Dzikie zwierzęta w miastach: Jak z nimi żyć?

• Lisy, dziki, szopy papugi czy drapieżne ptaki - takie między innymi zwierzęta można spotkać w miastach.
• Tuż pod naszym nosem tętni życiem świat równoległy, zamieszkany nie tylko przez karaluchy, szczury i gołębie.
• Jakie zwierzęta można spotkać w miastach i co zrobić, by to sąsiedztwo nie było problemem, wyjaśniają naukowcy z Zielonej Góry i Poznania.
Dzikie zwierzęta w miastach: Jak z nimi żyć?
Wyrzucane przez ludzi śmieci i niezabezpieczone śmietniki to pierwszorzędna stołówka dla dzikich zwierząt (fot.wikipedia.org/Domski3)

"Nikogo nie zaskakuje, że w miastach w nocy można spotkać lisa, a na przedmieściach pasą się dziki. Ale coraz częściej zaglądają tam również inne zwierzęta. Na obrzeżach zaczynają się pojawiać ptaki drapieżne, np. krogulce. Zdarzają się też ssaki w naszej faunie niebezpieczne, jak jenoty czy szopy pracze" - opowiada w rozmowie z PAP Krzysztof Dudek z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego (IZ UP) w Poznaniu.

Na obrzeża miast zwierzęta te ściąga dostępność pokarmu. Wyrzucane przez ludzi śmieci i niezabezpieczone śmietniki to pierwszorzędna stołówka. I choć dostępny w niej pokarm jest niskiej jakości, pozwala przeżyć w mieście łatwiej niż poza nim.

Różnorodnym, często zaskakującym gatunkom obecnym w miastach jest poświęcona nowa książka pt. "Zwierzęta konfliktowe w miastach", napisana przez Krzysztofa Dudka, prof. Piotra Tryjanowskiego - dyrektora IZUP oraz prof. Leszka Jerzaka - kierownika Katedry Ochrony Przyrody Uniwersytetu Zielonogórskiego. Publikacja w formie poradnika zawiera wskazówki dotyczące bezkonfliktowego współistnienia w miastach.

Zwierzęta ciągną do miast między innymi dlatego, że łatwiej tam o kryjówki i miejsca lęgowe. "W terenie dzikim liczebność ptaków często ogranicza nie tyle dostępność pokarmu, co miejsce, gdzie można zbudować gniazdo - ukryte i zabezpieczone przed drapieżnikami. W miastach takich miejsc nie brakuje - szczelin w murach, załomów, zakrzaczeń. Dlatego ptaki mogą tu żyć w znacznie większych zagęszczeniach, niż na terenach niezurbanizowanych" - zaznacza Krzysztof Dudek.

W przypadku mniejszych zwierząt ważny jest też fakt, że w miastach łatwiej jest odchować młode, bo mniejsza jest tam presja drapieżników. W efekcie miejskie populacje zwierząt często powiększają się szybciej, niż analogiczne grupy na terenach przyległych. I choć w miastach nie brak jest zagrożeń (takich jak ruch samochodowy czy koty) - ptaki radzą sobie tam znakomicie.

W miastach systematycznie pojawiają się kolejne gatunki. Do takich nowości Krzysztof Dudek zalicza bociany czarne - gatunek dotychczas skryty, płochliwy, obecny tylko w leśnych ostępach. "Tymczasem w ostatnich latach bociana czarnego mieliśmy nawet w pobliżu naszego uniwersytetu, w Parku Sołackim, w centrum Poznania" - mówi biolog z IZUP. Kiedy Krzysztof Dudek poszukał w internecie doniesień z innych miast - okazało się, że bociany czarne systematycznie obserwowane są w kilku dzielnicach w Warszawie i w innych dużych miastach, gdzie żerują na stawach!

Do ciekawostek faunistycznych należy papuga aleksandretta obrożna, coraz liczniejsza w miastach Europy południowej i zachodniej, która ostatnio daje się zauważyć także w polskich miastach. Dwa takie ptaki widywane są systematycznie np. w Luboniu pod Poznaniem. Zoologów z UP pytano nawet, czy ktoś może przyjechać i je odłowić.

Czy sąsiedztwo dzikich zwierząt może być dla ludzi niebezpieczne? "Niebezpieczne mogą być dziki, które wychodząc do miast dużymi grupami mogą powodować wypadki komunikacyjne - mówi Krzysztof Dudek. - Teoretycznie również lisy, nietoperze albo inne ssaki mogą przenosić wściekliznę, ale w rzeczywistości jest to zjawisko marginalne. Choroba ta jest co prawda obecna w środowisku naturalnym, ale do narażenia człowieka dochodzi niezmiernie rzadko. W ostatnich dziesięcioleciach było zaledwie kilka przypadków wścieklizny u ludzi".

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

W Lublinie w roku 2008 wprowadzono procedury postepowania z dzikimi zwierzętami na terenie miasta . W realizacji procedur uczestniczyli straznicy miejscy, weterynarze , policja ,strażacy i schronisko dla zwierzat w którym od lat funkcjonuje egzotarium . Określono zasady wspólpracy poszczególnych ...służb w zależniości od sytuacji. W procedurach ujeto też sposób postepowania ze zwierzętami egzotycznymi . Ponieważ jest coraz więcej przypadków pozbywania sie przez znudzonych ich hodowlą wlascicieli . Procedury te publikowane były w Przegladzie komunalnym - wydawnictwa ABRYS Poznań rozwiń

ekolog z Radomia, 2017-01-26 18:54:07 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE