Gminy skorzystają na energetyce wiatrowej

Energetyka wiatrowa, wpisująca się w nowy nurt polskiej strategii energetycznej, stanowi szansę dla rozwoju polskich gmin. Elektrownie wiatrowe posiadają wiele obiektywnych zalet, zarówno ze społecznego, jak i ekonomicznego punktu widzenia.
Gminy skorzystają na energetyce wiatrowej
Akceptacja energetyki wiatrowej na szczeblu samorządowym jest jednym z najważniejszych czynników, bardzo często decydującym o powodzeniu projektu farmy wiatrowej (fot. mat. prasowe)

Według prognoz Komisji Europejskiej energetyka wiatrowa będzie liderem zielonych technologii w przeciągu najbliższych 15 lat. Unijne propozycje z 2014 roku, odnoszące się do zwiększenia udziału odnawialnych źródeł w krajowych bilansach energetycznych o 27% powodują, że rozwój tzw. zielonej energii w polskich gminach staje się kluczowy. Na energetyce wiatrowej szczególnie skorzystać mogą polskie gminy.

Zalety dla gminy

Budowa farm wiatrowych na terenie gminy przyczyni się do gospodarczego ożywienia w rejonach rolniczych, które z reguły są ekonomicznie nieatrakcyjne. Na budowie farmy wiatrowej zyskuje przede wszystkim lokalna społeczność. Nie tylko poprzez korzyści w postaci środków finansowych, pochodzących ze sprzedaży energii, ale również poprzez zwiększone nakłady inwestycyjne i wzrost zainteresowania podmiotów chcących rozpocząć działalność na terenie gminy.

Ponadto, farmy wiatrowe to inwestycja, która nie ingeruje w znaczący sposób w tereny znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie. Oznacza to, że na przylegających ziemiach może odbywać się normalna produkcja rolnicza. Energetyka wiatrowa w żaden sposób nie zakłóca rozwoju upraw i późniejszych zbiorów. Co więcej, na elektrowniach wiatrowych zyskuje również sama gmina poprzez kreowanie ekologicznego i atrakcyjnego wizerunku dla inwestorów, ze względu na własne możliwości zaopatrzenia w energię elektryczną.

Elektrownia wiatrowa jako alternatywne źródło energii

Budowa elektrowni wiatrowych ma korzystny wpływ na zmianę stanu infrastruktury energetycznej. Według danych „Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji” obecnie blisko 60-80% sieci przesyłowych oraz elektrowni jest przestarzałych oraz nieefektywnych, co budzi większe ryzyko przerwania dostaw energii. Dlatego też szansą na przeciwdziałanie tego typu zjawiskom jest wzrost inwestycji nie tylko w energetykę wiatrową, ale również inne alternatywne źródła. Tym bardziej, że Polska ma doskonałe warunki do rozwoju tego typu instalacji (duża liczba pól i dobre warunki atmosferyczne), a najwięcej farm wiatrowych zlokalizowanych jest w północno-zachodniej części Polski. Ponadto, według danych pochodzących z raportu „Energetyka wiatrowa w Polsce”, Polska została zakwalifikowana, jako jeden z 12 głównych rynków zbytu turbin wiatrowych na świecie. Dlatego też warto ten potencjał należycie spożytkować. – Przy obecnym zapotrzebowaniu na energię elektryczną, która do 2030 roku ma wzrosnąć o ponad 30 proc., konieczności rozwoju OZE oraz zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, zasadna jest budowa elektrowni wiatrowych. Instalacje tego typu to wyjątkowa szansa dla polskich gmin i jej mieszkańców w postaci środków finansowych ze sprzedaży energii, ograniczenia możliwości występowania tzw. blackout’ów (awarii zasilania), a także wzrostu atrakcyjności gospodarczej na tle sąsiednich jednostek terytorialnych - mówi Jacek Łukaszewski, Prezes Zarządu Schneider Electric.

 


KOMENTARZE (19)ZOBACZ WSZYSTKIE

I ani słowa o tym, jak bardzo elektrownie wiatrowe niszczą krajobraz i wprowadzają zmiany w krajobrazie rolniczym i najczęściej turystycznym i o tym, ze bez energii gazowej albo jądrowej absolutnie są bezużyteczne.

gość, 2015-10-19 09:56:37 odpowiedz

co za bezczelna propaganda! Gminy zyskują? a kto to taki? Bo jeśli gmina to ludzie, to niestety ludzie nic nie zyskują, a bardzo wiele tracą! Zaczynając od banalnych dróg, rozjechanych przez samochody z betonem i stalą, a na zdrowiu i wartości ich własności kończąc... Wiatraki to ogromny koszt dla c...ałego społeczeństwa (zielone certyfikaty), a dla osób mieszkających w ich pobliżu prawdziwy dramat! Ostatni pomysł o jakim słyszałam - budowa farmy w pobliżu Biebrzańskiego PN - zakrawa już na jakiś cyniczny żart...Nie dajmy się ogłupiać! rozwiń

JDO, 2015-08-04 16:15:52 odpowiedz

Do konik: Jak ci wybudują farmę, to pamiętaj nie gap się cały czas na obracające się łopaty,
bo przecież dlatego ich nie chcecie.

gość , 2015-08-01 12:46:18 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE