Dolny Śląsk dba o odnawialną energię

Baza danych odnawialnych źródeł energii, określenie możliwości współpracy energetycznej i opracowanie planu oszczędzania energii – to cele projektu, który realizuje Dolnośląski Urząd Marszałkowski.
Dolny Śląsk dba o odnawialną energię

Projekt jest realizowany wraz z 10 partnerami z Polski, Niemiec, Czech i Słowenii. Nawiązuje on do polityki energetycznej Unii Europejskiej „3X20”, która zakłada zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii do 20 proc. i zmniejszenie o 20 proc. energochłonności oraz emisji dwutlenku węgla.

Czytaj też: OZE to kasa z nieba

Jak tłumaczy członek zarządu województwa dolnośląskiego Jerzy Tutaj (zabierz głos/oceń marszałka województwa), jednym z elementów projektu jest stworzenie mapy energetycznej regionu, która określi obecny stan i potencjał energetyczny województwa.

Czytaj też: Dla OZE nie ma alternatywy

„Mapa ta wskaże również możliwe powiązania energetyczne z innymi regionami również w kontekście międzynarodowym” – mówił Tutaj.

W ramach projektu mają powstać wytyczne dotyczące technologii, które należy zastosować, aby efektywniej oszczędzać energię.

„W projekcie odnawialne źródła energii ujęte są bardzo szeroko, ponieważ obejmują nie tylko kategorię samego wytwarzania i przesyłu, ale również dostarczania nowych technologii i rozwiązań” – wyjaśnił Mieczysław Ciurla, dyrektor wydziału rozwoju gospodarczego dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. Podkreślił, że należałoby się zastanowić nad efektywniejszym wykorzystaniem wody jako źródła energii: „dawnej w regionie funkcjonował około 300 elektrowni wodnych, dziś mamy ich zaledwie 60”.

Zdaniem prof. Szymona Modrzejewskiego, dyrektora Poltegor-Instytutu, Dolny Śląsk ma bardzo duży potencjał, jeśli chodzi o zasoby naturalne. „W regionie są bardzo duże pokłady węgla, obecnie pracujemy na technologią zgazowywania tych złóż. Dzięki niej szkodliwe substancje pozostają izolowane pod ziemią, a energia wydobywana jest na powierzchnię” – tłumaczył profesor.

Istotnym obszarem projektu jest bezpieczeństwo energetyczne. „Na terenach gmin czy powiatów znajdują się zasoby, które są zbyt małe dla dużych producentów energii, ale dla gminy wystarczające na kilkadziesiąt lat. Może warto zastanowić się nad budową lokalnych sieci przesyłowych i lokalnych zakładów energetycznych” – podkreśla prof. Zbigniew Gnutek z Politechniki Wrocławskiej.

Projekt EnergyRegion będzie realizowany przez trzy lata. Koszt przedsięwzięcia to niemal 3 mln euro, z czego 2,5 mln euro pochodzi ze środków unijnych, resztę stanowi wkład własny uczestników projektu.

Oprócz opracowań eksperckich, przewidziano działania pilotażowe, które obejmują prace nad zainstalowaniem systemu do pomiaru wietrzności na Dolnym Śląsku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.