PARTNER PORTALU
  • BGK

1/3 gmin inwestuje w rozwój OZE. Dla nich nowa ustawa to kłopot

  • PAP/AT    30 marca 2016 - 19:49
1/3 gmin inwestuje w rozwój OZE. Dla nich nowa ustawa to kłopot

Konsekwencją możliwej odległości wiatraków od zabudowań, czyli dziesięciokrotnej odległości w stosunku do wysokości wiatraka, będzie ograniczenie zabudowy mieszkaniowej na terenach gmin (fot.shutterstock)

• W Warszawie odbyła się konferencja na temat zagrożeń, jakie niesie ustawa wiatrakowa dla samorządów i energetyki.
• Według przedstawicieli gmin oraz energetyki ustawa pozbawi samorządy samodzielności w polityce przestrzennej.
• Konsekwencją możliwej odległości wiatraków od zabudowań będzie ograniczenie możliwości rozwojowych gmin.




Pozbawienie samodzielności gmin w polityce przestrzennej, czy budowa monopolu państwa kosztem prywatnych inwestorów - to zagrożenia jakie - zdaniem przedstawicieli gmin oraz energetyki - niesie ze sobą projekt ustawy ws. minimalnej odległości wiatraków od zabudowań.

W środę (30 marca) w Warszawie odbyła się konferencja prasowa na temat zagrożeń, jakie niesie ustawa dla samorządów i energetyki. Tego dnia sejmowa komisja infrastruktury rozpatrywała sprawozdanie Podkomisji nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych.

Zgodnie z przygotowanym przez posłów PiS projektem, farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych, niż wynosi dziesięciokrotność ich wysokości wraz z wirnikiem i łopatami. W praktyce oznacza to 1,5-2 km.

Edward Trojanowski ze Związku Gmin Wiejskich RP podkreślił podczas konferencji, że obecnie ok. 1/3 gmin w Polsce inwestuje w rozwój energetyki odnawialnej na swoim terenie, w tym w energetykę wiatrową. Wskazał też, że OZE powstaje często w byłych, biednych po PGR-owskich samorządach, dla których m.in. siłownie wiatrowe stanowią istotny element budżetu tych samorządów.

"Wstrzymana jest ustawa prosumencka, jest zasadnicza zmiana ustawy o wiatrakach. Chcemy, aby to społeczności lokalne decydowały o swoim rozwoju na swoim obszarze" - podkreślił Trojanowski.

Ocenił, że konsekwencją możliwej odległości wiatraków od zabudowań, czyli dziesięciokrotnej odległości w stosunku do wysokości wiatraka, będzie ograniczenie zabudowy mieszkaniowej na terenach gmin. "Jeżeli już istnieją farmy wiatrowe to w odległości ok. 2 km nie będzie można budować nowych budynków, gdzie obecnie można to robić w odległości kilkuset metrów. Na przestrzeni ok. 4 km nie będzie rozwoju budownictwa, co ograniczy możliwości rozwojowe gmin. Pozbawi też właścicieli gruntów realizacji ich planów" - zauważył.

Czytaj też: Ustawa wiatrakowa: jest apel do prezesa Kaczyńskiego

Tomasz Koprowiak ze Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej dodał, że energia wiatrowa jest obecnie najtańszą energią odnawialną, a połączenie wiatru i wykorzystania potencjału biogazowni w gminach powoduje ich samodzielność energetyczną. "Na tym buduje się też bezpieczeństwo kraju" - podkreślił.

Wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej Tomasz Podganiak zwrócił uwagę, że w uzasadnieniu do projektu oceniono, że dochody podatkowe dla gmin po wprowadzeniu nowych przepisów wzrosną.

"To jest oczywiście nie prawda, bo skutek będzie zupełnie odwrotny. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Energetyka wiatrowa wyprodukowała w zeszłym roku 11 TWh energii elektrycznej. W stosunku do zużycia finalnego to 11 proc, czyli 11 proc. +tortu+ został przez energetykę zabrany. Część z tych instalacji należy do dużych spółek, ale to mniej niż 1/3. Większość tych inwestorów to inwestorzy niepubliczni, którzy reinwestują te pieniądze, czyli rozpowszechnia się energetyka niekontrolowana przez duże korporacje energetyczne. Ito jest główny powód tego ataku" - ocenił Podganiak.







KOMENTARZE (2)

  • oliwa, 2016-04-01 00:06:05

    Odebrać decydowanie samorządom to jak obciąć ręce Warszawka lubi łupić, mają głębokie kieszenie.Ustanowić takie prawo aby było przejrzyste dla wszystkich. to nie będzie patologi.
  • mimonnpp, 2016-03-31 18:17:59

    Trudno uwierzyć, aby coś tak szkodliwego i bezsensownego mógł firmować obecny rząd. To prowokacja albo ewidentna kaczka.