Z Warszawy znikną tradycyjne taksówki?

Promocje, przeceny, chwyty typu „druga usługa gratis” opanowały rynek… przewozu osób. Największa bitwa o pasażera toczy się w Warszawie. Czy tradycyjni taksówkarze są na straconej pozycji?
Z Warszawy znikną tradycyjne taksówki?
Korporacje taksówkowe nie są w stanie dotować swojej działalności jak duże korporacje, ale to pasażerowie dokonują wyboru przewoźnika (fot.pixabay)

Jak pisze „Rzeczpospolita”, w Stolicy można mówić już o swoistej wojnie na promocje. Jak pokazują bowiem badania, dla pasażerów koszt przejazdu to decydujące kryterium.

Wprowadzona przez niemiecki koncern w Warszawie (jako pierwszym mieście w Europie) usługa współdzielenia taksówek mytaxi to wyzwanie rzucone Uberowi. Do boju o pasażera dołożył się estoński Taxify. To wystarczyło, by korporacje taksówkowe położyć niemal na łopatki – pisze dziennik.

Zdaniem eksperta dumpingowe ceny w Warszawie nie zostaną na zawsze, ale przez najbliższe dwa lata najwięksi gracze będą się prześcigać w promocjach.

„Rp” przypomina też, że z pomocą taksówkarzom jednak chce przyjść rząd. Resort infrastruktury pracuje nad ustawą o transporcie drogowym, która ma uregulować ten rynek. Zgodnie z projektem, który trafić ma niebawem do konsultacji publicznych, wszyscy przewoźnicy mieliby rozpoczynać i prowadzić działalność na takich samych zasadach. Chodzi o licencje, ubezpieczenia czy wyposażenia samochodu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU