Będzie zakaz sprzedaży paliwa podłej jakości do domowych kotłów

  • PolskieRadio.pl
  • 03-04-2017
  • drukuj
Ministerstwo Energii zapowiedziało, że w ramach walki ze smogiem, wprowadzony zostanie zakaz sprzedaży mułów, flotokoncentratów i generalnie paliwa podłej jakości do domowych kotłów.
Będzie zakaz sprzedaży paliwa podłej jakości do domowych kotłów
Wiceminister rozwoju, Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że państwo pomoże wymienić stare kotły na nowoczesne, piątej generacji Fot. Shutterstock.com

• Wiceminister rozwoju, Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że państwo pomoże wymienić stare kotły na nowoczesne, piątej generacji, w których nie można spalać złego paliwa, bo się po prostu wyłączą.

• Zwróciła uwagę, że stosowanie paliwa złej jakości to z jednej strony brak wiedzy, czyli edukacji, ale z drugiej - problem społeczny.

Ilona Jędrasik z fundacji ClientEarth - prawnicy dla Ziemi mówi w Polskim Radiu, że chodzi głównie o tak zwane "kopciuchy", do których wrzucano wszystko.

- Jeśli chodzi o najgorszej jakości paliwa skala jest na pewno duża. Chodzi nie tylko o muły i flotokoncentraty, to też jest węgiel brunatny, który nie nadaje się do spalania domowego. To jest surowiec, który można spalać w dużych elektrowniach, które mają bardzo dużo filtrów. Jednak dalej nie jest to bardzo czysta energia. Problemem są również mieszanki z dodatkiem węgla drzewnego, trudno ocenić jakiej jakości są te dodatki. To wszystko ma być zabronione – zapowiada ekspertka.

Wiceminister rozwoju, Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że państwo pomoże wymienić stare kotły na nowoczesne, piątej generacji, w których nie można spalać złego paliwa, bo się po prostu wyłączą.

- Do sprzedaży do takich kotłów węgiel będzie konfekcjonowany, sprzedawany w mniejszych paczkach gotowych do podajnika. Będzie to węgiel kruszony. Obecnie kopalnie sprzedają 10 proc. do użytku indywidualnego, do ogrzewania domów i mieszkań. Dodamy do tego wprowadzenie specjalnej taryfy nocnej do ogrzewania prądem, znacząco ograniczającej cenę energii elektrycznej. Energia elektryczna w Polsce pochodzi bazowo z węgla, więc bilans sprzedażowy będzie widoczny – wyjaśnia gość.

- Stosowanie paliwa złej jakości to z jednej strony brak wiedzy, czyli edukacji, ale z drugiej - problem społeczny - dodaje wiceminister Emilewicz.

- Problem palenia wszystkim tylko nie paliwem w piecach jest również problemem ludzi biednych, ubóstwa energetycznego. Wprowadzimy przymus legislacyjny jakim będzie rozporządzenie, a z drugiej strony będzie wsparcie, dla tych których nie stać na paliwo inne niż dobre i zdecydowanie nie stać ich na taki kocioł. W efekcie chcemy, żeby te osoby mogły sobie zainstalować takie kotły i żeby było ich stać na zakup dobrej jakości paliwa – podkreśla.

- Jeżeli Ministerstwo Energii szybko przygotuje nowelizację ustawy, to potem będzie ją musiała notyfikować Komisja Europejska, co jest w zasadzie formalnością - mówi Ilona Jędrasik.

- Tego typu zakazy funkcjonują już w wielu państwach unijnych – dodaje.

Jest zatem szansa, że już w następnym sezonie grzewczym w wielu rejonach Polski będzie można oddychać czystszym i zdrowszym powietrzem.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Trochę jestem sceptykiem, że kotły węglowe 5 klasy mogą w ogóle być ekologiczne. Również nie wszystkie kotły spełniające wymagania klasy 5 według normy PN-EN 303-5:2012 spełniają również wymagania Ekoprojektu (ecodesign). Obecnie gminy mają możliwość pozyskania zewnętrznych środków na dopłaty dla m...ieszkańców do wymiany ogrzewania na niskoemisyjne. Przez to pojawiły się na rynku kotły na węgiel 5 klasy. Kupując kocioł w ramach takiej dotacji należy dokładnie sprawdzić, czy dany egzemplarz w momencie zakupu na 100% posiada certyfikat i czy jest on wydany przez uprawnioną jednostkę akredytacyjną. Niestety u nas tylko 3 instytuty (Łódź, Zabrze, Poznań) wykonują takie badania, z czego tylko Poznań robi badania na emisję i prąd, Łódź i Zabrze tylko bada emisję. Dodatkowo niektóre kotły na węgiel spełniają 5 klasę tylko z dodatkowym wyposażeniem (np. elektrofiltrem). Informacja o tym jest umieszczona na certyfikacie. Aby taki egzemplarz był kotłem 5. klasy, trzeba go z takim elektrofiltrem kupić (wychodzi jakieś 2500 zł dodatkowych kosztów). No i chyba najważniejszy mankament – do tych kotłów nie kupimy niestety węgla, jaki rekomendują ich producenci. Aby taki kocioł uzyskał certyfikat 5 klasy, to badania są robione na węglach o świetnych parametrach, trudnych a wręcz niemożliwych do zdobycia na żadnym składzie dla zwykłego Kowalskiego. A jakby już udałoby się go zdobyć, to cena jest kosmiczna (często w granicach 1000zł/t). To świadczy o robieniu w balona klientów. Paradoks? Skądże znowu, to znakomita sytuacja. Kocioł jest w porządku, normy przyklepane, dotacje przyznane. A że polskie złoża węgla nie przystają jakością do wymagań kotła, to już nie wina producenta kotła. W umowach o dotację jasno piszą, że „w przypadku, kiedy nowe źródło ciepła jest wykorzystywane niezgodnie z jego przeznaczeniem, w szczególności niestosowanie paliwa wskazanego przez producenta w specyfikacji pieca”, jesteśmy zmuszeni do zapłacenia kary i zwrotu dotacji wraz z odsetkami. Dlatego nie nabierajmy się na chwyt marketingowy kotłów na węgiel 5 klasy, bo przyjdzie nam słono zapłacić, jeżeli zdecydujemy się na wzięcie pieniędzy z dotacji na taki właśnie piec. rozwiń

D-minik, 2017-05-23 09:34:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE