William i Kate w Muzeum Powstania Warszawskiego: "Będziemy pamiętali"

Wizyta w Muzeum Powstania Warszawskiego jest głębokim i pobudzającym do myślenia doświadczeniem. To miejsce uosabia ducha i odwagę Polaków - napisali księżna Catherine i książę William w księdze pamiątkowej Muzeum Powstania Warszawskiego.
William i Kate w Muzeum Powstania Warszawskiego: "Będziemy pamiętali"
Wizyta Kate i Williama w Muzeum Powstania Warszawskiego (fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP)

• Pary książęcą i prezydencką przywitali dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski oraz wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska.

• Przed muzeum zebrało się kilkadziesiąt osób, które przyszły powitać i zobaczyć Williama i Kate oraz prezydenta i pierwszą damę.

W poniedziałek (17 lipca) brytyjska para książęca Cambridge Kate i William odwiedziła muzeum w towarzystwie prezydenta Andrzeja Dudy i pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy. Wpisując się do księgi pamiątkowej, książęca para zapewniła o nieprzemijającej pamięci o bohaterach, którzy walczyli o wolność i ponieśli ostateczną ofiarę. "Będziemy pamiętali, William i Catherine" - napisali.

Jak powiedział dyrektor muzeum Jan Ołdakowski, pary książęca i prezydencka najpierw zwiedziły Muzeum Powstania Warszawskiego. "Pokazaliśmy początki powstania warszawskiego, tłumaczyliśmy wyjątkowość losów Polski w II Wojnie Światowej, bo bez wytłumaczenia tego, nie sposób zrozumieć w ogóle losów Polski w XX wieku, bo polska II Wojna Światowa to wojna z dwoma totalitaryzmami - tego ludzie z Zachodu zwykle nie rozumieją, nie wiedzą" - podkreślił dyrektor muzeum.

Następnie księżna Kate, książę William i para prezydencka - jak relacjonował Ołdakowski - spotkali się z weteranami polskimi i brytyjskimi II Wojny Światowej, bohaterami powstania warszawskiego oraz tymi, którzy pomagali w powstaniu pod repliką amerykańskiego samolotu Liberator. Maszyna w barwach brytyjskiego RAF, ale oznakowany biało-czerwoną szachownicą i z polską załogą na pokładzie wspierała broniącą się Warszawę. "Książę jest ciągle czynnym pilotem i to, że spotkanie odbyło się pod amerykańskim bombowcem w siłach RAF-u, miało wymiar szczególny. Książe kilka razy wracał do tego, że ten samolot jest samolotem brytyjskim ze znakiem RAF-u" - dodał Ołdakowski.

Dyrektor muzeum ocenił, że najważniejsze było spotkanie z weteranami i to, że można było w nie "włożyć tyle ciepła i entuzjazmu". "Weterani byli komplementowani jeszcze po wyjściu z tego spotkania. Para książęca wracała do tych pozytywnych emocji, które miała w czasie tego spotkania. Podziwiali ich siłę, ich zaangażowanie i ich pasję w przekazywaniu historii następnym pokoleniom" - powiedział Ołdakowski.

Jak podało Muzeum Powstania Warszawskiego, książęca para spotkała się z kombatantami: pułkownikiem Edmundem Baranowskim ps. Jur - powstańcem warszawskim batalionów "Miotła" i "Czata 49", członkiem prezydium Związku Powstańców Warszawskich, pułkownikiem Edmundem Brzozowskim - żołnierzem armii generała Władysława Andersa, uczestnikiem bitwy o Monte Cassino, Jerzym Majkowskim ps. Czarny - powstańcem warszawskim batalionu "Gustaw", członkiem Prezydium Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz majorem Marianem Słowińskim - żołnierzem 1. Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka.

Major Słowiński powiedział, że spotkanie odebrał "wyjątkowo serdecznie". "Naprawdę księżna i książę byli bardzo mili i przyjaźni. Rozmawiali, dopytywali się o mnie" - dodał. "Księżna odbierała to, (co mówiłem) z otwartymi ustami cieszyła się i radowała. A książę był bardziej zamknięty, ale po oczach było widać, że się bardzo cieszy i jest bardzo zadowolony z tego, co ja mu mówię" - wskazał.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.