Fijołek: Ustawa reprywatyzacyjna kończy z bałaganem i chaosem prawnym

Dzięki ruchowi Prawa i Sprawiedliwości, ministerstwa sprawiedliwości i ministra Patryka Jakiego, raz na zawsze pozbędziemy się kłopotu z reprywatyzacją - powiedział dziennikarz tygodnika "Sieci" Marcin Fijołek.
Fijołek: Ustawa reprywatyzacyjna kończy z bałaganem i chaosem prawnym
Skończy się też procedura, w której oddawane były budynki z tzw. brzydko mówiąc wkładką mięsną, jak to mówiły rekiny reprywatyzacji, czyli z lokatorami - powiedział Fijołek (fot.pixabay.com)

• W środę (11 października) wiceminister Patryk Jaki zaprezentował projekt "dużej" ustawy reprywatyzacyjnej.

• Ustawa dotycząca reprywatyzacji zrywa z dotychczasowym myśleniem w polityce państwa związanym z taką "niemożnością - powiedział Fijołek.

• Z takim - jak mówił Jarosław Kaczyński - imposybilizmem w polskiej polityce - dodał.

W środę (11 października) wiceminister Patryk Jaki zaprezentował projekt "dużej" ustawy reprywatyzacyjnej, w którym znalazła się m.in. propozycja wypłaty odszkodowań w gotówce do 20 proc. wartości nieruchomości w chwili nacjonalizacji, zakaz zwrotów w naturze oraz brak możliwości zwrotu kamienic z lokatorami. Projekt zakłada również, że na złożenie roszczeń będzie przysługiwać rok; mają być one wypłacane w ramach możliwości finansowych państwa.

"Przede wszystkim ustawa dotycząca reprywatyzacji zrywa z dotychczasowym myśleniem w polityce państwa związanym z taką niemożnością, z takim - jak mówił Jarosław Kaczyński - imposybilizmem w polskiej polityce" - powiedział dziennikarz portalu wpolityce.pl i tygodnika "Sieci" Marcin Fijołek.

Jak stwierdził: "dzięki ruchowi Prawa i Sprawiedliwości, ministerstwa sprawiedliwości i ministra Patryka Jakiego, raz na zawsze pozbędziemy się kłopotu z reprywatyzacją".

Jednocześnie zaznaczył, że o tę ustawę dopominały się kolejne stowarzyszenia lokatorskie, stowarzyszenia społeczne, partie polityczne, ruchy, które realnie były zainteresowane tym, żeby kwestie reprywatyzacji uregulować i "przez długie, długie lata III RP, 27 już lat III RP nie udało się tego zrobić".

Czytaj też: Duża ustawa reprywatyzacyjna. Co zawiera projekt?

Dziennikarz przyznał, że próba uregulowania systemowego jest dla niego dużym i pozytywnym zaskoczeniem. Dodał, że bardzo dobrze, że "minister Patryk Jaki nie poprzestał na politycznym grillowaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz, rządzący nie poprzestali na działaniach prokuratorskich wobec zainteresowanych, którzy mogli popełnić tutaj przestępstwo, ale poszli krok dalej".

Według Fijołka ustawa kończy z bałaganem i chaosem prawnym, jaki powstał wokół reprywatyzacji. "Nie wiadomo było, kto do tej pory ma wydawać decyzje zwrotowe, na jakiej zasadzie się do nich odwoływać, były ogromne niejasności prawne, a jak wiemy w mętnej wodzie najlepiej można dokonywać jakichś niejasności, czy wręcz przestępstw" - komentował.

"Ustawa, którą proponuje Patryk Jaki, przede wszystkim daje rok na zakończenie, zgłoszenie tych spraw, które jeszcze są nierozwiązane i po tym roku nie będzie już możliwości zwrotowych" - podkreślił. To - jak stwierdził - "cieszy, bo to jest jasny kierunek, jasny sygnał - nie będzie przekrętów, nie będzie kombinowania i nie będzie tworzenia piętrowych układów administracyjno-polityczno-prawnych, które pozwalały na ogromne nieprawidłowości w Warszawie i innych miastach Polski".

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

dobra zmiana weszła do portalu samorządowego i cytuje w artykułach dziennikarzy, którzy się prywatnie/oficjalnie wypowiedzieli na jakiś temat?

czytelnik, 2017-10-13 11:22:37 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU