-13 17:35:13 odpowiedz

Kształcenie polega na braniu odpowiedzialnosci.. Tego ucze swoje dzieci. Gdzie upchniecie dwa roczniki w szkolach trzyzmianowych, pekajacych w szwach.. Nie zgadzam sie na ksztacenie obywatelskie mojego dziecka w duchu maryjnym i chrystusowym. Chce aby uczylo sie o ewolucji i zygocie, czytalo współcz...esna literaturę światową, a nie martylologię i Janka Muzykanta. rozwiń

Mama, 2017-01-10 23:57:41 odpowiedz

Wychowywanie i uczenie postaw i praw obywatelskich również. A prawem obywateli w Naszej Ojczyżnie jest także prawo do demonstrowania i wyrażania również w ten sposób niezadowolenia wobec rządzących. Dzieci to nie meble. Nie można ich ustawiać pod sznurek jak lalki w teatrze marionetek.

Piotrek, 2017-01-10 22:29:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE