Głos na puszczy? Jednak nie

  • Przegląd prasy/PAP
  • 11-08-2010
  • drukuj
ZAKTUALIZOWANY: Ekolodzy protestują w Warszawie w sprawie Puszczy Białowieskiej - Mogę powiedzieć "I love puszcza" - odpowiedział im minister środowiska Andrzej Kraszewski i zapowiedział dyskusję z samorządami o poszerzeniu obszaru chronionego.
Głos na puszczy? Jednak nie

- Mogę powiedzieć bez żadnego mizdrzenia się: "I love puszcza" - powiedział w środę minister środowiska Andrzej Kraszewski. Zapewnił tym samym, że popiera postulat protestujących przed resortem ekologów, którzy chcą poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego.

Według Kraszewskiego różnica między nim a Greenpeacem dotyczy tylko czasu, w jakim miałoby to nastąpić.

- Bardzo zależy mi na poszerzeniu puszczy, bardzo zależy mi, by jak największy obszar należący do tego bezcennego kompleksu leśnego został włączony do Parku Narodowego" - powiedział minister. Dodał, że "niestety, takie jest polskie prawo, że zgoda na poszerzenie puszczy, otuliny jakiegokolwiek obszaru chronionego, jest uzależniona od zgody samorządów.  - Musimy negocjować z samorządami. O ile, gdzie, możemy poszerzyć nawet tak bezcenne dobro, jak puszcza - podkreślił Kraszewski.

Protest Greenpeace przed Ministerstwem Środowiska poszerza się. Oprócz transparentu na budynku przed resortem wyrosło też namiotowe "zielone miasteczko". Ekolodzy zapraszają do niego wszystkich warszawiaków. W miasteczku przewidziano m.in. gry i zabawy dla dzieci, koncerty i pokazy tańca z ogniem.

Ekolodzy bronią jedynego lasu w Europie, który trwa w niezmienionej postaci od ośmiu tysięcy lat. Żyją tu tak rzadkie gatunki ptaków jak dzięcioł białogrzbiety i trójpalczasty czy najmniejsza europejska sowa sóweczka – poinformowała „Gazeta Wyborcza”.

Obrońcy przyrody chcą zmniejszenia wycinki puszczy do 30 tys. metrów sześciennych rocznie. Tyle wystarczy na potrzeby białowieskich mieszkańców. Dziś wycina się 100 tys. metrów. Resort zadeklarował, że w tym roku zmniejszy wycinkę jedynie o 20 tys.

Ekolodzy domagają się też całkowitego zakazu cięć w okresie lęgowym ptaków, od 1 marca do 31 sierpnia. I żądają, by rząd przedstawił kalendarium obejmowania całej Puszczy Białowieskiej parkiem narodowym.

To odpowiedź ekologów na najnowszą propozycję Ministerstwa Środowiska. Na stronie internetowej resortu minister Andrzej Kraszewski ogłosił sukces: przekazał puszczańskim gminom projekt poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego o 120 kmkw. To dużo, bo obecny zajmuje nieco ponad 100 kmkw. W zamian gminy Narewka, Hajnówka i Białowieża mają otrzymać 75 mln zł na ekologiczne inwestycje, jak kolektory słoneczne i oczyszczalnie ścieków. Zgoda samorządów jest konieczna, by powiększyć park.

Ekolodzy uważają, że propozycja resortu nie ratuje puszczy. Białowieski Park Narodowy w nowych granicach będzie złożony z trzech części. Zupełnie jak wycinanka kurpiowska. W dodatku to tylko przyłączanie do parku już istniejących rezerwatów

Ekolodzy od wiosny apelują do nowego ministra, by zmniejszył wycinkę drzew i zakazał jej w okresie lęgowym ptaków. Puszcza Białowieska jest ptasim obszarem Natura 2000, chronionym unijnym prawem. Wycinanie drzew w okresie lęgowym to prawo łamie. Obrońcy przyrody już zawiadomili Komisję Europejską o łamaniu dyrektyw unijnych – podaje „Gazeta Wyborcza”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE