PARTNER PORTALU
  • BGK

Drzewa w miastach - nie tylko zieleń ale i ekonomia

  • AW    24 maja 2012 - 15:45
Drzewa w miastach - nie tylko zieleń ale i ekonomia

Łodzianie byliby skłonni przeznaczyć ponad 17 mln zł na zwiększenie liczby drzew przy ulicach w centrum miasta - wynika z badań Fundacji Sendzimira. Tymczasem w budżecie miasta na wydatki związane z zielenią przyuliczną przewidziano ok. 2 mln zł.




Badanie zostało przeprowadzone w lipcu ubiegłego roku przez zespół pod kierunkiem dra Jakuba Kronenberga, ekonomisty z Uniwersytetu Łódzkiego, członka zarządu Fundacji Sendzimira. Przeprowadzono wywiady kwestionariuszowe wśród 400 pełnoletnich mieszkańców Łodzi.

Przedstawiono im sytuację obecną oraz hipotetyczny program zwiększenia liczby drzew przyulicznych w centrum miasta w 12 wariantach. Różniły się one zarówno długością ulic, na których można zwiększyć liczbę drzew, jak i kosztem, który mieszkańcy ponosiliby w formie dodatkowej opłaty do comiesięcznych rachunków. Zadaniem ankietowanych było uszeregowanie wariantów od najlepszego do najgorszego w ich opinii.

Z przeprowadzonego badania wynika, że mieszkańcy Łodzi byliby skłonni przeznaczyć:

- 1,58 zł za kilometr ulicy, przy której liczba drzew zostałaby zwiększona z poziomu niskiego do średniego, poprzez sadzenie drzew wzdłuż ulicy;
- 2,25 zł za kilometr ulicy, na której drzewa zostałyby posadzone w wyspach, zajmujących np. co trzecie miejsce parkingowe wzdłuż ulicy, które zostałoby odtworzone w bezpośrednim sąsiedztwie.

Oznacza to, że gotowość do zapłacenia za program polegający na zwiększeniu liczby drzew na 5 km ulic z poziomu niskiego do średniego i stworzeniu wysp na 9 km ulic (poziomy 5 i 9 km to średnie poziomy wykorzystywane w badaniu) wynosi 28,15 zł na mieszkańca rocznie w formie dodatkowych opłat. Kwotę tę można potraktować jako wartość korzyści, uzyskiwanych przez mieszkańca dzięki drzewom w mieście.

- Korzyści uzyskiwane z przyrody to usługi ekosystemów. Obejmują m.in. możliwości rekreacji na terenach zieleni, doznania estetyczne, oczyszczanie powietrza w mieście. Wyniki naszego badania pokazują, że choć są one dla nas bezcenne, to jednak mają wartość, którą można oszacować i uwzględniać, podejmując decyzje w sferze ochrony środowiska, gospodarki komunalnej, planów rozwoju miasta - komentuje Marcin Walków z Fundacji Sendzimira.

Przedstawiciele fundacji podkreślają, że dzieje się tak na świecie. W 2006 roku Amerykanie określili gotowość do zapłacenia za lepsze utrzymanie drzew w 44 miastach w stanie Missouri.

Ponad połowa mieszkańców wyrażała gotowość do zapłacenia na poziomie 14-16 USD rocznie na gospodarstwo domowe. Inne badanie dotyczące terenów zadrzewionych w dwóch fińskich miastach, pokazało, że 2/3 mieszkańców była w 1996 roku skłonna płacić za możliwość rekreacji na miejskich terenach zieleni równowartość 7-9 EUR miesięcznie, a połowa za wstrzymanie zabudowywania tych terenów 21-35 EUR rocznie na gospodarstwo domowe przez 3 lata.

Z wartości przyrody zdają sobie sprawę również deweloperzy. W Stanach Zjednoczonych naukowcy dokonali analizy cen nieruchomości w mieście Portland.

Wynika z niej, że obecność drzew oddzielających dom od ulicy lub rosnących w niedalekiej odległości od niego, przyczyniała się do wzrostu cen średnio o 8870 USD (3% wartości nieruchomości). Na tej podstawie autorzy wskazali, że w skali całego miasta drzewa przyuliczne mają wartość w przybliżeniu 1,35 mld USD.

Łódź była pierwszym polskim miastem, w którym w 1974 roku wprowadzono cennik drzew. Wyliczono, jaką ilość młodych drzewek należałoby zasadzić, aby uzyskać te same korzyści ekologiczne, jakich dostarczało drzewo usunięte lub uszkodzone.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • dozorca, 2012-05-28 20:25:50

    Nikt normalny nie sadzi drzew w mieście.