Blisko 16,8 mln zł na dalsze rozbrajanie bomby ekologicznej w Tarnowskich Górach

• Blisko 16,8 mln zł z katowickiego funduszu ochrony środowiska wspomoże dalsze działania służące unieszkodliwieniu toksycznych pozostałości po Zakładach Chemicznych Tarnowskie Góry.
• Do neutralizacji pozostało jeszcze 425 tys. m sześc. odpadów, w tym 272 tys. m sześc. na terenach prywatnych.
• Aby skutecznie rozbroić tę największą śląską bombę ekologiczną trzeba w sumie ok. 100 mln zł.
Blisko 16,8 mln zł na dalsze rozbrajanie bomby ekologicznej w Tarnowskich Górach
Neutralizacja bom ekologicznych kosztuje gigantyczne pieniądze. (fot. pixabay.com).

Odpady po zlikwidowanych zakładach od lat uznawane są za największy na Górnym Śląsku problem ekologiczny. Od 1994 r. na likwidację zagrożenia wydano już 230 mln zł, unieszkodliwiając ponad milion metrów sześciennych odpadów. Do neutralizacji pozostało jeszcze 425 tys. m sześc. odpadów, w tym 272 tys. m sześc. na terenach prywatnych.

Czytaj też: Samorządy nie mają pieniędzy na likwidację bomb ekologicznych

Jak podał 22 lipca Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, jego rada nadzorcza zgodziła się na udzielenie Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez starostę tarnogórskiego promesy dofinansowania zadań związanych z likwidacją zwałowiska szkodliwych odpadów do kwoty niespełna 16,8 mln zł. Termin ważności promesy upływa z końcem tego roku.

Celem przedsięwzięcia jest unieszkodliwienie - poprzez składowanie na Centralnym Składowisku Odpadów w Tarnowskich Górach - ok. 153 tys. m sześc. odpadów zalegających na zwałowiskach, w tym skażonego gruntu oraz gruzu po wyburzeniach obiektów budowlanych z terenu zlikwidowanych zakładów chemicznych.

Czytaj też: Ekologiczna bomba rozbrojona w 60 proc.

Dotychczas unieszkodliwiono ok. 70 proc. szkodliwych odpadów, jednak pozostałe nadal zagrażają zbiornikowi wód podziemnych, z którego wodę pije ponad milion mieszkańców. Problemem w dokończeniu rekultywacji terenu jest nie tylko brak środków, ale także skomplikowany stan prawny, uniemożliwiający zakończenie trwających od lat 90. ubiegłego wieku działań. Chodzi przede wszystkim o sytuację własnościową skażonych gruntów.

Starostwo Powiatowe w Tarnowskich Górach złożyło wnioski o sfinansowanie unieszkodliwienia odpadów do funduszy ochrony środowiska: narodowego i wojewódzkiego, ubiega się również o środki unijne. Jednak wnioski te dotyczą prac przewidywanych do wykonania jedynie na gruntach Skarbu Państwa, ponieważ w obecnym stanie prawnym nie ma innej możliwości.

Sytuację komplikuje status prawny Zakładów Chemicznych Tarnowskie Góry. Są one podmiotem gospodarczym, którego likwidacja uznana została za zakończoną, ale który nie został wykreślony z Krajowego Rejestru Sądowego - stąd w świetle prawa zakłady są traktowane jak wciąż działający podmiot, w dodatku obciążony 3,5-milionowym długiem i postępowaniem komorniczym - to przyczyna, dla której nie nastąpiło wykreślenie z rejestru.

Czytaj też: Ministerstwo Środowiska obiecuje pomoc finansową na likwidację bomb ekologicznych

Jeżeli zakłady przestaną figurować w KRS, posiadaczem wszystkich odpadów - również tych zalegających na gruntach prywatnych - stałby się Skarb Państwa, reprezentowany przez starostę. Na przeszkodzie stoi jednak zadłużenie dawnych Zakładów Chemicznych i prowadzona egzekucja komornicza z nieruchomości Skarbu Państwa, na których zalegają toksyczne odpady. Uregulowanie przez Skarb Państwa należności zakładów wobec wierzyciela nie jest to możliwe, dopóki dłużnik nie jest wykreślony z KRS. Rozwiązaniem tej sytuacji mogłaby być tylko zmiana przepisów.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE