PARTNER PORTALU
  • BGK

Wdowa po wiceministrze kultury: Warszawski ratusz nienawidzi Smoleńska

  • PAP/JS    12 lutego 2018 - 18:41
Wdowa po wiceministrze kultury: Warszawski ratusz nienawidzi Smoleńska
W czwartek szef klubu radnych PO Jarosław Szostakowski powiedział, że gdy PiS przegra za rok wybory parlamentarne, pomnika smoleńskiego "nie będzie na Placu Piłsudskiego". (fot.premier.gov.pl)

Warszawa nienawidzi Smoleńska, a już na pewno nienawidzi Smoleńska warszawski ratusz - powiedziała Magdalena Merta, wdowa po Tomaszu Mercie, wiceministrze kultury. Dodała, że rozpoczęcie prac nad powstaniem pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej jest wysłuchaniem modlitw.




"Bardzo się cieszę, że pomnik nareszcie powstanie. Jest to trochę jak wysłuchanie modlitw, które przez szereg lat zanosiliśmy do Najwyższego w czasie comiesięcznych mszy świętych i marszów, które po nich następowały" - podkreśliła Merta.

Wskazała, że planowana lokalizacja pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej przy placu Piłsudskiego jest właściwa.

"Uważam, że jest to plac, który wiąże się z doniosłymi i pięknymi wydarzeniami w Warszawie. To tam papież Jan Paweł II odprawiał narodową mszę, a po dziś dzień stoi tam krzyż papieski. To jest plac, gdzie postawiono pomnik marszałka Piłsudskiego. Pamięta on także nielegalne kwiaty stanu wojennego i zakazany krzyż z nich ułożony, pamięta ten wielki zryw patriotyczny warszawiaków. Na tym placu po 10 kwietnia odprawiono mszę świętą w intencji tych, którzy w Smoleńsku zginęli, a w 5. rocznicę katastrofy Muzeum Historii Polski zaaranżowało tam poświęconą tragedii wystawę. Nie jest to miejsce złe" - oceniła Merta.

Czytaj też: Warszawa: ratusz odwoła się od decyzji wojewody ws. lokalizacji pomników smoleńskich

Odniosła się także do projektu pomnika autorstwa Jerzego Kaliny.

"Byłam bardziej zachwycona pomnikiem światła, który miał stanąć na Krakowskim Przedmieściu. Przemawiała do mnie jego symbolika, zwłaszcza gdyby został wzbogacony o taflę szkła z ażurem krzyża, która nie zasłaniałaby Pałacu Prezydenckiego, a sakralizowałaby upamiętnienie. Myślę jednak, że obecna koncepcja jest również mocno symboliczna. Nie jest to projekt dosłowny, bo takiego się bałam najbardziej. Akceptuję więc taką formę upamiętnienia" - dodała Merta.

Szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna powiedział na konferencji prasowej we Wrocławiu, że pl. Piłsudskiego to miejsce święte dla polskiej historii. "Tam znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza, który jest symbolem walki o niepodległość, o wolność (...) zakłócanie tego miejsca poprzez postawienie tam, jak mówił Jarosław Kaczyński, jakiegoś cokołu, ma służyć politycznej prowokacji, a nie upamiętnieniu ofiar katastrofy smoleńskiej" - podkreślił lider PO.

W czwartek szef klubu radnych PO Jarosław Szostakowski powiedział, że gdy PiS przegra za rok wybory parlamentarne, pomnika smoleńskiego "nie będzie na Placu Piłsudskiego". Słowa te zostały zrozumiane przez część polityków jako zapowiedź rozbiórki monumentu.

"Warszawa nienawidzi Smoleńska, a już na pewno nienawidzi Smoleńska warszawski ratusz. Dobrze pamiętamy zbieranie płonących jeszcze zniczy czy żółtych tulipanów, które naród ofiarowywał pamięci Marii Kaczyńskiej. W tym była ta sama nienawiść i zajadłość, jaka dziś przyświeca tym, którzy przeciwko pomnikowi protestują" - wskazała Merta.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (2)

  • bc, 2018-02-13 21:17:10

    To nie ofiary Smoleńskie pisowi chodzi!!!! Ale o większe podzielenie i większą nienawiść między Polakami. Jest to ohydne jak cała ta banda.
  • hajer, 2018-02-13 15:09:34

    Nie Smoleńska, szanowna Pani, tylko głupich, cynicznych polityków. A to różnica ...